A A+ A++

13 marca w Galerii „Zamek” odbył się wernisaż wystawy „Ślady Cienia”, na której prezentowane są rzeźby osób głuchoniewidomych powstałe w ramach projektu „Opowieści Ciszy i Dotyku”. Wystawa powstała we współpracy: Galerii Sztuki Współczesnej w Przemyślu, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku oraz Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki „Zamek”.

Choć rzeźba w porównaniu do rysunku i malarstwa jest mniej popularną formą sztuki, Przemyślanie od czasu do czasu mają możliwość obcowania z dziełami współczesnych artystów rzeźbiarzy. Nie tak dawno w podziemiach kościoła Franciszkanów była wystawa rzeźb Adama Myjaka, artysty o międzynarodowej sławie. Na wystawie w Galerii „Zamek” znakiem rozpoznawczym nie są znane nazwiska rzeźbiarzy, tylko to, że autorzy eksponowanych prac są głuchoniewidomi, czyli są to osoby z jednoczesnym, znacznym (ale nie całkowitym) uszkodzeniem słuchu i wzroku, co dodatkowo bardzo ogranicza w dostępie do informacji. Rzeźba to trójwymiarowe dzieło zaliczane do sztuk wizualnych. Dzieło wykonane własnoręcznie, w którego kształcie autor zawarł jakąś (czasem tylko jemu znaną) treść, jakiś przekaz. Ktoś może zapytać: jak to możliwe, żeby człowiek, który nie widzi i na dodatek nie słyszy, stworzył rzeźbę? Jest to możliwe, o czym się można przekonać, oglądając wystawę. Nie wdając się w zawiłości kognitywistyki (interdyscyplinarna nauka o poznaniu, umyśle i procesach myślowych), można to wytłumaczyć na przykładzie porzekadła „ktoś ma jedną nogę krótszą, ale za to drugą dłuższą”. Natura utratę jednego zmysłu rekompensuje bardziej sprawnym działaniem innego. W tym przypadku będzie to dotyk. Najlepszym tworzywem rzeźbiarskim dla głuchoniewidomych twórców jest glina, naturalne tworzywo, łatwe do kształtowania dłońmi. Oczywiście w tym procesie bardzo ważna jest pamięć kształtu, pochodząca z czasu, kiedy wzrok i słuch jeszcze funkcjonowały albo pamięć nabyta poprzez dotyk, na przykład głowy, nawet swojej. W Polsce żyje około siedmiu tysięcy głuchoniewidomych, korzystających w komunikacji z metod dotykowych (na przykład alfabet Lorma) lub języka migowego. Od 35 lat w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku organizowane są plenery rzeźbiarskie dla takich osób, a efektem jest wystawa na Zamku.

J.S.

Praca Leszka Koczota „Ja niewidomy” (ceramika).

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułDyrektor AMD krytykuje Claude Code. Jest głupi, leniwy i nie można mu ufać
Następny artykułPortugalski okręt wielozadaniowy zwodowany w Rumunii