Wolff w dosadny sposób skomentował naciski rywali ws. triku silnikowego
Szef Mercedesa po raz pierwszy publicznie odniósł się do zarzutów stawianych przez rywali w kwestii wykorzystywania szarej strefy przepisów silnikowych. Austriak zasugerował im, aby w końcu wzięli się do roboty.
Już od końcówki 2025 roku występują przepychanki między producentami silnikowymi odnośnie wykorzystywania potencjalnej luki w przepisach. Odnosi się do maksymalnego stopnia sprężania cylindra, który ma przekraczać dozwoloną wartość w warunkach torowych. Podejrzewani o stosowanie tej sztuczki są Mercedes oraz Red Bull.
Pozostali gracze wystosowali nawet oficjalny list do FIA, która zorganizowała już jedno spotkanie w tej sprawie. W najbliższym czasie mają odbyć się kolejne dwa posiedzenia, aczkolwiek niewiele wskazuje na to, aby wprowadzano jakieś zmiany w przepisach jeszcze na ten sezon. Wynika to chociażby z braku wystarczającej ilości czasu na wprowadzenie modyfikacji do swoich motorów
Do tej pory z dwójki podejrzanych jedynie Red Bull za pośrednictwem Bena Hodgkinsona ustosunkował się do tej kwestii, zaznaczając, że w żaden sposób nie doszło do złamania przepisów. Po poniedziałkowym evencie Mercedesa z okazji inauguracji nowego sezonu odniósł się do tego też Toto Wolff. Austriak podzielił się jednoznacznym przekazem dla swoich rywali:
“Dobrze wiecie, że zawsze pozostaję sceptyczny w kwestii osiągów. Zbyt często moje oczekiwania nie były odpowiednie i nie chcę uświadomić sobie w Bahrajnie czy Melbourne, że nie jesteśmy tam, gdzie zamierzaliśmy być, a chodzi przecież o zwyciężanie i to do tego się sprowadza”, przyznał szef Mercedesa, cytowany przez PlanetF1.
“Na tym etapie musimy jeszcze więcej pracować, bo w kontekście pytań o silnik naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektóre ekipy bardziej koncentrują się na innych i kłócą się z czymś, co jest jasne i transparentne. Komunikacja z FIA cały czas była bardzo pozytywna. Nie chodzi zresztą tylko o stopień sprężania, lecz także inne rzeczy.”
“Chodzi o wszystko, co dotyczy danego obszaru, jak określają go przepisy, czy wszystko jest jasne i jakie są standardowe procedury dla wszystkich silników nawet tych poza F1. Po prostu trzeba się wziąć w garść. ”
“Organizowanie tajnych spotkań, wysyłanie zatajonych listów czy ciągłe próby wymyślania metod testowania, których tak naprawdę nie ma. My przynajmniej staramy się minimalizować rozproszenie uwagi, a to cechuje się tym, że patrzymy na siebie bardziej niż na kogokolwiek innego. Oprócz tego w tym wszystkim przepisy są bardzo jasne i mamy jasność co do tego, o czym rozmawialiśmy z FIA.”
“Wszyscy jesteśmy też różni, więc może lepiej znaleźć wymówkę, zanim jeszcze wyjdzie, że sprawy nie układają się dobrze. Każdy musi robić wszystko, co w jego możliwościach, ale na pewno nie jest to sposób, w jaki byśmy działali, tym bardziej że kilka razy powiedziano nam, że wszystko jest w porządku i zgodne z regulaminem. Jeśli jednak ktoś woli zajmować się rozpraszaniem uwagi, ma do tego prawo.”
W kontekście zapytań o ewentualny protest ze strony rywali Wolff zasugerował, że w całą sprawę zaangażował się nawet Mohammed Ben Sulayem:
“Ten silnik jest legalny i odpowiada temu, co napisano w przepisach. Odpowiada też temu, jak przeprowadza się te kontrole. Odpowiada też kontrolom przeprowadzanym w innych bolidach i pozostałym wymogom. Nie mogę tego ostatecznie ocenić, ale tak na tę chwilę postrzegamy rzeczywistość i tak twierdzi też FIA. Powiedział o tym sam jej Prezydent, a on coś o tym wie. Oczywiście trzeba na wszystko poczekać, ale czujemy się pewnie.”
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS