A A+ A++

Był 22 października 2009 roku. Zaledwie dwa lata po premierze krytykowanej Visty na rynku pojawił się Windows 7 – system, który przez wielu do dziś nazywany jest najlepszym w historii. Ba, jest spora grupa osób, które nadal z niego korzystają.

Windows 7 – od dwóch lat bez wsparcia, ale wciąż na co ósmym komputerze z „Okienkami”

Jak podaje serwis StatCounter, wciąż na prawie 13% komputerów z systemem Windows znajduje się właśnie Windows 7. Plasuje się na drugim miejscu – daleko za Windows 10 (z udziałem na poziomie 82,5%), ale i mocno przed Windows 8.1 i 8 (odpowiednio 3,1% i 0,5%). Właścicielom tych pecetów najwyraźniej w ogóle nie przeszkadza fakt, że oficjalne wsparcie techniczne Microsoftu dla „Siódemki” zakończyło się dokładnie dwa lata temu, 14 stycznia 2020 roku. 

Źródło: StatCounter

Tak, dziś mijają 2 lata od ostatniej aktualizacji systemu Windows 7, a od jego premiery minęło już ponad 12 lat. Ale to leci! W tym czasie doczekaliśmy się premiery czterech kolejnych „Okienek” – Windows 8 zadebiutował w 2012 roku, Windows 8.1 – rok później, Windows 10 – w 2015 roku, a Windows 11 – kilka miesięcy temu, w październiku 2021 roku. 

Windows 7 – system, którego potrzebowaliśmy. Ale czy wciąż potrzebujemy? 

Gdy wypuścił Vistę, a świat zaczęła zalewać fala krytyki, Microsoft szybko otworzył nowy projekt o nazwie Blackcomb. Eksperymentowano na różne sposoby, aż wreszcie zrodził się z tego Windows 7. Pierwszą, testową wersję udostępniono na początku 2009 roku, a o tym, jak bardzo potrzebowaliśmy następcy Visty (i XP-ka równocześnie), najlepiej świadczy liczba 2 500 000 – tyle osób pobrało betę „Siódemki” w ciągu kilku pierwszych dni.

Kilka miesięcy później – 22 października 2009 roku – światło dzienne ujrzała pełna wersja systemu. Windows 7 szybciej się instalował i szybciej się uruchamiał. Działał zdecydowanie szybciej, bo też został pozbawiony niepotrzebnych elementów (których Microsoft napchał co niemiara w Viście). Do tego wyglądał dużo lepiej, więc – nic w tym dziwnego – stał się sprzedażowym hitem, którego wyniki przerosły nawet oczekiwania giganta z Redmond. 

Windows 7 screen

Szczytową popularność Windows 7 świętował między 2013 a 2015 rokiem, kiedy to mógł się pochwalić przeszło 60-procentowym udziałem na rynku systemów. Żadna z „Ósemek” nie dała mu rady i dopiero Windows 10 na początku 2018 roku zdołał zdetronizować „Siódemkę”. Ta do dziś jednak – jak już zostało to wspomniane – cieszy się pewnym zainteresowaniem. Czy są jednak powody, by tak kurczowo się jej trzymać? 

Cóż, nie jest tajemnicą, że Windows 7 dobrze się zestarzał – wciąż nieźle się prezentuje i dobrze działa. Niemniej jednak brak aktualizacji związanych z bezpieczeństwem, coraz gorsza kompatybilność z oprogramowaniem i grami czy wreszcie brak funkcji, które współcześnie poprawiają komfort korzystania z komputera, sprawiają, że najwyższy czas już chyba pożegnać „Siódemkę” i podać rękę któremuś z jego następców. 

Zobacz, dlaczego warto przejść z Windows 7 na Windows 10 oraz czy opłaca się pozostać ze starym Windowsem.

Źródło: informacja własna, StatCounter

Przeczytaj także:
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPlatforma wspomina Adamowicza i nazywa “przyjacielem”. Internauci przypomnieli o ich “przyjacielskich” stosunkach
Następny artykułŚwiatełko pamięci dla Pawła Adamowicza