A A+ A++

Niezwykle popularny w południowym Kentucky prawnik zajmujący się ubezpieczeniami, bardzo chętny do wydawania przychylnych opinii sędzia i doświadczony lekarz podpisujący co popadnie to trio, które wpłynęło na milionowe straty amerykańskiej agencji, jakiej głównym celem była pomoc niepełnosprawnym i niezdolnym do pracy. Sprawa Conna jest przestępstwem, którego skala z odcinka na odcinek coraz bardziej poraża. Zapraszam do recenzji serialu dokumentalnego „Wielki przekręt”.

Streamingowe platformy starają się zwrócić uwagę swoich widzów nie tylko poprzez coraz bogatszy i interesujący katalog filmów, seriali czy animacji – w bibliotekach serwisów systematycznie debiutują produkcje dokumentalne, które nie tylko zajmują się osobistościami z pierwszych stron gazet, przestępcami i mrożącymi krew w żyłach zbrodniami, ale także głośnymi oszustwami. Do takich niewątpliwie należy proceder wielokrotnie popełniany przez adwokata Erica C. Conna, który odpowiadał za oszustwo systemu ubezpieczeń społecznych USA na kwotę co najmniej 550 mln dolarów.

Wielki przekręt (2022) – recenzja serialu [Apple TV+]. Pan od ubezpieczeń

Eric C. Conn na pierwszy rzut oka wydaje się niezwykle życzliwym i przyzwoitym gościem. To prawnik, który od wielu lat działał w zakresie ubezpieczeń społecznych. W amerykańskiej rzeczywistości ten sektor jest bezpośrednio związany z pomocą osobom niepełnosprawnym – oczywiście po potwierdzeniu złego stanu zdrowia przez sąd. Adwokat szybko zyskał ogromną popularność w Kentucky, reklamując swoją działalność i zapewniając, że jest w stanie błyskawicznie uzyskać zaświadczenie o niepełnosprawności, które w prostej drodze prowadziło do przydzielenia zasiłku. Okoliczni ludzie go kochali, promocja nie ustawała, pieniądze wpływały na konto w zastraszającym tempie, a Conn odnosił coraz więcej sukcesów i był uwielbiany przez społeczność, która mogła na niego liczyć. Coś jednak było nie tak – z czasem okazało się, że jego pracownicy wielokrotnie próbowali nagłośnić nieprawidłowości, jakich dopuszczał się szef. Kiedy problem został dostrzeżony przez dziennikarza Damiana Palettę z The Wall Street Journal, nic nie było w stanie odwrócić zadziwiającego biegu wydarzeń.

Przez cztery odcinki recenzowanego „Wielkiego przekrętu” doświadczeni dokumentaliści Brian Lazarte („McMiliony”, „Trucizna codziennego użytku”) oraz James Lee Hernandez („McMiliony”, „Wonder Women”) z niezwykłą wnikliwością przyglądają się sprawie, w której najprawdopodobniej wyłudzonych został ponad miliard dolarów – kwota 550 mln dolarów to tylko szacunkowy, bardzo wstępny koszt, jaki przyjęła SSA (Social Security Administration, agencja rządu federalnego, która w głównej mierze zajmuje się kwestią składek ubezpieczeniowych oraz przysługującym świadczeniom zdrowotnym). Przez wiele lat swojej działalności Conn dawał gwarancję klientom, jednocześnie współpracując z psychologiem Adkinsem i sędzią Daughertym, który gdy sprawa tylko wyszła na jaw wycofał się z pełnienia obowiązków zawodowych.

W trakcie wieloletniego śledztwa zapoczątkowanego przez artykuł w The Wall Street Journal gwiazdą był w głównej mierze Eric Conn stawiany w centrum reflektorów. Narracja dziennikarzy skupiała się przede wszystkim na prawniku, który skutecznie dopuścił się wyłudzenia wielkiej kasy – niezaprzeczalnie to był haczyk, który pobudzał opinię publiczną. Kij miał jednak dwa końce, a na jednym z nich znajdowali się poszkodowani, ludzie, którzy dzięki zasiłkom mogli po prostu żyć, gdyż nie byli zdolni do pracy. Połączenie kilku setek spraw prowadzonych przez Amerykanina sprawiło, że z czasem zostali oni odcięci od środków do życia. Z jednej strony mamy cwaniaczka, niezwykle inteligentnego gracza, który z władzą przez wiele lat bawił się w kotka i myszkę, z drugiej tych, którzy naprawdę wymagali pomocy. Nacisk na tę budzącą spore emocje kwestię otwiera oczy na osobiste dramaty jednostek, bo wielu z nich jest obecnie pod opieką Neda Phillersdorfa, który próbuje walczyć z systemem – klienci oszusta zostali wezwani przez Agencję Ubezpieczeń Społecznych do oddania pieniędzy, jakie pobrali w zasiłkach, a ich świadczenia od czasu rozpoczęcia dochodzenia zostały całkowicie wstrzymane. Tutaj rozpoczyna się ich prawdziwa tragedia. Choć ponad 1000 poszkodowanym udało się ponownie wywalczyć swoje prawa, są też tacy, których dochodzenia ciągną się bardzo długo, będąc bezsprzecznym dowodem na to, jak amerykański system potrafi być bezduszny.

Wielki przekręt (2022) – recenzja serialu [Apple TV+]. Święta trójca

Wielki przekręt (2022) – recenzja i opinia o serialu [Apple TV+]. Jeden ze świadków

Tempo opowieści, wiele wątków oraz nagłych zwrotów akcji, do których dochodziło już w trakcie rozbudowanego śledztwa i przygotowywania się do procesu sprawiają, że mamy do czynienia z wydarzeniami, jakie nie tylko zasługują na serial dokumentalny, ale dobry film akcji. Sprawa Erica C. Cona, pomimo niezaprzeczalnej winny oskarżonego, budzi jednak mieszane uczucia. Mimo iż adwokat pomagał wyłudzać pieniądze, wśród jego klientów byli również bardzo potrzebujący, którzy sami nie odnaleźliby się w zawiłym systemie ubezpieczeń, a każdy miesiąc zwłoki powoli wypisywał na nich wyrok śmierci – bez środków do życia i możliwości zarabiania byli skazani na biedę. W trakcie oglądania recenzowanego serialu nie raz, nie dwa dochodziłam do wniosku, że twórcy próbują usprawiedliwiać oskarżonych – w końcu oszustwa dotyczyły wielkiej trójcy: prawnika, lekarza wypisującego lewe zaświadczenia oraz sędziego, który wyciągał ręce po brudne pieniądze – wielokrotnie podkreślając, że amerykański system potrafi być bezduszny, jest wadliwy i źle działa. Gdzieś momentami traciła się narracja o przestępcach wspierających oszukiwanie agencji, która miała odpowiadać za ochronę niepełnosprawnych, a tymczasem, niczym miecz obosieczny, uderzała w nich ze zdwojoną siłą.

W recenzowanym „Wielkim przekręcie” James Lee Hernandez i Brian Lazarte wykonali kawał dobrej roboty. Uwzględniając zeznania wielu osób, w tym rozmowy z głównym oskarżonym, które wzbogacają fabułę o jego punkt widzenia, doświadczenia pracowników Conna, chorych, przedstawicieli SSA oraz innych urzędów przygotowali obraz, który nie jest jednoznaczny, ale próbuje przedstawić problem z wielu stron. Najbardziej jednak intryguje sam Conn – co się stało, że z jedynaka będącego pod bezwzględną kontrolą matki, wyrósł mężczyzna, który miał na koncie wiele związków, spore środki, a w wyniku swojej działalności zawodowej stał się jednym z wielkich poszukiwanych przez władze – o dziwo, bardzo długo udawało mu się skutecznie uciec z rąk policji. Dziennikarz Damian Paletta wielokrotnie powtarzał, że przebiegły adwokat będący członkiem Mensy kojarzył mu się z Jamesem Bondem.

Apple otrzymało całkiem interesujący dokument warty uwagi widzów – jeżeli nie są Wam obce produkcje o wielkich oszustwach, a kręcą niezwykle inteligentni, sprytni zbiegowie, to nawet nie będąc entuzjastami dokumentów, powinniście się nim zainteresować. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że SSA zmieni system i najbardziej poszkodowanym przywróci świadczenia. Tylko wtedy będzie można mówić o szczęśliwym finale.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułKamila Witkowska: Naprawdę możemy cieszyć się z tego medalu
Następny artykułPlac Senacki 6 PM: przeczytaj fragment powieści szpiegowskiej Vincenta V. Severskiego