Aleksandar Vuković został trenerem Widzewa Łódź 5 marca 2026 roku. Serb, który przez większość swojej kariery pracował w warszawskiej Legii, podpisał z łódzkim klubem kontrakt do końca czerwca 2027 roku.
Vuković na wylocie z Widzewa?
Przygoda “Vuko” z Widzewem rozpoczęła się od niespodziewanej wygranej z Lechem przed własną publicznością (2:1). Niestety to były dobre złego początki, gdyż w kolejnych siedmiu spotkaniach zanotowali dwa zwycięstwa, trzy remisy oraz dwie porażki. Jedną z nich w ostatniej kolejce Ekstraklasy przeciwko Legii Warszawa, która jedyną bramkę zdobyła w ostatniej akcji meczu.
Sytuacja podopiecznych Vukovicia w ligowym zestawieniu jest, delikatnie rzecz ujmując, nieciekawa. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek Widzew zajmuje 16. miejsce z dorobkiem 36 punktów. Ich strata do 15. Lechii wynosi dwa “oczka”. 9 maja obydwa zespoły zmierzą się ze sobą w meczu 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy. To spotkanie może znacząco przybliżyć jedną z drużyn do utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju.
Jeśli w Ekstraklasie pozostanie Widzew, wcale nie oznacza to, iż na swoim stanowisku utrzyma się serbski szkoleniowiec. Według doniesień “Faktu”, nie wszyscy w klubie są zwolennikami obecności 46-latka na tym stanowisku. W przypadku spadku do I Ligi Serb z pewnością pożegna się z Łodzią. “Przyszłość trenera stoi pod znakiem zapytania. Nawet w razie utrzymania jego pozycja nie będzie pewna. Spadek na pewno oznaczałby rozstanie. Nie wszystkim podoba się zachowawczy, minimalistyczny styl. Zespół ma duży potencjał w ofensywie, a często cofa się do głębokiej defensywy, co kosztowało już stratę wielu punktów w końcówkach meczów. Są jednak obawy, że w kolejnym sezonie sytuacja może się powtórzyć, a gra oraz wyniki zespołu się nie poprawią” – przyznał informator gazety.
Apel właściciela klubu
Robert Dobrzycki, właściciel klubu przyznał w emocjonalnym wpisie na “X.com”, iż zupełnie inaczej wyobrażał sobie ten sezon. “Widzewiacy, ten sezon to na pewno rozczarowanie dla nas wszystkich, moje sięga zenitu. Przyjdzie czas na analizę, wnioski i działania po ostatnim meczu. Słabe wyniki, wiele meczów przegranych lub zremisowanych w ostatnich minutach – to są fakty. (…) Przed ostatnimi spotkaniami chciałbym Was prosić o jedność i doping do ostatniej sekundy ostatniego meczu” – napisał przedsiębiorca.
Wsparcia Dobrzyckiemu udzielił prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski. “Absolutne słowa wsparcia dla Pana Robert Dobrzyckiego i społeczności Widzewa Łódź. To przejściowe, konfiguracyjne wyzwanie z którym sobie poradzicie. Szanujcie swoich ludzi Widzewiacy. Ten Pan to jeden z Was – mówię, to jako prezes/właściciel o dużo (jeszcze chwile) mniejszych możliwościach finansowych niż Pan Robert – widząc jak bardzo jest zaangażowany” – napisał na “X.com”.
AKTUALIZACJA
Rzecznik Widzewa odniósł się do medialnych rewelacji
Po naszej publikacji w mediach społecznościowych pojawił się oficjalny komunikat wystosowany przez rzecznika łódzkiego klubu, Jakuba Dyktyńskiego, w którym zdementował on medialne spekulacje wokół osoby Aleksandara Vukovicia przekazane przez “Fakt”. “Treść poniższego artykułu nie ma pokrycia w rzeczywistości.. Uprzejmie proszę pozostałe redakcje, aby nie powielać jej w swoich publikacjach. Tymczasem drużyna i trener skupiają się tylko na najbliższym spotkaniu, w którym wesprze ich Serce Łodzi” – czytamy we wpisie.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS