A A+ A++
Timo Werner po sezonie oficjalnie opuści RB Lipsk i przejdzie do londyńskiej Chelsea. To oznacza, że Robert Lewandowski traci wielkiego rywala w Bundeslidze o następne tytuły króla strzelców.
Marcin Borciuch

Marcin Borciuch

PAP/EPA / FILIP SINGER / Na zdjęciu: Timo Werner

  • Bundesliga. Karl-Heinz Rummenigge krytykuje decyzję UEFA. Szef Bayernu liczy na zmiany w kalendarzu

Timo Werner od sezonu 2016/2017 starał się deptać po piętach Robertowi Lewandowskiemu i innym konkurentom w walce o tytuł króla strzelców Bundesligi. 24-letni Niemiec ligową kampanię 2019/2020 indywidualnie może uznać za swoją najlepszą w karierze – najwięcej goli w jednym sezonie (26) i walka niemalże do samego końca o miano najlepszego strzelca rozgrywek. Do końca dwa spotkania, więc może jeszcze ten dorobek powiększyć. W klasyfikacji strzelców jest wiceliderem, ma o pięć bramek mniej od “Lewego”.

Łącznie niemiecki napastnik w barwach RB Lipsk wystąpił w 157 meczach, zdobył 93 bramki i zanotował 40 asyst.

Timo Werner podpisał kontrakt z Chelsea FC, który będzie obowiązywał do końca czerwca 2025 r. Do Londynu przeniesie się już w lipcu, a to oznacza, że nie pomoże RB Lipsk w fazie finałowej Ligi Mistrzów. “Czerwone byki” na transferze Niemca zarobiły 53 mln euro, a sam Werner będzie najlepiej zarabiającym piłkarzem na Stamford Bridge.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: wielki błąd bramkarza. Za chwilę padł gol

Poważniejsze doniesienia łączące 24-letniego napastnika z “The Blues” pojawiły się w ostatnich kilkunastu dniach. Wcześniej wiązano go m.in. z Bayernem Monachium. Media i eksperci widzieli go jako idealnego następcę za Lewandowskiego. Werner deklarował jednak, że nie chce przechodzić do żadnego innego niemieckiego klubu.

Przez wiele miesięcy mówiło się też o Liverpoolu, rozmowach Juergena Kloppa z Wernerem i wielkiej chęci przejścia zawodnika do “The Reds”. Ralf Rangnick uważał, że to najlepsze miejsce do gry dla Niemca. Temat transferu jednak upadł, co wykorzystała Chelsea. Według “The Athletic” władze klubu z Anfield nie wyraziły zgody na transfer w tym momencie ze względu na chęć oszczędzenia pieniędzy w czasie pandemii.

Zagraniczni dziennikarze wskazywali też na aspekt czysto sportowy. Werner miał być poważniej wprowadzony do składu dopiero w styczniu 2021 r., kiedy to Mohamed Salah i Sadio Mane udadzą się z reprezentacjami Egiptu i Senegalu na Puchar Narodów Afryki. Władzom nie opłacało się wydawać prawie 60 mln euro na piłkarza, który przez pół roku byłby jedynie rezerwowym.

Do pozostania w Lipsku namawiał Wernera trener Julian Nagelsmann. Porównywał go do Lewandowskiego, a jego stratę zrównał z potencjalnym odejściem Polaka z Bayernu.

Czytaj też:
Ofensywa transferowa Chelsea
RB Lipsk bez Poulsena

Bundesligę możesz oglądać na kanałach Eleven Sports w WP Pilot

Skomentuj 1

Zgłoś błąd

WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułByliśmy zobaczyć przygotowania do startu „nowej Trójki”. Właśnie przerwał je koronawirus
Następny artykułNie masz maseczki w tramwaju czy w autobusie? Dostaniesz od kontrolera