Po miesiącach napięć i wzajemnych oskarżeń, prezydenci Stanów Zjednoczonych i Kolumbii – Donald Trump i Gustavo Petro – po raz pierwszy zasiedli do rozmów w Białym Domu. Spotkanie, które odbyło się bez udziału mediów i oficjalnych ceremonii, zakończyło się zaskakująco optymistycznymi deklaracjami obu stron.
- Prezydenci USA i Kolumbii – Donald Trump i Gustavo Petro – spotkali się po raz pierwszy w Białym Domu.
- Do rozmowy doszło do miesiącach napięć i wzajemnych oskarżeń.
- Jakie tematy poruszono podczas spotkania? Szczegóły w poniższym artykule.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Gustavo Petro został we wtorek przyjęty w Białym Domu bez publicznych ceremonii, jakie towarzyszyły wizytom niektórych przywódców. Na spotkanie, które trwało mniej więcej dwie godziny, nie wpuszczono dziennikarzy.
W późniejszych oświadczeniach przywódców nie pojawiły się konkrety na temat osiągniętych porozumień, ale – mimo wcześniejszych różnic zdań – obaj optymistycznie wyrażali się o spotkaniu.
Donald Trump oświadczył, że wraz z kolumbijskim prezydentem pracuje nad powstrzymaniem napływu narkotyków do USA. Odbyliśmy dobre spotkanie. Myślę, że był świetny – powiedział o swoim rozmówcy.
Petro natomiast zamieścił na platformie X zdjęcie notatki, najwyraźniej odręcznie sporządzonej przez Trumpa, ze słowami: “Gustavo – to wielki zaszczyt – kocham Kolumbię”.
Kolumbijski prezydent oświadczył ponadto, że poprosił Trumpa o pomoc w zatrzymywaniu ważnych przemytników narkotyków, działających poza Kolumbią. Prosił również o mediację USA w sporze dyplomatycznym z sąsiednim Ekwadorem, którego prezydent Daniel Noboa jest bliskim sojusznikiem Trumpa.
Kolumbia jest tradycyjnie ważnym sojusznikiem gospodarczym i wojskowym Ameryki, ale relacje między krajami stały się ostatnio bardzo napięte. Gustavo Petro krytykował gromadzenie przez Stany Zjednoczone sił w regionie Ameryki Łacińskiej, ataki na domniemane łodzie przemytnicze, jak również uderzenie na Wenezuelę i pojmanie 3 stycznia jej przywódcy Nicolasa Maduro.
Po ataku na Wenezuelę Donald Trump oświadczył natomiast, że kolumbijski prezydent “musi uważać na swój tyłek”. Zarzucił mu, że “ma fabryki kokainy” i “wysyła ją do Stanów Zjednoczonych”. Powiedział również, że operacja w Kolumbii – podobna do tej w Wenezueli – wydaje mu się “dobrym pomysłem”.
Amerykańska administracja nałożyła też na przywódcę Kolumbii sankcje finansowe.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS