A A+ A++

Joanna Mokosa-Rykalska przygotowała subiektywny opis nadmorskich miejscowości na Półwyspie Helskim, który opublikowała na Facebooku. Jest bardzo dowcipny i należy go traktować z przymrużeniem oka. Internautom bardzo się spodobał.

“Nie stać cię na wyjazd do Ameryki Południowej? Nie szkodzi. Nikt tak nie zagra na fujarce, jak Peruwiańczycy na deptaku w Jastrzębiej” – pisze Joanna.

Blogerka przypomina, że o Władysławowie zwykło się mówić Władek, ale zaznacza, że w sumie to już można mówić Januszowo. “Biała skarpeta jest tutaj stałym elementem ubioru. Pod względem ilości ludzi w wakacje przebija już Pekin i liczbę zachorowań na COVID” – żartuje w swoim poście na Facebooku.

Opisując Chałupy blogerka zauważa, że to główne miejsce lansu dla turystów. “Must have to boskie ciało w piance, deska i czapka. Jeśli nie have czapki to w ogóle się tu nie pokazuj. Nawet jeśli raz na 25 lat trafi się tutaj upał, nie waż się jej zdejmować. Bez czapki nie istniejesz”. – pisze i zauważa, że na pewno w Chałupach trafi się na jakiegoś celebrytę. “W zależności od tego, na jakim kempingu jesteś (…) obudzi cię pierdzenie. No bo np. w Chałupach 3 lub 6 będzie to na pewno jakiś celebrycki bąk. Jego właściciel przyjechał lambo i będzie ubrany od stóp do głów w markowe ciuchy, a jego całą twarz zakryją modne w tym sezonie okrągłe okulary”.

Jastarnię opisuje jako ulubioną miejscowość rodzinną, a Juratę jako tą, w której jest najwięcej emerytów. “Na wjeździe do kurortu masz do wyboru kule, balkonik albo sztuczną nogę” – żartuje blogerka.

Na koniec zostawia Hel i podsumowuje go krótko. “Nie bez kozery jest na końcu Polski. No bo, ile można te foki oglądać”.

Post Joanny ma już ponad 1100 polubień i setki komentarzy. Większość obserwujących zrozumiała satyrę autorki. “Szczęka mnie boli od śmiechu, a łzy same lecą” – napisała jedna z internautek. “Mieszkam w Jastarni. Oddałaś te klimaty w 100000000 proc.” – dodała inna.

Skąd takie podejście do życia? – Mój blog – Matka siedzi z tyłu – z założenia jest sarkastyczny i pełen absurdu. Opisuję w ten sposób rzeczywistość i nas. I zdecydowanie nie jest grzeczny, ale czytelnikom się bardzo podoba – mówi w rozmowie z WP. – Jak podróżujemy to również to opisuję.

Najazd turystów na Hel. Niemal wszyscy zapomnieli już o pandemii

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułTESCO znika z Piły i z Polski
Następny artykułMniejsze zatory płatnicze w II kwartale 2020 r.