Tak, najkrócej biorąc, działa Wisła SP, strzelecki trenażer toruńskiej grupy Milisystem. Jest mobilny. Laptop, projektor, rozkładany ekran, kamera, replika broni krótkiej oraz długiej – wszystko to mieści się w czarnej skrzyni, waży niespełna 30 kg, a cały sprzęt można przewieźć w bagażniku osobowego samochodu, by w 15 minut rozstawić w dowolnym pomieszczeniu. I rozpocząć strzelecki trening. Wisła wykorzystuje wyświetlane na ekranie różnorodne scenariusze. Możliwe jest więc ćwiczenie strzelania statycznego do tarczy, dynamicznego do ruchomych celów i sytuacyjnego, które ćwiczy szybkość reakcji na zagrożenie w terenie zurbanizowanym. Repliki Milisystemu, wyposażone w system gazowy (lub elektryczny), zapewniają też efekt odrzutu (blow–back) po strzale.
– Trenażery symulują realne strzelanie bez użycia amunicji, wykorzystując technologię laserową, komputerowe oprogramowanie i moduły wyświetlające cele. Uczą obsługi broni i techniki strzelania, ćwiczą refleks, celność, pamięć mięśniową, sprawdzają się w treningu taktycznym, czyli w markowanych sytuacjach bojowych – mówi Judyta Grzechowiak, prezes firmy Milisystem sp. z o.o. i wiceprezes Milisystem SA.
Grupa jest czołowym dostawcą takich urządzeń w Polsce, konkurując z kilkunastoma ich producentami i dystrybutorami.
CZYTAJ TEŻ: Czy AI to dobry psychoterapeuta? Ratowała już kariery, ale też „zabijała”. „Nie chodzi o zastępowanie ludzi. Lubię nazywać AI »drugim mózgiem«”
Fot.: Wojciech Robakowski / RASP/Forbes
Cywilny popyt na trenażery strzeleckie
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS