Liczba wyświetleń: 10
9 stycznia 2026 roku ambasadorzy państw członkowskich Unii Europejskiej zatwierdzili kontrowersyjną umowę handlową z krajami Mercosuru (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj). Porozumienie, negocjowane przez ponad ćwierć wieku, zostało przyjęte większością kwalifikowaną, mimo sprzeciwu Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii oraz wstrzymania się Belgii.
Umowa tworzy jedną z największych stref wolnego handlu na świecie, obejmującą prawie 780 milionów ludzi. Eliminuje cła na ponad 90% towarów i według prognoz Komisji Europejskiej zwiększy wymianę handlową o 25-30% w ciągu najbliższej dekady. Wartość bilateralnego handlu między UE a Mercosurem wyniosła w 2024 roku 111 miliardów euro.
Zwolennicy porozumienia podkreślają jego strategiczne znaczenie. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz nazwał umowę „kamieniem milowym” i „dobrą dla Niemiec i Europy”. Nie jest to przypadek – to właśnie Niemcy mają być głównym beneficjentem nowych regulacji. Niemieckie firmy motoryzacyjne, takie jak Volkswagen, BMW i Mercedes, znacząco skorzystają na zniesieniu 35% ceł na samochody i części samochodowe eksportowane do krajów Mercosuru.
Oprócz Niemiec, na umowie zyskają też inne kraje o silnym sektorze przemysłowym, jak Hiszpania, Portugalia i państwa nordyckie. Hiszpania spodziewa się wzrostu eksportu o 37%, szczególnie w sektorach win, oliwy, chemikaliów i farmaceutyków. Producenci europejskich produktów o chronionych oznaczeniach geograficznych, takich jak szampan, ser Roquefort czy irlandzka whiskey, otrzymają ochronę prawną przed podróbkami na rynkach Mercosuru.
Jednak korzyści z umowy są nierównomiernie rozłożone. Kraje o silnym sektorze rolnym, jak Polska, Francja i Irlandia, obawiają się poważnych strat. Rolnicy protestowali zarówno w Warszawie, jak i Paryżu, blokując ulice traktorami. Ich obawy dotyczą napływu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, gdzie koszty produkcji są o 40-60% niższe niż w Europie.
Szczególnie zagrożone są europejskie sektory wołowiny, drobiu, mleka i cukru. Umowa przewiduje zwiększenie kwot importowych dla wołowiny (99 tysięcy ton), drobiu (do 180 tysięcy ton), a także cukru, soi i etanolu. Wielcy producenci z Brazylii i Argentyny zyskają znacznie łatwiejszy dostęp do europejskiego rynku.
Raporty analityków, w tym Pekao SA i Credit Agricole, wskazują, że polski sektor rolnospożywczy może ponieść największe straty w całej UE. Zagrożone są tysiące miejsc pracy, a także suwerenność żywnościowa kraju.
Krytycy umowy wskazują na podwójne standardy w polityce UE. Z jednej strony, w ramach Zielonego Ładu, europejscy rolnicy muszą spełniać surowe wymogi środowiskowe, takie jak redukcja pestycydów o 50% i nawozów o 20%. Z drugiej strony, UE otwiera rynek na produkty z Mercosuru, gdzie stosuje się wyższe limity pestycydów, w tym substancji zakazanych w Europie.
Komisja Europejska, świadoma tych obaw, wprowadziła mechanizmy ochronne, w tym klauzule pozwalające na przywrócenie ceł w przypadku spadku cen o 5-8%, fundusze wsparcia dla rolników oraz wzmocnione kontrole pozostałości pestycydów. Krytycy uważają jednak te zabezpieczenia za niewystarczające.
Umowa budzi również obawy środowiskowe. Przewiduje się, że może przyczynić się do dodatkowego wylesiania obszaru od 620 do 1350 tysięcy hektarów w Ameryce Południowej, co zwiększy emisje CO2.
Porozumienie odzwierciedla głębsze napięcia w Unii Europejskiej między interesami dużych gospodarek przemysłowych a ochroną lokalnego rolnictwa i środowiska. Niemcy, jako największa gospodarka UE, zyskają najwięcej – ich eksport do Mercosuru wart około 15-16 miliardów euro rocznie (głównie samochody, części, maszyny i chemikalia) wspiera około 244 tysiące miejsc pracy.
Mimo zatwierdzenia przez ambasadorów, umowa może jeszcze zostać zablokowana w Parlamencie Europejskim, gdzie opozycja, zwłaszcza wśród polskich i francuskich europosłów, jest silna. Dla jednych porozumienie to zdrada ideałów Zielonego Ładu na rzecz interesów korporacji, dla innych – konieczna szansa na wzrost gospodarczy w trudnych czasach i dywersyfikacja handlu wobec rosnących napięć z USA i Chinami.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen planuje podpisanie umowy w najbliższym czasie, ale ostateczny los tego kontrowersyjnego porozumienia pozostaje niepewny.
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Poznaj plan rządu!
OD ADMINISTRATORA PORTALU
?xml>
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS