Wojna w Ukrainie coraz wyraźniej przenosi się poza linię frontu, a precyzyjne uderzenia w głębi Rosji stają się nie tylko możliwe, ale i coraz bardziej dotkliwe. A wszystko w ramach szeroko zakrojonej strategii Kijowa polegającej na równoczesnym osłabianiu zdolności militarnych Kremla oraz uderzaniu w jego zaplecze ekonomiczne. Wystarczy tylko spojrzeć na ostatnie skoordynowane ataki na fregatę zdolną do przenoszenia pocisków manewrujących oraz kluczowe obiekty energetyczne w regionie.
Ukraina atakuje rosyjskie zaplecze morskie
Celem operacji była fregata projektu 11356R typu Buriewiestnik, wykorzystywana przez Rosję do przeprowadzania uderzeń dalekiego zasięgu na terytorium Ukrainy. Jak podano w oficjalnym komunikacie, w jednostkę – zidentyfikowaną jako “Admirał Makarow” – trafiły dwa drony bojowe i choć skala zniszczeń nie została jeszcze w pełni oszacowana, samo skuteczne uderzenie w chroniony port wskazuje na rosnące możliwości Kijowa w zakresie projekcji siły na dużą odległość.
Równocześnie z uderzeniem na okręt, Ukraińcy zaatakowali kluczowe obiekty energetyczne w regionie. Terminal naftowy Szeskharis, jeden z ważniejszych punktów przeładunkowych ropy nad Morzem Czarnym, doznał uszkodzeń infrastruktury portowej, w tym stanowisk załadunkowych oraz systemów rurociągowych.
Na tym jednak operacja się nie zakończyła, bo uderzenia objęły również bazę przeładunkową ropy naftowej Gruszowaja w Kraju Krasnodarskim. Według dostępnych danych trafione zostały trzy duże zbiorniki magazynowe, co mogło znacząco zakłócić funkcjonowanie całego łańcucha logistycznego obsługującego eksport ropy z tego regionu.
Jak już wspomnieliśmy, cała operacja wpisuje się w coraz wyraźniejszą strategię Ukrainy polegającą na jednoczesnym osłabianiu zdolności militarnych Rosji oraz uderzaniu w jej zaplecze ekonomiczne. Atak na jednostkę zdolną do przenoszenia pocisków manewrujących ogranicza możliwości prowadzenia ostrzałów rakietowych, podczas gdy uszkodzenia infrastruktury naftowej mogą wpływać na dochody z eksportu surowców.
I to połączenie celów nie jest przypadkowe, bo rosyjska gospodarka w dużej mierze opiera się na sprzedaży energii, a środki z tego źródła zasilają jej wysiłki wojenne. Uderzając w oba te obszary jednocześnie, Ukraina zwiększa presję na Moskwę – zarówno na poziomie operacyjnym, jak i strategicznym.
Nowa generacja ukraińskich dronów morskich
Jak zauważa serwis Defence Blog, podczas jednej z ostatnich prób ataku na Noworosyjsk, który stał się kluczowym zapleczem rosyjskiej Floty Czarnomorskiej po ograniczeniu jej działań na Krymie – mogliśmy po raz pierwszy zobaczyć też nieznany wcześniej wariant ukraińskiego drona nawodnego, wyposażony w zdalnie sterowane stanowisko karabinu maszynowego.
Nagrania publikowane przez rosyjskie kanały rozpoznawcze pokazują zaś, że jednostka była częścią większej fali dronów zmierzających w stronę portu. Już wcześniej widzieliśmy podobne próby zwiększenia przeżywalności bezzałogowców, bo zamontowany na kadłubie karabin maszynowy może pełnić funkcję aktywnej obrony.
W praktyce oznacza to zdolność do zwalczania dronów rozpoznawczych przeciwnika lub innych nisko lecących zagrożeń, które do tej pory stanowiły jedno z największych wyzwań dla takich konstrukcji.
Jednocześnie jednostka nadal pełni funkcję uderzeniową, co potwierdzają obecność systemów nawigacji satelitarnej oraz silna eksplozja wtórna po trafieniu – ten konkretny dron nie zdołał osiągnąć celu i został przechwycony przez amunicję krążącą Lancet jeszcze przed wejściem do portu.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS