A A+ A++

– To kluczowe, by już od wieku dziecięcego propagować wśród uczniów idee ich praw, wolności i obowiązków, a także pokazywać im, jak prawo działa w praktyce przez bezpośrednie przełożenie na nich samych – uzasadnia propozycję MEN, na wniosek którego Rada Ministrów przyjęła we wtorek zmiany.

W ocenie resortu prawa i obowiązki są obecnie rozproszone, a potrzeba zmian wiąże się m.in. z możliwym naruszaniem wolności uczniów, nawet nieintencjonalnym, z uwagi na ich podległość w strukturze szkolnej. MEN zwróciło uwagę, że badania naukowe potwierdzają, że skala naruszeń praw uczniowskich jest bardzo wysoka. Zgodnie z przytoczonymi badaniami: od prawie 60 proc. do nawet ponad 80 proc. ankietowanych uczniów wskazywało, że ma poczucie, że ich prawa są w szkole łamane.

Czytaj więcej

Wolność, ale z ograniczeniami „norm społecznych”

W propozycji, która teraz trafi do Sejmu, zawarto katalog praw i wolności uczniowskich, wśród których zapisano, że uczeń ma prawo nie tylko do poszanowania jego godności, ale także jego prywatności, w tym do ochrony wizerunku, ale również do kształtowania własnego stroju i wyglądu. Dodatkowo zapisano, że uczniowi przysługuje wolność od dyskryminacji m.in. ze względu właśnie na wygląd.

W projektowanych przepisach wskazano jednak, że uczeń ma obowiązek „nosić strój zgodny z ogólnie przyjętymi normami społecznymi”. – Jest niedozwolone noszenie stroju zawierającego treści lub elementy nawołujące do nienawiści lub dyskryminacji innych osób, lub sprzeczne z przepisami prawa, lub stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób przebywających w tej szkole lub placówce, lub samego ucznia – podkreśliło MEN.

Uczniowie będą musieli też przestrzegać zasad regulujących strój i wygląd podczas zajęć wychowania fizycznego, co oczywiste, ale również podczas zajęć odbywających się w warsztatach i laboratoriach, a także podczas uroczystości lub wycieczek organizowanych przez szkołę.

Czytaj więcej:

Jak może ubierać się uczeń, a jak może wyglądać?

Nowy Krajowy Rzecznik Praw Uczniowskich

Nowelizacja przewiduje też powołanie na 4-letnią kadencję 
–  jak zaznaczono „w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru” – Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich. MEN zaznaczył, że w obecnym stanie prawnym bywają powoływani rzecznicy praw uczniowskich na poziomie szkolnym, a nawet wojewódzkim, ale jest to zależne od inicjatywy organu powołującego. Natomiast na poziomie ogólnokrajowym – jak dodał resort – brakuje „dedykowanej osoby, do której mogliby zwrócić się wszyscy uczniowie”.

– Bo choć większość z nich może zwrócić się do Rzecznika Praw Dziecka o pomoc, to organ ten zajmuje się sprawami osób jedynie do osiągnięcia pełnoletności. W systemie oświaty natomiast liczna jest także grupa osób pełnoletnich, które wciąż uczęszczają do szkół lub placówek – czytamy w uzasadnieniu, w którym dodano też, że RPD to organ centralny i jako taki dość „odległy” od uczniów, którzy – po wejściu nowelizacji w życie – mogliby zwracać się najpierw do organów rzecznikowskich im terytorialnie bliższych, … czytaj dalej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułРеформа мобілізації: замість ТЦК з'являться нові структури – нардеп
Następny artykułChłopczyk z pękniętą kością czaszki. Zmarł w szpitalu