A A+ A++

Życzenia, które Grzegorz Schetyna złożył Platformie Obywatelskiej z okazji 20. rocznicy założenia partii, zasługują na uwagę. Padły bowiem ciekawe słowa. Były lider PO wyraźnie bowiem sugeruje zmianę kursu:

Dziś przede wszystkim życzę Platformie zdolności rozpoznania rzeczywistych zagrożeń i wyzwań stojących przed Polską. Nie zamykania się w elitarnej czy medialnej bańce, nie ulegania modom i trendom, które nie mają nic wspólnego z prawdziwymi potrzebami Polaków. Ja sam jako współzałożyciel, a później lider PO nauczyłem się tego, że radykalny konflikt, ideologiczne zacietrzewienie, wykluczający agresywny krzyk – łatwe do prezentowania w studiu telewizyjnym czy internecie i będące ulubionym żerem populistów – nie pokrywają się z oczekiwaniami Polek i Polaków.

CZYTAJ: Znów podgryza Budkę? Schetyna z okazji 20-lecia działalności PO: Życzę modelu przywództwa, który wykorzysta potencjał partii

Trudno inaczej interpretować te słowa niż ostrzeżenie przed zbyt daleko idącym zlaniem się Platformy z lewacką hucpą pod nazwą „Strajk Kobiet”. Pokusa stanięcia obok tego typu społecznych poruszeń jest bowiem zawsze dla polityków kusząca, ale jednocześnie zazwyczaj jest pułapką. Po pierwsze bowiem przesadnie radykalizuje, a po drugie finalnie odbiera podmiotowość. Co to za przywódcy, których unosi każda większa fala? Co to za liderzy, którzy niczym nie sterują, a jedynie poddają się siłom zewnętrznym? Co to za zwycięzcy, którzy łaszą się do każdego trybuna, który wejdzie na beczkę i odpowiednio głośno krzyknie?

Schetyna twierdzi, że „nauczył się , że radykalny konflikt, ideologiczne zacietrzewienie, wykluczający agresywny krzyk (…) nie pokrywają się z oczekiwaniami Polek i Polaków. W ten sposób odnosi się oczywiście do okresu, gdy on kierował Platformą, i gdy popełnił błąd przesadnej radykalizacji. Czynił to zresztą z zapałem, przecież to on ukuł pojęcie „opozycji totalnej”. Również wobec opozycyjnych ruchów medialno-społecznych był uległy, wystarczy przywołać tzw. Komitet Obrony Demokracji, który na lata naszkicował przesłanie opozycji, wyręczając polityków PO i innych partii. Były to kreski tak grube, że funkcjonują jako „program” PO do dziś, choć Komitetu i jego liderów nie ma już na scenie. W sumie jednak fakt, że Schetyna uważa „totalność” opozycji za błąd, wart jest odnotowania.

Schetyna stwierdza, że Platforma „wygrywała wówczas, gdy była szeroką formacją kompromisu i centrum”:

Wygrywaliśmy, kiedy w rozwiązywaniu problemów Polaków, w budowaniu silnego polskiego państwa, nie kierowaliśmy się ideologią, ale pragmatyzmem rozwiązań. Życzę Platformie Obywatelskiej, aby nigdy tej prawdy nie zapominała i nie dała się zepchnąć do roli marginalnej radykalnej partyjki czy jałowego klubu dyskusyjnego.

Rady cenne, słuszne. Jednak fakt, że sam Schetyna nie był w stanie wprowadzić ich w życie w czasie swojego liderowania, pokazuje, że sprawa jest złożona. Po prostu partie III RP są znacznie mniej podmiotowe wobec swojego otoczenia niż Prawo i Sprawiedliwość. Są dużo bardziej spętane interesami, niewidocznymi powiązaniami, rozdanymi rolami. I dlatego nie mogą robić tego, co uważają za słuszne. Muszą robić to, co za słuszne uważają grupy realnie trzymające władzę po stronie opozycyjnej.

Poza tym, Schetyna radzi Platformie, by jednoczyła wokół siebie opozycję:

Na Platformie jako najsilniejszej partii opozycyjnej spoczywa także odpowiedzialność za zaproponowanie całej opozycji politycznego planu współpracy w celu wygrania wyborców, stworzenia rządu, i tym samym odsunięcia od władzy PiS. Kluczem do wyborczych sukcesów ostatnich 5 lat – obronienia przed PiS-em samorządów i miast oraz odzyskania Senatu – była nasza zdolność jednoczenia wokół siebie innych środowisk społecznych i politycznych.

To pomysł nie nowy, ryzykowny, dyskusyjny, ale znów powraca jako „złota recepta. Podobnie powraca teza o „Platformie, która wygrywa, gdy jest w centrum”. I to być może jest najciekawsze w liście byłego lidera PO: otóż mógłby on powstać w dowolnym momencie po 2015 roku. Pomysłów naprawdę świeżych brak, co widać choćby w notowaniach największej partii opozycyjnej, która nie jest w stanie skonsumować ani błędów PiS, ani obiektywnie trudnej sytuacji związanej z pandemią.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułJakość powietrza pod kontrolą
Następny artykułZABYTKOWY PARK W DURĄGU W ZIMOWEJ SCENERII