A A+ A++

– Najważniejsze są dwa punkty. Czasami graliśmy dużo lepiej, a przegrywaliśmy czego przykładem może być porażka w Grodkowie. Dziś pokazaliśmy kolektyw i wolę walki. Kapitalny mecz zagrał nasz bramkarz Rafał Ratuszniak, zaś w ataku doskonale spisywał się “Serek” – mówi rozgrywający Tomasz Fugiel. – Mecz był bardzo wyrównany do momentu, gdy na 10 minut przed końcem odskoczyliśmy na trzy bramki. Wtedy już toczyliśmy spotkanie pod nasze dyktando. Mariusz Szczygieł dał cenne podpowiedzi, które w końcówce konsekwentnie wykonywaliśmy. Jestem bardzo zadowolony, że w końcu ogrywamy drużynę z “czołówki” – podsumowuje. – Zostały dwa mecze i możemy zdobyć kolejne 4 punkty. Podchodzimy do tego, by pokazać ludziom którzy nas już skreślili, że nie mieli racji. Trzeba walczyć do końca i się nie poddawać – zapowiada Fugiel. Już w sobotę Viret ponownie wystąpi we własnej hali. Będzie to zarazem ostatni “domowy” akcent sezonu 2014/2015. Rywalem podopiecznych Mariusza Szczygła będzie dobrze znany zespół MTS-u Chrzanów.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułWicelider na kolanach
Następny artykułO poprawę lokaty