Samolot Trumpa kierował się do Aspen w Kolorado. Pełne ośrodków narciarskich miasto leżące u podnóża Gór Skalistych stanowi niebezpieczny cel lotów – wiatry odbijające się od grzbietów gór wywołują turbulencje. Tamtego dnia były one wyjątkowo silne.
Wyczarterowany samolot, który – o czym zespół Trumpa nie wiedział – niegdyś używany był przez nieżyjącego już, skazanego za przestępstwa seksualne Jeffreya Epsteina, kołysał się gwałtownie, a jego nos wznosił się, opadał i przechylał na boki. Lot trwał zaledwie godzinę, ale pasażerowie mieli wrażenie, że była to wieczność. Zginę tutaj – przyszło na myśl jednemu z asystentów. Były prezydent zwykle nie przejmował się turbulencjami, ale tym razem było inaczej. “To dobra pora, abyście pozapinali pasy” – oznajmił.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS