A A+ A++

Tylko nowa radna Karolina Domżalska Kaczmarek wstrzymała się od głosu

Szubińscy radni po przeanalizowaniu pisma, które wpłynęło do rady 16 grudnia ubiegłego roku, odmówili zgody na wygaśnięcie mandatu radnego Patryka Dzikowskiego. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji debatowała nad problemem w składzie Hanna Adamczewska jako przewodnicząca, Sławomir Berka, Jacek Gelert oraz Mikołaj Kalinowski, dodajmy, że Dzikowski jest członkiem tego gremium, ale w podejmowaniu decyzji nie uczestniczył. Radni doszli do wniosku, że nie ma podstaw prawnych do stwierdzenia naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu z wykonywaniem pewnych funkcji bądź działalności.

– To nie była skarga, petycja ani wniosek w trybie postępowania administracyjnego. Osoba fizyczna poprosiła o przeprowadzenie kontroli, czy nie zaistniały przesłanki do wygaśnięcia mandatów – wyjaśnia Renata Kabulla sekretarz szubińskiej gminy. Pismo dotyczyło zbadania legalności sprawowania mandatu, ponieważ Dzikowski pełni jednocześnie funkcję prezesa zarządu Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Szubin „Szubiniacy”. Artykuł 24 f ust. 1 ustawy o samorządzie gminny zakazuje sprawowania mandatu jeżeli prowadzi się działalność gospodarczą, kiedy wykorzystuje się mienie gminy, zarządza się taką działalnością bądź reprezentuje podmiot z udziałem komunalnego mienia. Członkowie komisji dokładnie przeanalizowali protokoły z sesji, ze szczególnym uwzględnieniem głosowań dotyczących organizacji pozarządowych, od chwili kiedy radnym został Dzikowski. – Ustalono, że radny nie brał udziału w głosowaniach dotyczących bezpośrednio Stowarzyszenia „Szubiniacy”. Kładliśmy nacisk na sprawy przyznawania dotacji, zawierania umów, czy korzystania z komunalnego mienia. Radny uczestniczył jedynie w głosowaniach o charakterze ogólnym odnoszących się do wszystkich organizacji pozarządowych. Komisja przeanalizowała także wszystkie umowy, faktury, porozumienia, sprawozdania, protokoły odbioru i dokumenty księgowe dotyczące realizacji projektów wspieranych gminnymi dotacjami. Stwierdzono, że wszystkie rozliczenia były prawidłowe i zgodne z celami statutowymi stowarzyszenia. Komisarz wyborczy posiada kompetencje do wygaszenia mandatu jedynie w ściśle określonych przypadkach o charakterze obiektywnym i spornym takich jak śmierć radnego, pisemne zrzeczenie się mandatu lub objęcie określonych funkcji publicznych. Kompetencje nie obejmują dokonywania analizy dokumentów, badania relacji cywilno-prawnych ani oceny, czy doszło do naruszenia ustawowych zakazów … Komisja uznała, że brak jest powodów do przekazania dokumentów komisarzowi  – tłumaczy przewodnicząca Adamczewska. Krótko mówiąc ocena zaistniałej sytuacji należy do rady miejskiej.

„Szubiniacy” działają w formie nieodpłatnej oraz odpłatnej, ale ta druga forma dotyczy pożytku publicznego. Wszystkie pieniądze przekazywane są na statutową działalność. Członkowie pracują jako wolontariusze. Lokal w Rejonowej Bibliotece Publicznej był odpłatnie wynajęty do 2020 roku i zgodnie z prawem rozliczony. Obecnie to jest pustostan. Stowarzyszenie korzysta z pocztowej skrytki i stara się uporządkować związane z biblioteką wcześniejsze niedopatrzenia w Krajowym Rejestrze Sądowym. Sam fakt prowadzenia gospodarczej działalności nie jest zabroniony. Ważne jest, aby podmiot nie korzystał z mienia komunalnego i publicznych pieniędzy. „Szubiniacy” nie prowadzą zabronionej działalności, prezes nie popełnia wykroczenia, więc nie ma konfliktu interesów.

Podobną decyzję radni podjęli w przypadku Tomasza Kaszewskiego, którego również dotyczyło pismo z 16 grudnia. Zanonimizowany skarżący wskazał na możliwe nieprawidłowości w działaniach tegoż radnego w Uczniowskim Klubie Sportowym Wyspiański. Komisja podobnie jak w przypadku Dzikowskiego dokładnie przeanalizowała przepisy i niezbędną dokumentację w tym udostępnioną przez nakielskie starostwo. – Nie znalazła podstaw prawnych do przekazania […] dokumentacji komisarzowi wyborczemu. Radny nie jest członkiem zarządu, ani komisji rewizyjnej klubu, a zatem nie zarządza jego działalnością. Nie jest również pełnomocnikiem i przedstawicielem w prowadzeniu takiej działalności – tłumaczy przewodnicząca komisji rewizyjnej. Statut klubu daje możliwość wypłacania pensji trenerowi z otrzymywanej na realizowanie publicznego zadania dotacji. Kaszewski miał podpisaną umowę na zasadzie wolontariatu. Wszystko jest zgodne z odpowiednimi przepisami. Oskarżani radni złożyli wyjaśnienia przed komisją i podczas styczniowej sesji głosu nie zabierali.

W obydwóch głosowaniach tylko nowa radna Karolina Domżalska Kaczmarek wstrzymała się od głosu. Pozostali poparli rekomendacje komisji skarg i wniosków. Podjęte uchwały zgodnie z procedurami zostaną przesłane do wojewody, a ten dokona niezbędnej kontroli.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułKubica po latach opowiedział o swoim wypadku: nauczyłem się tego, że warto czasami posłuchać siebie
Następny artykułKończy 47 lat. Lata temu spotkało ją coś strasznego