„Koalicja chętnych” przedstawiła w Paryżu kolejną propozycję, która przybliża Europę do bezpośredniej konfrontacji z Rosją – ocenił w środę na X minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.
Starając się o ustanowienie obecności wojskowej na Ukrainie, kraje Europy Zachodniej stwarzają ryzyko bezpośredniej wojny z Rosją. Węgry nie będą się w to angażować. Popieramy rozmowy pokojowe, w tym negocjacje na najwyższym szczeblu między USA a Rosją, i stanowczo odrzucamy ten kolejny krok w kierunku wojny
— podkreślił szef węgierskiej dyplomacji.
W stolicy Francji odbył się we wtorek szczyt koalicji chętnych – krajów wspierających Ukrainę. W grupie ponad 30 państw są głównie kraje europejskie, ale też spoza Europy, jak Turcja czy Kanada. Obecni byli na szczycie wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa: Steve Witkoff i Jared Kushner. USA nie należą do koalicji chętnych.
Przyjęta przez kraje koalicji „deklaracja paryska” mówi o gotowości partnerów Ukrainy do zobowiązania się ws. gwarancji bezpieczeństwa w razie rozejmu w wojnie, wymieniając takie elementy, jak siły wielonarodowe i udział w mechanizmie monitorowania zawieszenia broni pod przywództwem USA.
Siły wielonarodowe miałyby – jak zaznaczono – „wesprzeć odbudowę armii ukraińskiej i wesprzeć odstraszanie”. Deklaracja głosi, że przeprowadzono skoordynowane planowanie wojskowe w celu przygotowania środków reasekuracyjnych i odbudowy armii ukraińskiej; środki te miałyby być wdrożone na prośbę Ukrainy, gdy dojdzie do „wiarygodnego przerwania działań zbrojnych”. W tym miejscu dokument zapowiada, że „elementy te będą kierowane przez kraje europejskie”, przy zaangażowaniu krajów „koalicji chętnych” spoza Europy i „proponowanym wsparciu USA”.
kk/PAP
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS