A A+ A++

Restauracja w Tokio, kelner stawia przed Bartkiem Węglarczykiem, redaktorem naczelnym Onetu, tacę z niewielkimi kawałkami mięsa. Surowego, bo według zwyczajów japońskich dopiero goście przy stole będą kładli je na rozgrzanej blasze i piekli według swojego gustu. Wśród kawałków mięsa są też takie, które pochodzą z probówki. – Specjalnie poprosiłem kelnera, żeby pomieszał mięso tradycyjne ze sztucznym, chciałem sprawdzić, czy wyczuję jakąś różnicę – opowiada Węglarczyk. Okazało się to bardzo trudne. – Jedno i drugie mięso smakowało identycznie. Nie miałem pojęcia, kiedy jem normalną wołowinę, a kiedy tę, która została wyhodowana sztucznie – mówi naczelny Onetu.

Dziś jeszcze takie mięso to dla nas rzadkość. Niewątpliwie jednak będziemy mieli z nim styczność coraz częściej. Wprawdzie np. mięso z hodowli komórkowych jest strasznie drogie, ale naukowcy opracowują już tańsze metody jego produkcji. Oraz proponują coraz doskonalsze roślinne alternatywy dla tradycyjnych schabowych i frankfurterek.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułГоловні новини дня: обстріл Херсона і санкції проти росіян
Następny artykułПольща вже зараз створює найбільшу армію в Європі, – The Telegraph