Śmierć i tak nadejdzie, nie trzeba się jej bać, ale trzeba, na ile się da, wykorzystać życie – mówi Adam Ragiel, specjalista technik funeralnych.
Więcej kryminalnych historii przeczytasz na stronie głównej “Newsweeka”
Newsweek: Czy pamięta pan pierwsze zwłoki?
Adam Ragiel: To były zwłoki 19-letniej dziewczyny, która rzuciła się pod pociąg. Byłem wtedy w podobnym wieku i bardzo interesowała mnie cała otoczka tego zdarzenia, stąd wiem, że to była jej decyzja. Nawet zostawiła dowód osobisty na peronowej ławce, by można ją było łatwo zidentyfikować. Ciało było mocno zdefragmentowane, wielu jego części nie udało się odnaleźć. Pracowałem wtedy w firmie pogrzebowej, która na zlecenie prokuratury zajmowała się transportem zwłok z miejsc wypadków, samobójstw, nienaturalnych zgonów oraz porządkowaniem miejsc po tych zdarzeniach.
Jak trafia się do takiej firmy?
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS