- W jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie znaleziono martwego siedmiomiesięcznego chłopca.
- Policję wezwali sąsiedzi, którzy usłyszeli podniesione głosy i krzyki w mieszkaniu.
- Prokuratura informuje, że nie ma podstaw do stawiania zarzutów rodzicom – zgon nastąpił z przyczyn naturalnych.
- Sekcja zwłok wykazała u dziecka wrodzoną wadę mózgu, która mogła być przyczyną śmierci.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
W jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie znaleziono we wtorek we wczesnych godzinach porannych zwłoki kilkumiesięcznego dziecka.
Policję wezwali sąsiedzi, którzy słyszeli w mieszkaniu odgłosy rzekomej awantury. Po wyłamaniu drzwi do mieszkania policjanci zatrzymali rodziców pod wpływem alkoholu. Znaleziono tam chłopca bez oznak życia.
Najpewniej mamy do czynienia z rodzinną tragedią – poinformował w środę prokurator Skiba. Jak dodał, zebrane do tej pory dowody nie dają podstaw do stawiania rodzicom jakichkolwiek zarzutów. Zgon niemowlęcia w nocy stwierdziła matka, gdy wstała, by sprawdzić co dzieje się z dzieckiem.
Skiba porzekazał, że w tej sprawie zostało wszczęte śledztwo w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci. Podkreślił, że jest to standardowa kwalifikacja w przypadku ujawnienia zwłok, gdy nieznana jest przyczyna śmierci.
Podniesione głosy, wymiana zdań, krzyki, które były przyczyną wezwania policji przez sąsiadów, nie były wynikiem awantury, tylko paniki związanej z ujawnieniem zwłok dziecka w tym lokalu – mówił prok. Skiba.
W środę przeprowadzona została sekcja zwłok dziecka. Biegły stwierdził nagłe ustanie krążenia, a także wrodzoną wadę mózgu, która mogła być za to odpowiedzialna – powiedział prok. Skiba.
Przekazał, że również w środę przesłuchany w charakterze świadka został ojciec dziecka. Matka, z uwagi na silne reakcje psychiczne spowodowane śmiercią dziecka, została przewieziona do szpitala psychiatrycznego.
Na tym etapie śledztwa, biorąc pod uwagę wynik sekcyjny, zeznania ojca i sąsiadów oraz dotychczasowe wywiady dotyczące tej rodziny, brak jest podstaw, by uznać, że doszło do spowodowania śmierci dziecka przez osoby trzecie, zwłaszcza rodziców – powiedział prokurator.
Skiba potwierdził też, że rodzice byli pod wpływem alkoholu, ale byli także bardzo spanikowani i wstrząśnięci tym, co się wydarzyło. Jeśli chodzi o opinię o tej rodzinie, nie było żadnych zgłoszeń, awantur czy interwencji policji. Mówimy tu o wielkiej, rodzinnej tragedii – podkreślił prok. Skiba.
Przekazał, że śmierć dziecka została stwierdzona przez matkę, gdy ta wstała, by sprawdzić, co się z nim dzieje.
Rodzice wiedzieli, że dziecko jest chore, że ma wadę. Na tym etapie zakładamy, że dalszy tok tego postępowania będzie zmierzał jeszcze do uzyskania finalnej opinii na piśmie w sprawie przesłuchania matki. Biorąc pod uwagę dotychczasowe ustalenia, jest duże prawdopodobieństwo, że w kolejnych miesiącach to postępowanie zostanie ukończone – powiedział prok. Skiba.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS