A A+ A++

Adrian Siemieniec właśnie przedłużył kontrakt z Jagiellonią Białystok. Szkoleniowiec ma pozostać w klubie do 2027 r. W umowie zawarto jednak specjalną klauzulę. O jej szczegółach otwarcie poinformowano we wtorek. – Klauzulę wykupu mogą aktywować jedynie kluby z lig zagranicznych. Przedłużenie umowy na mocy wspomnianego porozumienia w bardziej szczegółowy sposób zabezpiecza interesy klubu oraz samego trenera w kontekście jego dalszego rozwoju zawodowego, w tym ewentualnych ofert z lig zagranicznych – mogliśmy przeczytać w komunikacie Jagiellonii na portalu X. Co to w praktyce oznacza?

Zobacz wideo Amputacja nogi? Obawa o życie? Michał Materla w szpitalu miał jedną myśl: Jak ja teraz zawalczę?

Gruchnęło o transferze Siemieńca do Holandii. Kaczmarek ocenił, jakie są szanse

To, że przez najbliższy rok Siemieniec może odejść tylko do klubu z zagranicy. O tym, że szkoleniowiec ma takie ambicje, wiadomo nie od dziś. Wskazywała na to decyzja, jaką podjął na początku roku, aby związać się ze słynną agencją menedżerską SEG. Nie tak dawno TVP Sport informowało nawet o zainteresowaniu 34-latakiem ze strony zespołów z Holandii. W grę miały wchodzić m.in. AZ Alkmaar, Sparta Rotterdam, NAC Breda i FC Utrecht. Czy transfer do któregoś z nich w ogóle ma szanse powodzenia?

Pytany był o to Robert Kaczmarek, który w Holandii pracuje już od trzech lat. Najpierw był trenerem drugoligowego FC Den Bosch, a teraz jest asystentem w NAC Breda. Jak więc ocenia szanse Siemieńca? – Poziom jego pracy na pewno uprawnia go do tego, żeby takie kluby o nim myślały i żeby on mógł mieć takie oczekiwania. Czy jest to realne? Piłka nożna polega na tym, że nie raz trzeba do tego jedną osobę. Bo decyzję podejmuje finalnie jedna osoba w klubie, czy to jest dyrektor sportowy, czy prezes. Tak więc na 1000 proc. jest to realne – stwierdził w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.

Kaczmarek wprost o Holendrach. “Zakochani w sobie”. To może być problem dla Siemieńca

Mimo to zauważył, że wejście do Eredivisie dla polskiego trenera nie jest rzeczą łatwą. – Największym wyzwaniem jest to, że jeśli popatrzysz na ligę holenderską, to tam pracują prawie tylko Holendrzy, czyli bardzo trudno jest dostać się obcokrajowcom. Pod takim względem jest to trudne. Ale wiadomo, SEG jest dużą agencją, to są poważni ludzie, mają bardzo duże powiązania – dodał.

Zobacz też: Jagiellonia zatrzymuje swój największy skarb. “Doskonała informacja”

Kaczmarek wyjaśnił, że w Holandii pod względem zatrudniania trenerów panuje dość specyficzne podejście. – Oni są tak zakochani w sobie piłkarsko, w swoim pomyśle (…), że w kontekście swojego podejścia do piłki ich wiara we własne umiejętności jest na najwyższym poziomie. Problem polega na tym, że piłka się zmienia. Jest w niej dużo więcej specjalistów, detali (…). W tym kontekście w Holandii jest za mało prawdziwych specjalistów. Ich podejście jest za bardzo ogólne – zauważył.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułEmplocity SA: Zawarcie umowy o wykonywanie zadań Autoryzowanego Doradcy, w wykonaniu obowiązku nałożonego na emitenta przez Organizatora Alternatywnego Systemu – § 17b
Następny artykułPURE BIOLOGICS S.A.: Rozpoczęcie negocjacji w sprawie transakcji z BioFund Capital Management LLC