Warszawa to jest co najmniej kilka miast w jednym – mówi Róż. W piątkowe i sobotnie wieczory można znaleźć przejścia z jednego do drugiego. – Jest takie wyobrażenie o imprezującej Warszawie, że życie toczy się wokół placu Zbawiciela. A to tylko warszawka opowiada o swoim wyobrażeniu samej siebie – mówi Marta, była barmanka. Prawdziwe epicentra nocnego życia są gdzie indziej.
Podchodzi wujek do baru i mówi, że takie z goryczką, bo on się nie zna na piwach, a w domu to raczej Żywiec. Koszula rozpięta pod szyją, za mała. Ogólna niestosowność – level hard. Wujek się czuje skrępowany, bo ostatni raz był młody 20 lat temu i teraz wychodzi na miasto dwa razy do roku, w tym raz na firmową wigilię, na której wszyscy po pracy chrzanią o pracy, podlizują się swoim przełożonym i dissują tych, którzy nie przyszli.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS