A A+ A++

Warszawa to jest co najmniej kilka miast w jednym – mówi Róż. W piątkowe i sobotnie wieczory można znaleźć przejścia z jednego do drugiego. – Jest takie wyobrażenie o imprezującej Warszawie, że życie toczy się wokół placu Zbawiciela. A to tylko warszawka opowiada o swoim wyobrażeniu samej siebie – mówi Marta, była barmanka. Prawdziwe epicentra nocnego życia są gdzie indziej.

Podchodzi wujek do baru i mówi, że takie z goryczką, bo on się nie zna na piwach, a w domu to raczej Żywiec. Koszula rozpięta pod szyją, za mała. Ogólna niestosowność – level hard. Wujek się czuje skrępowany, bo ostatni raz był młody 20 lat temu i teraz wychodzi na miasto dwa razy do roku, w tym raz na firmową wigilię, na której wszyscy po pracy chrzanią o pracy, podlizują się swoim przełożonym i dissują tych, którzy nie przyszli.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułOto idealne miejsca w regionie tarnowskim na krótki wypad w czasie ferii. Tutaj widoki zapierają dech w piersiach! Jest bajkowo i magicznie!
Następny artykułCzęstochowskie tenisistki grały w weekend ze zmiennym szczęściem