A A+ A++

Cykliczność rozwoju w systemie gospodarki rynkowej jest czymś naturalnym. Rozwój gospodarczy w postaci nieprzerwanie zwiększającej się dynamiki PKB to piękny sen (ułuda?) ludzi wierzących w system, który gościł w naszym kraju od drugiej połowy lat 40tych XX wieku do 1989 roku. Choć już wtedy było wiadomo, że nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością. Czy nam się to podoba czy nie, po latach tłustych zawsze przychodzą w gospodarce lata chude. Dobrą informacją jest jednak fakt, że równie dobrze działa to w drugą stronę.

Czego w związku z tym należy spodziewać się na rynku mieszkaniowym?

Potrzeba poprawy warunków mieszkaniowych, którą odczuwa wiele polskich rodzin nie oznacza, że będzie je stać na kupno mieszkania lub domu. Wysoka i nadal rosnąca stopa referencyjna oraz jeszcze wyższy poziom stopy WIBOR sprawiają, że sporej grupy Polaków albo nie będzie stać na kupno nieruchomości albo będzie stać na zakup mniejszej nieruchomości. Wzrost rat zaciągniętych do tej pory kredytów jest nieunikniony. Światełko w tunelu w tym przypadku mogą stanowić zapowiedzi rządowej pomocy. Spadek popytu jest jednak nieunikniony. Zapewne zmieni się również struktura popytu. Rynkowy hit czasów pandemii czyli domy w zabudowie szeregowej i bliźniaczej, z powrotem ustąpią miejsca mieszkaniom z segmentu popularnego. Na te ostatnie wystarczy bowiem mniejsza zdolność kredytowa.

Co z cenami nieruchomości?

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułJubileusz Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej
Następny artykułPrzyszłość bez haseł? Google jest coraz bliżej