A A+ A++



fot. PressFocus


– Ten mecz miał pewną wagę. Był to mój pierwszy mecz rozegrany w PlusLidze na dużych emocjach i ze sporą ilością stresu. Cieszę się, że zebrałem takie doświadczenie, bo dzięki temu będę lepiej wiedział w przyszłości, jak zachowywać się w takich sytuacjach – powiedział po zapewnieniu sobie utrzymania w PlusLidze rozgrywający KGHM Cuprum Lubin, Kajetan Kubicki.

Wygrali i się utrzymali

Niemal na finiszu rundy zasadniczej wygraliście u siebie z GKS-em Katowice. Było to dla was ważne zwycięstwo, bo zapewniło wam utrzymanie w PlusLidze.

Kajetan Kubicki: To był mecz może nie o wszystko, ale taki, w którym mogliśmy zapewnić sobie pewne utrzymanie w PlusLidze bez nerwowego spotkania w Radomiu, na które pewnie wiele osób czekało i marzyło, aby dopiero w ostatniej kolejce rozstrzygnęło się, kto opuści PlusLigę. Cieszymy się, że wyszliśmy zwycięsko z meczu z GKS-em, a dzięki temu możemy już z czystą głową pojechać do Radomia.

Był jakiś moment przełomowy w tym meczu według pana?

Nie wiem czy był to moment przełomowy, ale na początku meczu katowiczanie nas nacisnęli i odskoczyli nam na kilka punktów. My dogoniliśmy ich dopiero w połowie seta, a w końcówce wyszliśmy na prowadzenie. To był taki moment, w którym pokazaliśmy swoją wyższość, a to trochę zdołowało rywali, bo stracili przewagę i przegrali seta. Uważam, że to mogło zaważyć o wyniku całego spotkania.

A końcówka drugiego seta i pana as serwisowy?

Na pewno gdyby katowiczanie wygrali drugiego seta, odrabiając tak dużą stratę, to ten mecz mógłby potoczyć się w zupełnie inną stronę. Cieszymy się, że mimo słabszej drugiej połowy drugiego seta, udało nam się go wygrać. To jest najważniejsze. A co do mojego asa serwisowego, to akurat z zagrywką mam problem. Nie wychodzi mi ona tak jak chociażby w poprzednim sezonie. Pracuję ciężko, aby ją ustabilizować i akurat wyszła mi ona w najważniejszym momencie.

Nie straciliście seta, ale było kilka momentów, w których traciliście punkty seriami. Czym to było spowodowane?

Akurat w drugim secie, kiedy przytrafiła nam się seria straconych punktów, to trochę straciliśmy koncentrację, bo pierwszego seta wygraliśmy, odrabiając duże straty, a w drugim od razu odskoczyliśmy na kilka punktów i w głowach pewnie już graliśmy trzeciego seta, nie kończąc jeszcze drugiego. Myślę, że to mógł być powód tego, że takie sytuacje miały miejsce.

Zebrał doświadczenie

A dla pana był to ważny mecz? W tym sezonie niezbyt często wychodził pan w wyjściowym składzie, a z GKS-em zagrał pan od początku. Była okazja na zebranie kolejnego doświadczenia?

Na pewno był to dla mnie inny mecz niż poprzednie, które rozegrałem do tej pory. Te poprzednie nie były obciążone zewnętrzną presją. Mogliśmy je wygrać lub przegrać i nic by się nie stało. A ten miał pewną wagę. Był to mój pierwszy mecz rozegrany w PlusLidze na dużych emocjach i ze sporą ilością stresu. Cieszę się, że zebrałem takie doświadczenie, bo dzięki temu będę lepiej wiedział w przyszłości, jak zachowywać się w takich sytuacjach.

Czyli ręce i nogi trochę drżały?

W trakcie meczu nie. Przed nim czułem stres, choć nie związany z samym spotkaniem, ale bardziej z tym, że jest to pojedynek o coś. Nie wiedziałem, jak będzie w trakcie meczu, ale już na boisku nie czułem tego tak bardzo. Chłopaki wiedzieli, że ja jestem po raz pierwszy w takiej sytuacji i że muszą mi pomóc. Robili to świetnie. Nie czułem więc żadnej presji ani z zewnątrz, ani wewnątrz. Czułem się dobrze. Po wygranym meczu poczułem ulgę, że udało nam się odnieść zwycięstwo i że nie musimy martwić się o spadek.

Meczu w Radomiu nie odpuszczą

Do Radomia pojedziecie powalczyć o dwunaste miejsce na koniec rundy zasadniczej?

Chcemy zakończyć sezon jak najwyżej. Na pewno w Radomiu chcemy wygrać, bo lepiej będzie te rozgrywki skończyć nawet na jedenastym niż na czternastym miejscu. Mimo tego, że ten sezon nie ułożył się dla nas tak, jakbyśmy chcieli, to jednak chcemy w jego końcówce zaprezentować się z jak najlepszej strony. Liczy się dla nas tylko zwycięstwo.

Zobacz również:
Radosław Maciejewicz: Wiem, że cała siatkarska Polska plotkuje o fuzji Cuprum ze Stilonem

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułKinowe hity 25 lat później. 1999 to był dobry rok
Następny artykułKl. IIc z SP nr 8 była na lekcji bibliotecznej