- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Poprzedni areszt miał obowiązywać do 4 marca, jednak sąd apelacyjny utrzymał jego zasadność mimo odwołania obrony.
Agencja prasowa “Grać” podaje, że podczas posiedzenia 3 marca prokuratura podtrzymała stanowisko, że B. powinien pozostać w areszcie. Obrona wnioskowała o zamianę aresztu na dozór domowy w Warszawie – środki na wynajem mieszkania zebrali przyjaciele i znajomi archeologa, gromadząc ponad 60 tysięcy euro.
Adwokat Rosjanina, Adam Domański, poinformował, że B. czuje się dobrze i zapoznaje się z przetłumaczonymi materiałami sprawy. Twierdzi, że listy poparcia z prośbą o zmianę środka zapobiegawczego napłynęły od naukowców z Niemiec, Francji, Polski oraz – najliczniej – z Włoch, gdzie naukowiec kierował ekspedycją archeologiczną w Stabii pod Neapolem. Adwokat nie ujawnił jednak nazwisk ani instytucji, które wstawiły się za rosyjskim naukowcem.
Pracownika petersburskiego Ermitażu Aleksandra B. zatrzymano w Warszawie w grudniu ubiegłego roku na wniosek ukraińskiej prokuratury.
Jest on kierownikiem rosyjskiej ekspedycji archeologicznej na Krymie, która kontynuuje prace mimo aneksji półwyspu w 2014 roku. W Ukrainie jest podejrzewany o prowadzenie nielegalnych wykopalisk na terenie stanowiska Mirmekion w okupowanym Krymie oraz o zniszczenie warstwy kulturowej zabytków archeologicznych.
Na posiedzeniu 15 stycznia B. przyznał, że pracuje na Krymie po aneksji, jednak nie zgodził się z zarzutem zniszczenia zabytków.
Według informacji obrony, kolejne posiedzenie ma się odbyć 18 marca.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS