A A+ A++

Rosja w ciągu jednego dnia wyemitowała obligacje, “pożyczając” w ten sposób 823 mld rubli (co daje około 13,6 mld dolarów). To do tej pory największa kwota, jaką Kreml zebrał za jednym razem w czasie wojny w Ukrainie. I zapewne tam zostaną te pieniądze “wysadzone w powietrze”. 

Rosja pożyczyła 823 mld rubli. To największa emisja obligacji
fot. Andrey Sayfutdinov / / Shutterstock

Rosja skutecznie sprzedała obligacje IOU [ang. I owe you – przypis red.], rodzaj weksla, którym ratowała się także Kalifornia, gdy dekadę temu znajdowała się na skraju bankructwa. Poprzedni rekord obligacji wynosił w Rosji niemal połowę mniej, czyli 404 mld rubli. Taką informację podało brytyjskie ministerstwo obrony narodowej. 

Jak wskazuje Reuters, emisja obligacji na 823 mld rubli świadczy o “zaufaniu inwestorów do stabilności rosyjskiej gospodarki i przekonaniu do polityki makroekonomicznej prowadzonej przez rząd”. 

Taki ruch nie powinien dziwić. W końcu Moskwa założyła, że w przyszłym roku wydatki na zbrojenia wzrosną o 40 proc. (po ostatnich stratach taki ruch nie jest zaskoczeniem, skoro Rosjanom zostało jeszcze 37 proc. rakiet Kalibr, 13 proc. Iskanderów, 43 rakiety Kinżał). Tylko trzeba je jakoś sfinansować. Przeprowadzanie emisji teraz wskazuje, że Rosji zależy na jak najszybszym zebraniu jak największej ilości gotówki, zanim pogorszą się warunki i na froncie, i w gospodarce. Jak stwierdził informator Reutersa w ministerstwie finansów, Moskwa chce jak najszybciej rozpocząć finansowanie na pokrycie przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych. “Wielu nie wie, co będzie dalej – czy będzie lepiej, czy gorzej? W tej chwili rynkiem nie kierują wcale wskaźniki finansowe, ale geopolityka” – zaznaczył. Reuters podaje także, że resort finansów chce pożyczyć 3,5 biliarda rubli w 2023 roku. 

Kreml zbliża się do 10. miesiąca walk tej “trzydniowej operacji”, a kraj zmaga się z ciężarem zagranicznych sankcji. W zeszłym tygodniu gospodarka oficjalnie weszła w recesję po skurczeniu się o 4,1 proc. w drugim kwartale tego roku, po czym mieliśmy do czynienia z 4-procentowym spadkiem w trzecim kwartale. Setki zagranicznych koncernów uciekło z Rosji lub odmówiło prowadzenia tam działalności. Zdziesiątkowany został eksport. Sprzedaż lukratywnych dla Kremla ropy i gazu, których ceny gwałtownie wzrosły po wybuchu wojny, utrzymywała tamtejszy skarb państwa na powierzchni. Jak się okazało, niedługo. Obecnie embargo nałożone na surowce przez USA i UE spowoduje, że w 2023 roku dochody znacznie się obniżą.

Według ocen Consensus Economics rosyjska gospodarka w ciągu roku spadnie o 4,6 proc., co oznacza drugą recesję w ciągu trzech lat (pierwsza spowodowana była m.in. przez COVID-19). By się ratować, Putin przestawił gospodarkę w “stan wojenny”, by priorytetowo zaopatrywała żołnierzy na linii frontu. Zwrócił się także do Chin i Turcji o zwiększenie zakupów gazu i ropy. Jednak oba te kraje najprawdopodobniej kupują surowce ze znaczną zniżką w porównaniu z europejskimi odbiorcami. Raczej więc nie rekompensują one utraconych transakcji. 

Co więcej, prawdopodobieństwo powrócenia przez Rosję do relacji handlowych nawet po zakończeniu wojny wydaje się nie tylko odległe, co prawie nierealne, choćby ze względu na zbrodnie wojenne, które znacznie obciążają Putina i jego administrację. 

Nieznany jest dokładny koszt rosyjskiej wojny w Ukrainie. Sierpniowa analiza Forbesa mówiła o stracie co najmniej 16 mld dolarów w samym sprzęcie. I było to przed kontrofensywą Ukraińców przeprowadzoną na południu kraju w kierunku Chersonia. Jednak wiadomo, że koszt to nie tylko zniszczony sprzęt, ale także reperkusje sankcji, zakłócenia w pracy zakładów czy utrata mężczyzn w wieku produkcyjnym. 

Przypomnijmy też, że Moskwa była dłużnikiem międzynarodowych pożyczkodawców, ale przez sankcje nie była w stanie w lipcu ich zapłacić nawet odsetek. Stało się to pierwszy raz od 1918 roku. Kreml stanowczo zaprzeczył, jakoby był w stanie niewypłacalności. Na pewno skutki będą dalekosiężne, gdy zwiększą one koszty przyszłych pożyczek i spowodują problemy, gdy ponownie dołączy, o ile, do światowej gospodarki po zakończeniu konfliktu. 

Źródło:
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPożar kamienicy na Kamionku. Bez dachu nad głową zostało 11 mieszkańców
Następny artykułJuż dziś w Oławie zabrzmi muzyka barokowa. Pierwszy koncert – na dwie lutnie i organy