– Powinniśmy przyjąć takie prawo, które z jednej strony zagwarantuje odpowiednie warunki hodowli zwierząt, w których nie będą one wykorzystywane do ciągłego rozmnażania, a z drugiej strony, osoby, które chcą nabyć np. kota bengalskiego czy kota brytyjskiego będą miały gwarancję, że zwierzę, które kupiły lub zaadoptowały jest rzeczywiście przedstawicielem tej rasy – mówi Agata Kruszona-Zawadzka, prezes Klubu Kota X-Treme i międzynarodowy sędzia felinologiczny w TICA.
Żeby ten efekt osiągnąć, potrzebujemy, zdaniem ekspertki, standardów hodowlanych dla każdej rasy i profesjonalnej kontroli ich przestrzegania.
– Powinniśmy, jako hodowcy, mieć samorząd zawodowy na wzór np. zawodów prawniczych. W końcu zajmujemy się żywymi istotami. I taki samorząd złożony z profesjonalistów najlepiej sprawowałby kontrolę nad hodowcami, prowadząc centralny rejestr zwierząt, a nie hodowców. Wtedy nie będzie sensu migrować między stowarzyszeniami, żeby ukryć np. to, że kotka ma trzy razy w roku kocięta – uważa Agata Kruszona-Zawadzka.
Również Marcin Mank, prezes Unii Felinologii Polskiej uważa, że trzeba być ostrożnym, aby nowa regulacja nie zalegalizowała istniejącej patologii.
– Jeśli chcemy rozwiązać problem, który zobrazowała posłanka Szymanowska swoją prowokacją … czytaj dalej
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS