Przepracowany lekarz, zbyt długie dyżury medyczne i brak limitów godzin pracy – to według Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) realne zagrożenie dla pacjentów. W wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” przewodnicząca związku Grażyna Cebula-Kubat ostrzega, że lekarz po 24 godzinach pracy jest jak osoba pod wpływem alkoholu. Związek od czterech lat apeluje do Ministerstwa Zdrowia o wprowadzenie norm zatrudnienia i maksymalnego, nieprzerwanego czasu pracy w ochronie zdrowia.
Przepracowany lekarz a bezpieczeństwo pacjenta
Zdaniem Grażyny Cebuli-Kubat, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), obecny system pracy w szpitalach nie gwarantuje odpowiedniej jakości leczenia. Jak podkreśliła w rozmowie z „Rz”, lekarze nie powinni pracować bez przerwy przez kilkadziesiąt godzin, bo „nie jest to ani bezpieczne, ani nie da się zapewnić w takim systemie odpowiedniej jakości udzielania świadczeń zdrowotnych”.
Związek zwraca uwagę, że zmęczenie bezpośrednio wpływa na koncentrację, podejmowanie decyzji i ryzyko błędów medycznych. W jednym z opracowań naukowych wskazano, że „lekarz po 24-godzinnym dyżurze jest w takim stanie, jakby wypił pół litra wódki”.
OZZL apeluje do Ministerstwa Zdrowia o limity godzin pracy
OZZL od czterech lat kieruje do Ministerstwa Zdrowia postulaty dotyczące zmian systemowych. Chodzi przede wszystkim o stworzenie norm minimalnego, gwarantowanego zabezpieczenia specjalistycznego w przeliczeniu na pacjenta w publicznych podmiotach leczniczych, czyli określenie liczby lekarzy danej specjalizacji w szpitalu.
Zobacz także:
-
Lekarze, pielęgniarki, położne. W tych zawodach brakuje rąk do pracy. Rząd liczy na cudzoziemców
Drugim kluczowym postulatem jest wpisanie do ustawy o działalności leczniczej maksymalnego, dopuszczalnego, nieprzerwanego czasu pracy zarówno dla lekarzy, jak i innych zawodów medycznych. Według związku takie rozwiązanie poprawiłoby bezpieczeństwo pacjentów i ograniczyło ryzyko przemęczenia personelu.
Lekarze na kontraktach pracują po kilka dób
Jak zaznaczyła Grażyna Cebula-Kubat, problem dotyczy zwłaszcza lekarzy zatrudnionych na kontraktach. „Kiedy rozmawiam z dyrektorami szpitali i widzę, że niektórzy lekarze zatrudnieni na kontraktach pracują po trzy czy cztery doby non stop, słyszę, że prowadzą działalność gospodarczą i nie można ograniczać im swobody. Niestety, takie są przepisy”.
Związek podkreśla jednak, że formalna swoboda prowadzenia działalności gospodarczej nie powinna być ważniejsza niż jakość świadczeń zdrowotnych i bezpieczeństwo chorych. Według OZZL bez ustawowych limitów czasu pracy problem przepracowania lekarzy będzie się pogłębiał.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS