Projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz ustawy o podatku akcyzowym (UD213) wraca 4 grudnia pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. Ustawa, która wcześniej spadła z porządku obrad, ponownie ma być procedowana na wniosek ministra zdrowia. To jedna z najbardziej kontrowersyjnych reform rynku nikotynowego: zakaz jednorazowych e-papierosów, restrykcje dla woreczków nikotynowych i surowe wymogi dla producentów. Jednocześnie Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przesłał do KRM obszerne stanowisko, w którym wykazuje, że projekt UD213 jest – zdaniem instytucji – nieproporcjonalny, niewystarczająco uzasadniony oraz groźny dla gospodarki, prawa unijnego i stabilności legislacyjnej państwa. Oto szczegóły.
Projekt ustawy nikotynowej wraca do rządu. ZPP alarmuje: nadregulacja, chaos i ryzyko naruszenia prawa UE
Zgodnie z najnowszym porządkiem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów na 4 grudnia, projekt ustawy nikotynowej UD213 – wcześniej zdjęty z posiedzenia – ponownie trafi pod obrady.
Zobacz także:
-
Rząd kontra lobby nikotynowe. Co dalej z ustawą UD213? Mamy odpowiedź RCL
Ministerstwo Zdrowia forsuje najbardziej radykalną od lat reformę ustawy tytoniowej: od zakazu jednorazowych e-papierosów (z nikotyną i bez), przez delegalizację aromatyzowanych woreczków nikotynowych, po wprowadzenie restrykcyjnego reżimu badań i kontroli finansowanych przez branżę.
Rząd uzasadnia zmiany „pilną potrzebą ochrony młodych ludzi”.
Zobacz także:
-
Jednorazowe e-papierosy znikną z rynku? Rząd forsuje największą reformę ustawy tytoniowej, a do KRM trafiają kolejne skargi
Jednak wpływ regulacji na rynek, gospodarkę i system podatkowy będzie ogromny. Rosną także skargi i zastrzeżenia napływające do Komitetu RM, a organizacje branżowe mówią wprost o chaosie legislacyjnym.
Jedno z najbardziej szczegółowych stanowisk przedstawił Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). W piśmie skierowanym do sekretarza Stałego Komitetu RM, Mariusza Skowrońskiego, ZPP przeprowadza wielowątkową analizę projektu.
ZPP: cel zdrowotny słuszny, ale środki nieproporcjonalne
Brak rzetelnych dowodów naukowych
ZPP zaczyna od tezy, że rząd nie udowodnił naukowej zasadności zakazu smakowych woreczków nikotynowych ani zakazu sprzedaży innych wyrobów nikotynowych. Organizacja podkreśla, że projekt opiera się na raporcie WHO, ale – jak przypomina ZPP:
Przedstawiciele WHO zgodzili się jedynie badać ten temat i określili szkodliwość saszetek jako potencjalną, a nie udowodnioną.
Związek zwraca uwagę, że w stanowisku rządu nie ma danych wskazujących, że to właśnie smaki powodują inicjację nikotynową wśród młodzieży, ani że zakazy aromatów przynoszą skuteczny efekt w innych krajach.
ZPP przypomina również, że wcześniejsza nowelizacja ustawy przyjęta w maju już ograniczyła poziom nikotyny i wprowadziła zakaz sprzedaży nieletnim – i była „regulacją proporcjonalną”.
Ryzyko wzrostu czarnego rynku
Związek ostrzega, że projekt UD213 może doprowadzić do gwałtownego rozrostu szarej strefy. Przypomina, że Polska już dziś jest jednym z największych rynków nielegalnych papierosów w UE. ZPP przywołuje przykłady Belgii i Holandii, gdzie – mimo zakazu saszetek – produkty te nadal są powszechnie dostępne, często w skrajnych stężeniach nikotyny.
Zakaz – jak pisze ZPP – otwiera drogę do rozwoju nielegalnego obrotu, bo saszetki są małe, łatwe w transporcie i dostępne w wielu krajach UE.
Skutki gospodarcze i budżetowe – akcyza od saszetek to 110 mln zł rocznie
ZPP podkreśla, że zakaz uderzy w małe i średnie firmy, ale także w budżet państwa. Wskazuje, że akcyza od saszetek daje ponad 110 mln zł rocznie, a Ministerstwo Finansów apeluje o powściągliwość w kosztownych regulacjach.
Organizacja zwraca uwagę również na konsekwencje w regionach, gdzie przemysł nikotynowy jest dużym pracodawcą – jak Augustów czy Rojów.
Niewłaściwy kierunek działań w ochronie młodzieży – potrzeba edukacji
ZPP wskazuje, że problemem numer jeden jest słaba kontrola sprzedaży nieletnim. Według danych cytowanych w stanowisku, większość niepełnoletnich kupuje produkty nikotynowe w sklepach, mimo ustawowego zakazu. Dlatego organizacja podkreśla, że zamiast zakazów potrzebne są kontrole i edukacja.
Ustawa nikotynowa UD213: kluczowe akcenty stanowiska ZPP
Saszetki nikotynowe: co z proporcjonalnością regulacji ustawy
ZPP powołuje się na Konstytucję RP i zasadę proporcjonalności. Podkreśla, że rząd nie udowodnił, iż mniej restrykcyjne środki – jak kontrola sprzedaży, limity nikotyny, zakaz reklamy – byłyby niewystarczające.
Związek przypomina też, że saszetki nikotynowe dopiero w maju zostały objęte nową regulacją, notyfikowaną w UE, a projekt UD213 wprowadza „de facto prohibicję”, która przeczy logice wcześniejszych działań:
Należy podkreślić, że w maju tego roku uchwalona została już ustawa o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz.U. poz. 799), która reguluje kwestię saszetek nikotynowych w sposób proporcjonalny, wprowadzając zakaz sprzedaży osobom poniżej 18 roku życia, zakaz sprzedaży przez Internet oraz dopuszczalny poziom nikotyny nieprzekraczający 20 mg/g. Projekt ten został przyjęty po konsultacjach ze stroną społeczną i podlegał procedurze notyfikacji w Komisji Europejskiej – czytamy w stanowisku ZPP.
Wolność gospodarcza i pewność prawa – ZPP ostrzega przed destabilizacją otoczenia biznesowego
ZPP bardzo ostro ocenia sposób prowadzenia prac nad projektem UD213, wskazując na poważne zaburzenia procesu legislacyjnego. W stanowisku podkreślono, że rząd w krótkim czasie po raz kolejny zmienia zasady gry, co podważa prawa nabyte przedsiębiorców i tworzy realne ryzyko inwestycyjne dla firm, które rozwijały działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami. Związek zwraca uwagę, że nagłe i radykalne zmiany są nie tylko nieprzewidywalne, lecz także naruszają zasadę równości stron na rynku. Jak zauważono, nowe regulacje prowadzą do sytuacji, w której państwo zakazuje saszetek nikotynowych, a jednocześnie pozostawia w obrocie bardziej uzależniające aromatyzowane e-papierosy wielokrotnego użytku.
ZPP ocenia takie podejście jako niespójne i nieoparte na rzetelnej analizie ryzyka. W stanowisku czytamy, że częste zmiany prawa, brak koordynacji między resortami i forsowanie rozwiązań, które nie były wcześniej przewidywane przez przedsiębiorców, tworzą „środowisko niestabilności regulacyjnej” i osłabiają zaufanie do państwa. Związek podkreśla, że chaos legislacyjny nie tylko naraża firmy na straty, lecz także podważa wiarygodność całego systemu stanowienia prawa.
Nadregulacja i ryzyko niezgodności z prawem UE – ZPP o gold-platingu i naruszeniu rynku wewnętrznego
ZPP zwraca również uwagę na poważne ryzyka prawne wynikające z projektu UD213, zwłaszcza w kontekście zgodności z regulacjami unijnymi. W stanowisku podkreślono, że propozycje Ministerstwa Zdrowia mogą stanowić klasyczny przykład gold-platingu, czyli nadmiernego zaostrzenia przepisów w sposób wykraczający poza standardy wyznaczone przez prawo europejskie. ZPP ostrzega, że wprowadzenie tak radykalnych zakazów wpisuje się w katalog środków o skutku równoważnym ograniczeniom ilościowym, co może naruszać art. 34 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Organizacja podkreśla, że projekt nie przechodzi testu proporcjonalności, który jest kluczowym wymogiem przy tworzeniu regulacji ingerujących w rynek wewnętrzny UE. ZPP wskazuje, że państwo powinno wykazać, iż proponowane rozwiązania są nie tylko zasadne, ale też konieczne i niezbędne do osiągnięcia celu publicznego. Tymczasem, jak zaznaczono, rząd nie przedstawia dowodów, które uzasadniałyby tak daleko idącą ingerencję w rynek legalnych produktów nikotynowych.
W ocenie ZPP takie działania narażają Polskę na potencjalne postępowania egzekucyjne ze strony Komisji Europejskiej. Związek ostrzega, że zignorowanie zasad prawa unijnego może doprowadzić do sporów z instytucjami UE oraz konieczności późniejszych korekt legislacyjnych, co jedynie pogłębi destabilizację rynku i stworzy dodatkowe koszty dla państwa oraz przedsiębiorców.
ZPP o doświadczeniach międzynarodowych: zakazy nie działają
ZPP dowodzi, że kraje takie jak Szwecja, Norwegia czy Wielka Brytania regulują rynek saszetek bez zakazów smaków. Jednocześnie przykłady Belgii i Holandii pokazują, że zakazy prowadzą do niekontrolowanego rynku produktów o ekstremalnych stężeniach nikotyny.
Prawo konsumentów i mniej szkodliwe alternatywy
Na koniec ZPP przypomina, że dorośli powinni mieć możliwość wyboru produktów mniej szkodliwych niż papierosy. Argumentuje, że zakaz saszetek może paradoksalnie zwiększyć liczbę palaczy i ograniczyć dostęp do alternatyw.
Zobacz także:
-
Stres, praca i saszetki nikotynowe. Nowe badanie odsłania prawdziwe oblicze palaczy tradycyjnych papierosów
Chaos legislacyjny? Branża coraz głośniej apeluje o porządek
ZPP wpisuje się w rosnącą liczbę głosów, które wskazują, że prace nad ustawą UD213 odbywają się w warunkach chaosu, braku koordynacji między resortami i ignorowania analiz ekonomicznych. Podobne wątpliwości zgłaszała Brytyjsko-Polska Izba Handlowa i Krajowa Izba Gospodarcza, które również ostrzegają przed nadmiernymi kosztami i zerwaniem spójności polityki publicznej.
W tle pozostają także słowa minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która w TVP Info przyznała, że „lobby jest bardzo silne”, a walka o ustawę nikotynową jest politycznie i społecznie trudna.
Zobacz także:
-
Ustawa nikotynowa UD213 spadła z Komitetu Stałego RM. Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda komentuje
Co dalej z ustawą nikotynową UD213?
Projekt wraca pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów, ale napięcie między ministerstwami, protesty branży i skargi organizacji gospodarczych sugerują, że prace nad ustawą mogą być jednym z najbardziej złożonych procesów legislacyjnych tej kadencji.
PolitykaZdrowotna.com zapytała Rządowe Centrum Legislacji o to, co dalej z ustawą UD213. W odpowiedzi na nasze pytanie o powody zdjęcia projektu UD213 ze Stałego Komitetu Rady Ministrów, RCL wskazało, że ustawa została skierowana do dalszych prac „w celu omówienia zgłoszonych uwag i wątpliwości”. Skierowaliśmy to samo pytanie także do Centrum Informacyjnego Rządu – czekamy na odpowiedź.
Stanowisko ZPP kończy jedno z najmocniejszych sformułowań w całym dokumencie:
Polska potrzebuje stabilnej, jednolitej strategii radzenia sobie z uzależnieniem wśród ludzi młodych, która jest oparta na danych oraz rzeczywistych ryzykach, a nie nieuzasadnionych, chaotycznych i niespójnych działaniach.
ZPP deklaruje gotowość do współpracy, ale podkreśla, że projekt UD213 w obecnym kształcie nie spełnia standardów racjonalnej, proporcjonalnej i opartej na dowodach polityki zdrowotnej.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news

Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS