A A+ A++

Za nami kolejny odcinek nowego sezonu “Projektu Lady”. Program jak zawsze prowadzi Małgorzata Rozenek-Majdan. 13 uczestniczek trafiło pod skrzydła dobrze znanych mentorek: Tatiany Mindewicz-Puacz i Ireny Kamińskiej-Radomskiej. Bardzo szybko stało się jasne, że kobiety zmierzą się z nie lada wyzwaniem. Niby dziewczyny biorą udział w show dobrowolnie, niby chcą się zmienić, ale wszystko od początku idzie jak po grudzie.

Uczestniczka “Projektu Lady” wyznaje: “Myślałam, że sobie cyckami brodę obiję”

Na początku odcinka dziewczyny dorwały się do alkoholu stojącego w lodówce. Trunek nie smakował Dagmarze, ale powiedziała: – Obrzydliwe to było. No ale co, szkoda wyrzucić, nie marnuje się alkoholu. Alkohol rzecz święta.

Dziewczyny wypiły kilka butelek i do łóżek wróciły pijane.

Nazajutrz, gdy mentorki zapytały je, jak im minęła noc, Marcelina przyznała, że wypiły wino. Mentorki powiedziały, że za wypicie alkoholu, który nie był ich własnością, czeka je kara. Musiały posprzątać “wszystkie powierzchnie płaskie” w pałacu. Dziewczyny wzięły sobie zadanie do serca – przyłożyły się i porządnie wysprzątały budynek.

Na koniec, podczas spotkania z mentorkami, Marcelina, która wzięła winę za sprowokowanie imprezy na siebie, usłyszała: – Trochę tych potknięć było, pani Marcelino. A sprawa alkoholu to już nie potknięcie, tylko upadek.

Ale zaraz później mentorki dodały: – Ale pokazałaś, że potrafisz ponosić konsekwencje. I jesteś całkiem odważna.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykuł“Projekt Lady”: jedna z uczestniczek wpadła do wody
Następny artykuł57 proc. Polaków dobrze ocenia walkę rządu z epidemią, 36 – źle