A A+ A++

W środę 6 maja przed Sądem Rejonowym w Zielonej Górze miał rozpocząć się proces, w którym oskarżonym jest Janusz K., były prezydent Zielonej Góry. Sprawę zdjęto z wokandy. Nie wiadomo, czy finalnie będzie rozpoznawana przed tym sądem.

– W Misiu Barei jest scena, gdy Irena Ochódzka wpada do mieszkania byłego męża. Mówi, że przechodziła przypadkiem. Przypadkiem byli przy niej tragarze. Zabrali meble, które wskazała. Historia z kamienicą jest podobna. Przypadkiem w Zielonej Górze pojawia się człowiek ze Śląska i przypadkiem decyduje się kupić kamienicę, bo skusiła go przypadkowa plansza o sprzedaży zabytku. Pytanie czy sąd w to uwierzy? – mówi “Wyborczej” polityk KO. Przyznaje, że sprawa nie jest zero-jedynkowa. 

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPożar w leśnictwie Dobra. Kilkugodzinna akcja strażaków i leśników
Następny artykuł183 mandaty i 19 pijanych kierujących – podsumowanie działań policji podczas majówki