A A+ A++

Blok węglowy o mocy 910 MW w Elektrowni Jaworzno III uruchomiono z opóźnieniem w listopadzie 2020 roku. Ponad pół roku później został jednak wyłączony ze względu na usterki. Miał zostać ponownie uruchomiony w lutym 2022 roku, jednak nie doszło to do skutku. Finalnie blok rozpoczął ponowną pracę w kwietniu.

Jak informowało RMF FM w lipcu, elektrownia w Jaworznie napotkała liczne problemy. Przestoje były spowodowane przez złej jakości węgiel, przez który awariom i uszkodzeniom ulegały nowoczesne instalacje. Tauron stwierdził wówczas, że to nieprawdziwe informacje.

Dzisiaj sprawą zajął się także Onet. Portal zapoznał się z dokumentacją zdjęciową wykonawcy bloku, Rafako – wynika z nich, że pośród brył węgla były kamienie, stalowe pręty, śruby, gwoździe, żwir, a nawet części gumowych opon. Z powodu tych zanieczyszczeń codziennie dochodzi do awaryjnego zatrzymania taśmy nawet 200 razy. Rafako przekazało, że taka sytuacja grozi poważną awarią.

Poważne problemy polskich elektrowni. Kilka z nich wyłączyło dziś bloki

Tauron: Rafako stosuje szantaż biznesowy

Tauron w oświadczeniu zaprzeczył “insynuacjom Rafako”. W naszej ocenie Rafako po raz kolejny stosuje szantaż biznesowy, a materiały – w tym zdjęcia – publikowane przez Rafako zostały zmanipulowane – napisała spółka.

Firma podkreśla, że blok został wyposażony przez Rafako w “kompletny system detekcji i wychwytu zanieczyszczeń metalicznych”, by zabezpieczyć instalację przed uszkodzeniami.

Węgiel w kopalniach poddawany jest procesowi oczyszczania, pomimo to, ze względu na bardzo duże ilości strumienia węgla, nie da się całkowicie wykluczyć przedostawania się niewielkiej ilości zanieczyszczeń w węglu dostarczanym do elektrowni – napisano w komunikacie.

Tauron zaznacza, że wyposażył także układ w dodatkowe instalacje oczyszczania węgla. Standardowe działanie elektromagnesu wychwytującego elementy metalowe nie powoduje zatrzymania taśmociągów węglowych. Jedynie w przypadku, gdy elektromagnes – dostarczony przez Rafako – nie wychwyci zanieczyszczenia, następuje zatrzymanie taśmy w celu manualnego usunięcia tego zanieczyszczenia – wskazano.

Przedstawiciele Taurona zwracają również uwagę, że Rafako i Tauron od kilku dni prowadziły rozmowy w sprawie ewentualnych mediacji przed Prokuratorią Generalną. Rafako próbowało wymusić na Tauron przyspieszenie tego procesu, strasząc atakiem medialnym. Rozmowy przed Prokuratorią Generalną miałyby dotyczyć m.in. zniesienia z Rafako gwarancji bankowych w wysokości 600 mln zł oraz zmiany harmonogramu prac wynikających z zawartej wcześniej ugody – czytamy w piątkowym oświadczeniu Taurona.

Równolegle do prac naprawczych, przy udziale Prokuratorii Generalnej trwały mediacje między Tauronem a wykonawcą bloku. W grudniu ub. roku konsorcjum Rafako i Mostostalu Warszawa oraz należąca do Taurona spółka Nowe Jaworzno Grupa Tauron (NJGT) podpisały ugodę, zawierającą m.in. nowy harmonogram naprawy. Termin synchronizacji bloku z siecią zaplanowano wówczas (a następnie zrealizowano) na 29 kwietnia br., zaś termin zakończenia okresu przejściowego – na 30 października 2022 r. Kolejne mediacje mają dotyczyć wypracowania nowego harmonogramu.

W piątek Tauron poinformował o podpisaniu przez spółkę NJGT oraz Rafako umowy mediacyjnej, na podstawie której zostanie złożony wniosek o przeprowadzenie mediacji przed Prokuratorią Generalną.

Postępowanie mediacyjne przy Prokuratorii Generalnej to sprawdzona i efektywna formuła dochodzenia do rozwiązania spornych kwestii pomiędzy NJGT a Rafako. Wobec problemów eksploatacyjnych, które pojawiły się na finalnym etapie inwestycji, wracamy do tej formuły. Celem negocjacji, będzie wypracowanie optymalnego harmonogramu zakończenia okresu strojeń, testów i optymalizacji – wyjaśnił w piątek rzecznik Taurona Łukasz Zimnoch.

Zaznaczamy, że blok w okresie przejściowym jest do dyspozycji Polskich Sieci Elektroenergetycznych, o czym świadczą ostatnie miesiące, gdy wielokrotnie na wezwanie operatora pracował z pełną mocą. Blok w maju i czerwcu wygenerował ponad 650 tysięcy MWh, a w lipcu dołożył kolejne 250 tys. MWh – dodał rzecznik.

W ugodzie z grudnia ubiegłego roku ustalono m.in., że konsorcjum z udziałem Rafako wykona dodatkowe prace, których efektem będzie m.in. obniżenie kosztów eksploatacji bloku. Ustalono wówczas wynagrodzenie konsorcjum za wykonanie dodatkowych świadczeń i prac, nabycie licencji do dokumentacji warsztatowej kotła oraz naprawę bloku – łącznie na 91 mln zł. Ustalono też, iż po spełnieniu określonych warunków możliwe jest też zlecenie dalszych prac za 23 mln zł.

Spółka z Grupy Tauron zobowiązała się wówczas, że nie naliczy kar umownych sprzed daty zawarcia ugody i nie będzie dochodzić tego roszczenia w przyszłości – pod warunkiem “zakończenia procesu inwestorskiego, polegającego na skutecznym i bezwarunkowym przejęciu kontroli nad pakietem akcji Rafako SA, należącym obecnie pośrednio i bezpośrednio do PBG SA w restrukturyzacji, przez innego inwestora oraz prawidłowego wykonania przez konsorcjum wszystkich obowiązków przewidzianych w umowie do realizacji do 30 października 2022 r.”. – zakończenie okresu przejściowego miało być potwierdzone specjalnym protokołem do połowy listopada br.

Blok o mocy 910 MW w Elektrowni Jaworzno to najnowocześniejsza jednostka tego typu w polskim systemie energetycznym oraz ważny element rynku mocy. Blok dysponuje 15-letnim kontraktem mocowym, co poprawia ekonomikę jego działania. Docelowo blok w Jaworznie osiągnie minimum techniczne na poziomie 37 proc. To istotny parametr, bowiem przy niższym zapotrzebowaniu na energię nie jest konieczne jego wyłączanie, a potem ponowne uruchamianie – to ważne przy rosnącej produkcji energii z niestabilnych źródeł odnawialnych.

Blok na węgiel w Elektrowni Jaworzno został zmodernizowany

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułDopłaty do ogrzewania. Urząd Regulacji Energetyki ma blokować ceny ciepła
Następny artykułRolnicy. Podlasie: Gienek chwali się nowym gadżetem