A A+ A++

Filip Frydrykiewicz: Z jakim wynikiem Coral Travel zamyka
drugi rok naznaczony pandemią?

Kaan Ergün, prezes Coral Travel: Wobec bardzo słabego roku 2020 na
początku tego roku planowaliśmy wzrost o 40-42 procent. Teraz już
wiemy, że zamkniemy go wynikiem lepszym niż ten, który
osiągnęliśmy w najlepszym do tej pory w historii turystyki roku 2019. Mam tu na myśli zarówno liczbę
naszych klientów, jak i obroty. Ten wzrost ponad osiągnięcia z
sezonu 2019 wyniesie około 5 procent.

Liczba klientów wyniesie, według
naszych przewidywań 370 tysięcy, podczas gdy dwa lata temu było
to 355 tysięcy. Jeśli chodzi o obroty, w 2019 roku wyniosły one
870 milionów złotych, a w tym roku sięgną 920 milionów złotych.
Również zysk z naszej sprzedaży będzie większy niż w latach
poprzednich.

Czytaj więcej

Jak to się udało w tak trudnym
roku i krótkim sezonie?

Zdecydowana część naszych przychodów
pochodzi z oferowania klientom, głównie rodzinom z dziećmi, imprez
z przelotem czarterem do krajów basenu Morza Śródziemnego.

Rzeczywiście pierwszych pięć
miesięcy tego roku było bardzo trudnych, sprzedaż szła powoli,
hamowały ją restrykcje wprowadzone przez poszczególne kraje.
Jesteśmy specjalistą od rynku tureckiego, a zainteresowanie Turcją
zaczęło się od lipca. Rozszerzyliśmy wtedy program czarterów,
zresztą nie tylko do Turcji, ale też do Egiptu i Grecji, co było
naszą odpowiedzią na rosnący popyt.

Jak ułożyły się proporcje
poszczególnych kierunków w waszym tegorocznym ruchu?

Udział Turcji mocno się zwiększył.
Przed pandemią stanowiła ona 50-55 procent naszej sprzedaży, a w
tym roku udział Turcji wzrósł do 70 procent. Pozostałe 30 procent
to, w kolejności znaczenia, Egipt (18 procent) oraz Grecja, Bułgaria
i Tunezja.


Autopromocja


Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Co ciekawe, w 2019 roku do Turcji z
biurami podróży wyjechało prawie 900 tysięcy Polaków. To dało
nam 25-27 procent udziału w tym ruchu. W tym roku szacuje się, że
z Polski wyjedzie do Turcji 550 tysięcy osób. Ponieważ w tej
grupie będzie 260 tysięcy naszych klientów, można powiedzieć, że
prawie co drugi turysta (47 procent), który spędził wakacje w
Turcji, wyjechał z Coralem Travel.

Co jeszcze można powiedzieć o
minionym sezonie? czy pandemia zmieniła zachowania klientów?

Więcej rodzin wyjeżdżało razem – po
dwie, trzy rodziny z dziećmi. Hotele w Turcji są duże, z rozbudowaną infrastrukturą tworzą kompleksy wakacyjne. Mają wokół
dużo przestrzeni i nastawione są na przyjmowanie rodzin z dziećmi,
dla których mają wiele udogodnień i atrakcji.

Zauważyliśmy też, że goście mniej
wychodzili poza hotel. Częściej niż przed pandemią cały tydzień
spędzali w jego obrębie, nie wychodzili do restauracji, na zakupy,
nie jeździli tak często jak przed pandemią na wycieczki
fakultatywne.

Czy to oznacza, że na rynku
pojawili się nowi klienci?

Nie sadzę, to raczej zachowanie
charakterystyczne tylko dla tego roku. Klienci obawiali się
wychodzenia z hotelu ze względów na bezpieczeństwo zdrowotne.

To dotyczyło nie tylko tych, którzy
wypoczywali w Turcji, ale również w innych krajach. W Turcji,
Egipcie i Grecji prowadziliśmy jak zwykle nasze programy,
oferowaliśmy klientom wycieczki, ale więcej osób niż wcześniej
zostawało w hotelach. To całkowicie zrozumiałe, bo mogli mieć
obawy, szczególnie, jeśli podróżowali z dziećmi.

Myślę, że to zjawisko minie,
ponieważ Polacy zwykle lubią opuszczać hotele, zwiedzać, robić
zakupy, wyjeżdżać na wycieczki fakultatywne.

Warto zauważyć, że hotele w Turcji
były dobrze przygotowane na przyjęcie gości w warunkach pandemii.
Pamiętajmy, że to właśnie tureckie hotele jako pierwsze
wprowadziły jeszcze w 2020 roku usystematyzowane zasady
bezpieczeństwa, a turecka branża turystyczna zaszczepiła
wszystkich pracowników – zarówno tych z hoteli, jak i kierowców
autokarów, barmanów, kelnerów i całą obsługę.

Jakie macie plany na 2022 rok? Jedna
z największych gwarancji na polskim rynku, jaką sobie
zapewniliście, 110 milionów złotych, sugeruje apetyt na wzrost.

Nie ma nic nadzwyczajnego w naszej
gwarancji. Proszę pamiętać, że taką samą gwarancję, w
wysokości 110 milionów złotych, wykupiliśmy przed pandemią na
2020 rok. Skoro więc osiągnęliśmy w tym roku poziom przychodów z
2019 roku z kilkuprocentową nadwyżką, musieliśmy zapewnić też
sobie adekwatne zabezpieczenie na kolejny sezon. I tak zrobiliśmy.

Jakie są więc pańskie
przewidywania na 2022 rok?

Planujemy zwiększenie naszych obrotów
i liczby obsłużonych klientów o 25-30 procent. Przy czym nie
przewidujemy raczej, że ten wzrost odbędzie się dzięki
zwiększeniu ruchu do Turcji, tu już osiągnęliśmy pewne maksimum.
Liczymy na inne kierunki – Egipt, Grecję, Bułgarię i Tunezję.

Dlatego między innymi zaplanowaliśmy
loty z 11 lotnisk w kraju, w tym z Zielonej Góry, z której latamy
jako jedyni czarterem – na marginesie, dotąd był to jeden lot
tygodniowo, teraz myślimy o dwóch lotach – i z Lublina, z którego
jeszcze nigdy nie lataliśmy. Dodajemy też loty do Grecji z portów,
z których dotąd na tym kierunku nie lataliśmy.

Czytaj więcej

W imieniu Coral Travel list intencyjny podpisał Kaan Ergun (z prawej)

W ofercie Corala znalazły
się też dalekie, egzotyczne, kierunki.

Na zimę uruchomimy w grudniu pierwszy
raz własne loty czarterowe dreamlinerem LOT-u do Dominikany. W
LOT-cie wykupiliśmy też bloki miejsc w samolotach do Dubaju.

Dołączenie do naszego programu
„egzotyki” planowaliśmy już dwa lata temu, ale te plany
pokrzyżowała pandemia. Wprawdzie w 2020 roku kierunki egzotyczne,
szczególnie Dominikana i Zanzibar, ze względu na liberalne zasady
przyjmowania gości, sprzedawały się w innych biurach podróży
bardzo dobrze, ale nie zdecydowaliśmy się wtedy na wprowadzenie
tego nowego dla nas produktu. Teraz wracamy do naszego planu.

Wczesna sprzedaż
Dominikany i Dubaju pod naszą marką napawa nas optymizmem.
Niemniej program egzotyczny, ze względu
na to, że to kierunki zimowe, a zima jest sezonem krótszym niż
lato, nie przekroczy 5 procent całego naszego programu na 2022 rok.

Czy ten pierwszy krok w stronę
nowego produktu oznacza, że będą kolejne?

Grupa OTI Holding, do której należy
Coral Travel Poland, jest bardzo silna w kierunkach egzotycznych.
Wystarczy wspomnieć, że przed pandemią do samej Tajlandii
wyjechało 184 tysiące klientów, a do Zjednoczonych Emiratów
Arabskich 124 tysiące, głównie z Rosji i Ukrainy. Moglibyśmy więc
przy wsparciu grupy od razu otworzyć w Polsce pięć dalekich
kierunków. Mimo to zamierzamy wchodzić w ten produkt powoli, krok
po kroku. Co roku dodając jedną, dwie destynacje, tak by zająć
czwarte miejsce w tym produkcie na polskim rynku, jako że jesteśmy
w Polsce jednym z czterech największych pod względem obrotów
touroperatorów.

Na zimę 2022/2023 uruchomimy kolejne
dwa dalekie kierunki, w tym loty do Tajlandii, która wprawdzie teraz
nie jest już formalnie zamknięta, ale warunki, jakie muszą spełnić
turyści, którzy chcą tam polecieć nie są łatwe.

Coral Travel sukcesywnie zdobywa
coraz silniejszą pozycję na polskim rynku. Prawdopodobnie ten rok
zakończycie wynikami podobnymi do najbliższego konkurenta –
Raibnowa. Z nieco wyższą liczbą klientów, ale z mniejszymi
przychodami.

Nie wiem, ale nie jest dla nas aż tak
ważne, czy zajmujemy trzecią czy czwartą pozycję. Ważniejsze
jest, jak jesteśmy odbierani przez klientów, czy ufają naszej
marce. I to jest przedmiotem naszych starań – jakość usług.

Coral Travel jest jedynym
touroperatorem na polskim rynku, który legitymuje się
międzynarodowym certyfikatem jakości ISO, potwierdzającym jakość
jego usług. Regularnie kontrolujemy zarówno jakość obsługi w
biurach, jak i u naszych przewoźników lotniczych i w hotelach.
Pytamy w ankietach klientów o opinie i reagujemy na wszystkie
wytknięte słabości.

Mamy bardzo szeroki produkt, w samej
Turcji 700 hoteli, jeśli jakieś obiekty nie spełniają naszych
wymagań eliminujemy je z oferty.

I co mówią w ankietach klienci?

Poziom ich
zadowolenia to 92-93 procent.

Na usługi
turystyczne składa się cały łańcuch usług: obsługa w biurze,
przelot, transfer, hotele, opieka pilotów i przewodników.
Wystarczy, że jedno z tych ogniw nie zadziała zadowalająco, a już
cała usługa może być przez klienta oceniona negatywnie.

Na marginesie
dodam, że najwięcej niezadowolenia budzą opóźnienia lotów
czarterowych.

Zapytałem o waszą rywalizację z
innymi touroperatorami, ponieważ już w 2019 roku pojawiły się z
ich strony sugestie, że zdobywacie rynek, mocno obniżając ceny,
nie dbając przy tym o wynik finansowy. Szczególnie jest to widoczne
w wypadku waszych ofert wakacji w Turcji i Egipcie.

W Egipcie wszyscy mieli w ostatnim
sezonie takie same ceny – nie widzę tu różnicy, moim zdaniem
Coral nie wyróżniał się niższymi cenami.

Co do Turcji, to rzeczywiście mieliśmy
na rynku dużo miejsc do sprzedania ostatniego lata i mogliśmy mieć
niższe ceny niż pozostali touroperatorzy. Ale to był efekt naszych
kontraktów z hotelami. Udało nam się uzyskać wyjątkowo dobre
ceny, ponieważ hotelarzom szczególnie zależało na naszych
klientach, w sytuacji gdy nie mieli gości z Rosji, a turystów z
Niemiec było dużo mniej niż zwykle. A przeciez Rosja i Niemcy to
dwa najważniejsze dla Turcji rynki przyjazdowe. Mogliśmy więc po
dodatkowych negocjacjach zaktualizować nasze ceny, które we
wczesnym okresie rezerwowania, tak zwanym early bookingu, nie były wcale takie
niskie.

Celem naszej polityki nie jest
destabilizowanie rynku, wręcz przeciwnie, zachowujemy się jak
wiarygodny, stabilny jego uczestnik.

Jak Coral i OTI Holding przetrwały
półtora roku pandemii? Słyszałem, że nie zwalnialiście
pracowników, co jest ewenementem, ponieważ większość firm
redukowała zatrudnienie ze względu na konieczność ograniczania
kosztów.

Rzeczywiście nie zwalnialiśmy
pracowników, nie zamykaliśmy też biur
sprzedaży. Mieliśmy wiele pracy – trzeba było przesuwać
lub anulować rezerwacje, informować klientów, co z ich zaliczkami,
wiele się działo, potrzebowaliśmy więc wszystkich ludzi.

Zatrudniamy 132
osoby w centrali, 142 w pozostałych częściach kraju, razem prawie
280. Do tego 80 na kontraktach za granicą (rezydenci, piloci) w
sumie więc 360. I ta liczba stale rośnie.

Otworzyliśmy
nawet dwa nowe biura w Warszawie w centrach handlowych – w Galerii
Mokotów i w Blue City.

Jeśli chodzi o
OTI Holding, to firma działa w 19 krajach, zatrudnia
7 tysięcy pracowników. Ona również w
pandemii nie redukowała zatrudnienia, wręcz przeciwnie –
otworzyła trzy nowe biura, na Litwie, w Łotwie i w Estonii.

Utrzymanie
firmy w warunkach kryzysu, kiedy prawie nie zarabialiście, musiało
być kosztowne. Ile to wszystko kosztowało?

Jeszcze tego nie
podliczyliśmy.

Wspomniał
pan, że otworzyliście dwa nowe biura własne, podpisujecie też
intensywnie umowy na prowadzenie biur franczyzowych. Jaki ma być
docelowy model sprzedaży ofert Corala?

Współpracujemy
dzisiaj z około dwoma tysiącami biur agencyjnych, mamy też 46
własnych salonów i dziewięć prowadzonych na zasadzie franczyzy.
Te ostatnie mamy od lat, ale dotąd nie rozwijaliśmy tej formy
współpracy ze sprzedawcami. Teraz postanowiliśmy to zmienić. Nie
ma to związku z pandemią, ponieważ program przyspieszenia
podpisywania umów franczyzowych przygotowaliśmy przed jej wybuchem.

Na świecie
odchodzi się od klasycznej sprzedaży na rzecz dystrybucji online.
Ale widzimy, że w Polsce ten proces następuje powoli. Pandemia
dodatkowo pokazała, że klient potrzebuje bezpośredniego kontaktu z
nami, poszukuje dobrych, wiarygodnych i szybko podanych informacji.
To z kolei wymaga dobrze przygotowanych sprzedawców.

Zależy nam, żeby
zapewnić klientom dobry serwis okołosprzedażowy. Ważne jest dla
nich nie tylko, że sprzedamy im wycieczkę, ale też, jak im
doradzimy, jak ich poinformujemy, poprowadzimy przez gąszcz
przepisów i warunków, jakie muszą spełnić (na przykład
uzyskanie kodów QR) w nowej pandemicznej sytuacji. Tego od nas
oczekują. Na tym chcemy się skupić. Jeśli będziemy mieli biura
własne i biura franczyzowe, będziemy mogli lepiej kontrolować
jakość informacji dostarczanych klientom.

Jak to chcecie
osiągnąć?

Chcemy
doprowadzić do sytuacji, gdy będziemy mieć 50 biur własnych, 50
prowadzonych na zasadac…

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułEmily Ratajkowski pokazała brzuch. Ten widok zaskakuje
Następny artykułGrupa CCC z 12 mln zł kwartalnego zysku. eobuwie rośnie szybciej niż CCC, 47 proc. sprzedaży w internecie