Kopciuchy właśnie przechodzą do historii. W każdym razie od 1 stycznia ich użytkowanie na terenie całego województwa śląskiego, a więc także w Zabrzu i w Rudzie Śląskiej, jest niezgodne z prawem – bez wyjątków i bez taryfy ulgowej (mandat za złamanie zakazu może wynieść nawet 5 tysięcy złotych). Stało się to po niemal dziewięciu latach od przyjęcia w regionie uchwały antysmogowej. Przypomnijmy, iż w pierwszym kroku (od 2022 roku) wydano zakaz używania pozaklasowych instalacji eksploatowanych w okresie powyżej 10 lat od daty ich produkcji lub nieposiadających tabliczki znamionowej, potem (2024) zdelegalizowano piece mające więcej niż pięć lat, a teraz przyszedł czas na wycofanie z obiegu „pozaklasowych instalacji eksploatowanych w okresie poniżej 5 lat od daty ich produkcji”. Za dwa lata do lamusa przejdą zaś instalacje klasy 3 i klasy 4 (według normy PN-EN 303-5:2012)…
Zdaniem ekspertów obecna regulacja to moment przełomowy w walce o czyste powietrze… – Nie chodzi już o przekonywanie, że kopciuch szkodzi zdrowiu. Teraz chodzi o to, że kopciuch łamie prawo. Mówimy o urządzeniach, które przez lata odpowiadały za znaczną część emisji pyłów i rakotwórczego benzo[a]pirenu w sezonie grzewczym. Dzięki konsekwentnym działaniom mieszkańców i samorządów, województwo śląskie staje się regionem, który udowadnia, że skuteczna walka o czyste powietrze jest możliwa – mówi Emil Nagalewski, koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w regionie.
Impulsem do przyjęcia uchwały antysmogowej była troska o zdrowie mieszkańców. Lekarze i naukowcy od lat alarmowali, że przewlekłe narażenie naszych płuc na smog prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Dlatego już w pierwszym paragrafie uchwały zapisano, że została ona ustanowiona w celu „zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi”. Wystarczy bowiem, że przez pięć minut oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, a pyły już przenikają cały nasz organizm. Szkodliwe substancje atakują układ oddechowy, układ krążenia, układ nerwowy, a także przyczyniają się do powstawania nowotworów…
Choć uchwała antysmogowa obowiązuje w całym województwie, eliminacja kopciuchów nie wszędzie idzie sprawnie. Koszty wymiany (mimo wielu programów dotacyjnych) przestarzałego i szkodliwego sprzętu na nowe, drogie w użytkowaniu instalacje, są dla wielu zbyt wysokie… Nadal są więc gminy, w których kopciuchy trzymają się mocno i mamy też świadomość, że w Zabrzu problem też nadal występuje. Świadomość społeczna jest jednak coraz większa, o czym świadczą coraz częstsze zawiadomienia do Straży Miejskiej, o gryzącym dymnie unoszącym się z kominów. W połowie ubiegłego miesiąca zabrzańska formacja – w odpowiedzi na pismo Zabrzańskiego Referendum Odwoławczego z dnia 28 listopada 2025 – raportowała, iż w ubiegłym m.in. podjęła „267 kontroli środowiskowych w zakresie spalania materiałów zabronionych oraz użytkowania źródeł ogrzewania niespełniających obowiązujących norm”. O ewentualnej skali stwierdzonych wykroczeń i wystawionych mandatach jednak nic nie wiemy…
Według danych przedstawionych przez portal ekologiczny Smart Lab jeszcze w kwietniu ubiegłego roku w Zabrzu było w użyciu 5,5 tysiąca kopciuchów. Zwróciliśmy się do wydziału ekologii Urzędu Miejskiego o aktualne dane, ale na razie ich nie otrzymaliśmy.
![]()
Tekst ukazał się w Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej (nr 1 z 8 stycznia 2025 roku) na kolumnie W STRONĘ NATURY, która jest współfinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS