Ponad 94 proc. uczniów nie posiada wystarczających kompetencji ruchowych, blisko 90 proc. dzieci z klas 1–3 nie radzi sobie z prostymi próbami koordynacyjnymi, a dla ponad połowy młodych Polek i Polaków jedyną aktywnością fizyczną pozostają szkolne lekcje wychowania fizycznego. Alarmujące dane z raportu „WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” stały się podstawą interpelacji poselskiej skierowanej do Ministerstwa Zdrowia. Odpowiedź resortu pokazuje, jak państwo postrzega dziś problem zdrowia fizycznego dzieci i młodzieży oraz jakie narzędzia systemowe mają przeciwdziałać pogłębiającemu się kryzysowi sprawności.
Raport WF z AWF ujawnia kryzys sprawności fizycznej dzieci
Interpelacja nr 16308, złożona przez Tadeusza Tomaszewskiego, posła na Sejm RP oraz przewodniczącego sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, opiera się na wynikach najnowszego raportu projektu realizowanego na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz koordynowanego przez Akademię Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie.
Zobacz także:
-
WF z AWF – tylko 42 proc. dzieci osiąga odpowiedni poziom rozwoju ruchowego. Eksperci o alarmującej już potrzebie ruchu
Poseł już na wstępie zwrócił uwagę na bezprecedensową skalę problemu, przywołując najważniejsze ustalenia badaczy.
Jak podkreślił Tadeusz Tomaszewski, przedstawione wyniki nie są jedynie statystyczną ciekawostką, lecz sygnałem ostrzegawczym dla całego systemu zdrowia publicznego. W swojej interpelacji napisał:
Ogłoszony właśnie najnowszy (za rok 2025) raport z realizowanego na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a koordynowanego przez Akademię Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie, projektu pt. „WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości”, przynosi wiele niepokojących wniosków w zakresie sprawności fizycznej najmłodszych Polek i Polaków. Z badań (którymi objęto ponad 100 tys. dzieci i 5200 nauczycieli), prowadzonych w kilku zespołach naukowców, wynika m.in., że aż 94 proc. uczniów i uczennic nie ma wystarczających kompetencji ruchowych. Blisko 90 proc. dzieci z klas 1-3 nie potrafi wykonać tak prostej próby, jak rzucenie i chwycenie piłki odbitej od ściany. Nieciekawie wyglądają także inne proste ćwiczenia, a ponad 80 proc. nastolatków nie spełnia minimum codziennej aktywności fizycznej zalecanego przez WHO.
To dane szczególnie niepokojące z perspektywy medycyny prewencyjnej. Niski poziom aktywności ruchowej w dzieciństwie koreluje z podwyższonym ryzykiem rozwoju otyłości, chorób układu krążenia, wad postawy oraz zaburzeń metabolicznych.
Zwolnienia z WF i bierność ruchowa jako problem systemowy
W interpelacji szczególną uwagę poświęcono zjawisku zwolnień z zajęć wychowania fizycznego. Poseł wskazał, że problem ten szczególnie dotyka dzieci, które najbardziej potrzebują aktywizacji.
Tadeusz Tomaszewski podkreślał:
Na domiar złego – plagą są bardzo często zwolnienia z lekcji, wypisywane nie tylko przez rodziców, ale także – chyba „zbyt lekką ręką” – przez niektórych lekarzy. Co najgorsze – z tych zwolnień korzystają zwykle uczennice i uczniowie mniej sprawni, dla których właśnie lekcje WF mogą stać się sposobem na poprawę sprawności.
To niezwykle istotna obserwacja. Mechanizm wyłączania z aktywności fizycznej dzieci o najniższej sprawności prowadzi do błędnego koła. Im mniejsza aktywność, tym większe deficyty motoryczne i tym większa niechęć do podejmowania wysiłku.
Rola rodziców i lekarzy POZ w profilaktyce zdrowotnej dzieci
Jednym z kluczowych zagadnień poruszonych w interpelacji była potrzeba silniejszego zaangażowania lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i pediatrów.
Poseł wskazał:
W rekomendacjach z raportu wskazuje się na potrzebę zwrócenia uwagi rodzicom na zwiększenie zainteresowania stanem zdrowia i ogólnej sprawności ich pociech – i to już na etapie wczesnoszkolnym. To do rodziców należałoby skierować zalecenia, by stali się animatorami prozdrowotnych aktywności swych dzieci. Wydaje się, że w tym dziele wiele do zrobienia mogą mieć lekarze podstawowej opieki zdrowotnej i pediatrzy.
To postulat wpisujący się we współczesne podejście do zdrowia publicznego, zgodnie z którym profilaktyka zaczyna się na poziomie codziennych nawyków rodzinnych, a lekarz POZ powinien pełnić rolę nie tylko diagnosty, ale także edukatora zdrowotnego.
Zobacz także:
-
AWF w Warszawie: Aktywny rodzic, to aktywne dziecko – jak poprawić zdrowie fizyczne dzieci w Polsce?
Ministerstwo Zdrowia: bilanse zdrowia już dziś monitorują sprawność dzieci
Na interpelację odpowiedziała Katarzyna Kęcka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.
Wiceminister podkreśliła, że resort nie ignoruje problemu, a ocena sprawności fizycznej dzieci jest już integralną częścią profilaktycznych badań realizowanych w podstawowej opiece zdrowotnej.
W odpowiedzi czytamy:
Ocena rozwoju fizycznego oraz ogólnej sprawności dzieci stanowi już obecnie istotny element profilaktycznych badań lekarskich (bilansów zdrowia) realizowanych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Zakres tych badań, określony w obowiązujących przepisach, obejmuje w szczególności systematyczne pomiary wzrostu i masy ciała wraz z oceną wskaźnika BMI, ocenę rozwoju psychomotorycznego i psychospołecznego, szczegółową ocenę układu ruchu, w tym wykrywanie wad postawy, asymetrii oraz bocznych skrzywień kręgosłupa, kwalifikację do odpowiednich grup na zajęciach wychowania fizycznego i sportu szkolnego oraz poradnictwo w zakresie prozdrowotnego stylu życia, ze szczególnym uwzględnieniem aktywności fizycznej.
To ważne wyjaśnienie, ponieważ pokazuje, że formalne narzędzia monitorowania stanu zdrowia dzieci już istnieją. Problem dotyczy raczej skuteczności ich praktycznego wykorzystania oraz skali oddziaływania.
Raport “WF z AWF” jako materiał do zmian w profilaktyce zdrowotnej
Ministerstwo Zdrowia deklaruje gotowość wykorzystania wyników raportu jako źródła wiedzy wspierającego dalsze działania systemowe.
Katarzyna Kęcka napisała:
Wyniki badań przedstawione w raporcie, nad którym nadzór merytoryczny sprawował Rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, prof. dr hab. Bartosz Molik, mogą zostać wykorzystane jako materiał porównawczy oraz źródło wniosków wspierających dalszą optymalizację działań profilaktycznych podejmowanych w systemie ochrony zdrowia.
Zobacz także:
-
„To jak odmowa badań krwi u dziecka”. Prof. B. Molik o braku zgody rodziców na ocenę sprawności fizycznej dzieci i barierach systemowych
To deklaracja istotna, choć pozostawiająca otwarte pytanie o konkretne rozwiązania organizacyjne i legislacyjne.
Medycyna sportowa w Polsce. Jak wygląda system orzekania dla młodych zawodników?
Interpelacja objęła także temat stanu medycyny sportowej w Polsce.
W odpowiedzi resort szczegółowo przypomniał obowiązujące regulacje.
Jak wyjaśniła Katarzyna Kęcka:
Zgodnie z art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie, zawodnik uczestniczący we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez Polski Związek Sportowy jest obowiązany do uzyskania orzeczenia lekarskiego potwierdzającego możliwość bezpiecznego uczestnictwa w treningach lub zawodach sportowych.
Wiceminister zaakcentowała również rozszerzenie kompetencji lekarzy POZ:
Dodatkowo od 2019 r. w odniesieniu do dzieci i młodzieży do ukończenia 19. roku życia oraz zawodników w wieku 19–23 lat orzeczenie może wydać również lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, na podstawie bilansu zdrowia oraz posiadanej dokumentacji medycznej.
Zobacz także:
-
Koszty bezruchu: 1,9 mld zł rocznie, 560 tys. dodatkowych L4. Czy Polska może sobie na to pozwolić?
To rozwiązanie ma odciążyć specjalistów medycyny sportowej i poprawić dostępność świadczeń, choć resort przyznaje, że regionalne różnice w dostępie do takich usług nadal są wyraźne.
Opieka zdrowotna nad dziećmi i młodzieżą wymaga większej integracji systemu
Interpelacja nr 16308 pokazuje fundamentalny problem polskiego systemu profilaktyki zdrowotnej. Formalne procedury istnieją, lekarze mają określone kompetencje, a bilanse zdrowia obejmują szeroki zakres oceny rozwoju fizycznego.
Jednocześnie raport „WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” wskazuje, że efekty tych działań są niewystarczające wobec skali pogarszającej się sprawności dzieci.
Kluczowym wyzwaniem wydaje się dziś nie tworzenie nowych przepisów, lecz skuteczniejsze połączenie działań szkół, rodziców, lekarzy POZ, pediatrów i instytucji publicznych.
Zobacz także:
-
Wiceminister sportu i turystyki P. Borys o profilaktyce zdrowotnej: „Polska potrzebuje rewolucji ruchu”
Alarmujące dane przywołane przez posła Tadeusza Tomaszewskiego nie pozostawiają wątpliwości: problem sprawności fizycznej dzieci w Polsce nie jest już wyłącznie zagadnieniem edukacyjnym czy sportowym. To jedno z najważniejszych wyzwań zdrowia publicznego najbliższych lat.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS