A A+ A++

W Piasecznie pijany dowódca z oddziałów prewencji policji miał na terenie jednostki zgwałcić młodą policjantkę. Policjant usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej funkcjonariuszki. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i aresztowany.

REKLAMA


Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że w tej sprawie mężczyzna usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej policjantki.

Wieczorem warszawska prokuratura okręgowa zaapelowała o uszanowanie roli procesowej poszkodowanej policjantki. „W związku z informacją o bezpośrednich próbach kontaktu i docieraniu dziennikarzy do pokrzywdzonej Policjantki z Piaseczna Prokuratura Okręgowa w Warszawie wzywa do uszanowania roli procesowej pokrzywdzonej. Takie działania są niegodne i zmierzające do powtórnej wiktymizacji” – podała na portalu X.

Komenda Stołeczna Policji na portalu X przekazała, że komendant natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o tej sytuacji polecił kontrolę mającą na celu ustalenie szczegółów zdarzenia. KSP dodała, że funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, decyzją komendanta stołecznej policji został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne.

„Jedną z pierwszych decyzji komendanta było także polecenie zapewnienia wszelkiego możliwego wsparcia, w tym opieki psychologicznej, policjantce, która ma status osoby pokrzywdzonej” – przekazała KSP. Jak poinformowano, zlecono również sprawdzenie prawidłowości nadzoru służbowego sprawowanego w oddziale prewencji. Wyniki tych czynności mogą mieć wpływ na ewentualne dalsze konsekwencje służbowe wobec osób za niego odpowiedzialnych.

Również komendant główny policji zlecił kontrolę w jednostce, do której doszło do zdarzenia, w zakresie sprawowania nadzoru i realizacji zadań związanych z odbywaniem adaptacji zawodowej przez policjantów.

REKLAMA


Jak twierdzą źródła TV Republika – która poinformowała o sprawie jako pierwsza – aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, „zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił”. „Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu” – cytowała stacja na swojej stronie internetowej.

Prok. Skiba zaznaczył dziś na briefingu, że jeśli chodzi o upublicznianie przebiegu zdarzenia, to nie jest to przede wszystkim w interesie toku postępowania. Zwrócił uwagę, że konieczne jest jeszcze przesłuchanie wielu świadków, którzy m.in. interweniowali, a także tych, którzy zostali później poinformowani o przebiegu.

– Chcemy uniknąć sytuacji, gdy przekaz medialny czy też przekazany przez prokuratora zaciera pewne ślady pamięciowe – dodał. Podkreślił, że w sprawie jest wielu świadków, głównie „ze słyszenia”, którzy nie znajdowali się w określonych pomieszczeniach, a mogą mieć wiedzę.

– Biorąc pod uwagę opis czynu, dowody, które zostały zgromadzone, materiał dowodowy uzasadniał stawianie zarzutu i kierowanie wniosku o tymczasowy areszt – podkreślił prok. Skiba. Przekazał, że wszystkie osoby, które były obecne na terenie jednostki i mogły mieć związek ze sprawą, zostały przebadane pod kątem trzeźwości, jednak prokuratura nie informuje o ich wyniku.

REKLAMA


Dziś przed budynkiem Komendy Głównej Policji posłowie PiS, Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Łukasz Kmita, zapowiedzieli przeprowadzenie w niej poselskiej kontroli. Chcą dowiedzieć się m.in., kiedy komendant główny otrzymał informacje o zdarzeniu, jaki był przepływ tej informacji dalej oraz czy poszkodowana policjantka otrzymała wsparcie psychologiczne.

Według Kmity wokół całej sprawy panuje „dziwna zmowa milczenia”, dlatego posłowie PiS w piątek w ramach pytań bieżących w Sejmie będą dopytywali ministra Kierwińskiego o szczegóły zdarzenia.

– To jest dowód na kompletny upadek państwa polskiego, jeżeli z tego nie zostaną wyciągnięte drastyczne konsekwencje. (…) Po pierwsze surowa kara dla dowódcy oddziału, który ją zgwałcił, ale po drugie bezwzględna dymisja ministra spraw wewnętrznych i administracji (Marcina Kierwińskiego – PAP), pod którego zarządzaniem ten resort wygląda właśnie w ten sposób – powiedziała posłanka PiS.

(PAP)

Nasze materiały wideo:

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułСтармер назвав відповідальних за розгортання британських військ в Україні
Następny artykułPolicja w Radomsku: szybka reakcja policjantów uratowała życie 41-latka