16-letni kierowca wyścigowy z Podkarpacia, zakończył morderczą sesję testową na legendarnych torach Imola, Monza i Misano. Podczas gdy młody zawodnik szlifował technikę jazdy w deszczu i współpracę z inżynierami, jego zespół – zarządzany przez ojca – domykał budżet na kluczowy w karierze sezon. Polak Racing oficjalnie potwierdza: celem na rok 2026 jest walka o czołówkę w Formule 4 CEZ.
Za każdym okrążeniem przejechanym bolidem Formuły 4 stoją nie tylko umiejętności kierowcy, ale potężna maszyna logistyczno-finansowa. Historia Igora Polaka, jedynego reprezentanta Podkarpacia w tej prestiżowej serii, to opowieść o talencie, determinacji i rodzinnym zespole, który rzuca wyzwanie wielkim akademiom wyścigowym.
Zimowe testy we Włoszech były dla Igora kluczowym sprawdzianem. Kierowca zmierzył się z kapryśną pogodą na torach, które są wizytówką światowego motorsportu.
– Jazda na oponach deszczowych (wetach) to zupełnie inna bajka. Musisz szukać przyczepności w miejscach, które na suchym torze omijasz szerokim łukiem. Na Imoli czy Misano musiałem przeprogramować głowę – hamować inaczej, szukać „złotego środka” w balansie hamulców – relacjonował Igor Polak.
Igor Polak, Maffi Racing
Współpraca z inżynierami szwajcarskiego zespołu Maffi Racing pozwoliła na głęboką analizę telemetrii.
– To nie jest tylko kręcenie kierownicą. Musisz zrozumieć, jak bolid zachowuje się, gdy zmienisz ciśnienie w oponach. Na początku testów na mokrym Misano jechałem asekuracyjnie, ale kiedy zrozumiałem, jak pracują opony, „otworzyłem skrzydła”. Ostatnie przejazdy to było już czyste tempo wyścigowe – dodał 16-latek.
Podczas gdy Igor walczy o ułamki sekund na torze, jego tata, Łukasz Polak, toczy walkę o każdy element logistycznej układanki. Zespół działa w modelu rodzinnym, co w świecie zdominowanym przez wielkie budżety jest ewenementem.
– To nie jest tani sport. Gdybyśmy mieli nieograniczony budżet, pewnie mieszkalibyśmy na torze. My walczymy o to, by Igor mógł się ścigać, ale musimy to wszystko sami poskładać finansowo – przyznał szczerze Łukasz Polak, menedżer i ojciec zawodnika.
Igor Polak, Maffi Racing
Brak systemowego wsparcia ze strony centralnych instytucji motorsportowych nie zatrzymał rozwoju zespołu.
– Zostaliśmy w pewnym sensie „odrzuceni” przez system, bo Igor nie miał typowej historii w kartingu pod egidą FIA. Ale nie poddaliśmy się. Zbudowaliśmy własny zespół, szukamy sponsorów regionalnych, którzy – jak ZMM Maxpol, Domelo.pl czy Hagsen – widzą potencjał w sukcesie chłopaka z Podkarpacia i chcą się pokazać w Europie u naszego boku – dodał Łukasz Polak.
Codzienność Igora to nieustanna podróż. 16-latek nie posiada jeszcze prawa jazdy, a na tory dojeżdża jako pasażer, łącząc karierę sportową z edukacją.
– On nadrabia szkołę w trasie. Uczy się w hotelach, w samolotach. To wymaga od nas jako rodziny ogromnych wyrzeczeń, ale kiedy widzę, jak on się spełnia, wiem, że warto – podkreśla tata zawodnika.
Igor Polak, Maffi Racing
Po miesiącach przygotowań, zespół Igora Polaka odkrywa karty. Sezon rozpocznie się od startów w Formula 4 Winter Series w Hiszpanii i Portugalii (styczeń-marzec), co posłuży jako ostateczne przetarcie. Głównym celem jest pełny cykl Formula 4 CEZ (Central European Zone), gdzie Polak chce walczyć o czołowe lokaty.
– Nie nakładam na siebie presji, że muszę wygrać każdy wyścig. Jadę z chłodną głową, by walczyć o punkty i podia – zapowiada Igor.
Sezon ma zostać zwieńczony startem w prestiżowej serii Euro 4, co będzie kolejnym milowym krokiem w rozwoju kariery młodego rzeszowianina.
informacja prasowa
Chcemy poznać Twoją opinię!
Co chciałbyś zobaczyć na Motorsport.com?
Weź udział w naszej 5-minutowej ankiecie.
– Zespół Motorsport.com
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news

Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS