A A+ A++

Polacy masowo popełniają ten błąd przez całą wiosnę. Chodzi o jedzenie ziemniaków

Niemalże przez całą wiosnę wiele osób “ratuje” bulwy, które wyglądają jeszcze w miarę, mimo że widać już sygnały ostrzegawcze. Problem w tym, że w takim stanie ziemniaki mogą przestać być bezpieczne, nawet jeśli po obraniu nadal wyglądają apetycznie.

Kiełkujące ziemniaki są niebezpieczne dla zdrowiaKiełkujące ziemniaki są niebezpieczne dla zdrowia
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock
Paulina Hermann

Ziemniaki są wartościowym warzywem i w normalnych warunkach nie ma powodu, żeby się ich bać. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy bulwy zaczynają kiełkować lub robią się zielone. To nie jest tylko kwestia smaku czy estetyki, ale sygnał, że rośnie poziom naturalnych toksyn – glikoalkaloidów. Najważniejsze z nich to solanina i chakonina. Związki te występują w ziemniaku naturalnie, ale ich najwyższe stężenia pojawiają się w “oczkach”, kiełkach i zielonej skórce, czyli dokładnie tam, co wiele osób próbuje “uratować nożem”.

Schabowe po cygańsku. Spróbuj raz, a zwykły schabowy pójdzie w odstawkę

Dlaczego zielone ziemniaki szkodzą?

Kiełkowanie i zielenienie ziemniaków oznacza zwykle podwyższone stężenie glikoalkaloidów. Zielony kolor na skórce jest związany z chlorofilem, który sam w sobie nie jest toksyczny, ale często idzie w parze z większym poziomem wyżej wspomnianych związków. To dlatego zielone plamy i kiełki są traktowane jako sygnał ostrzegawczy, który mówi o tym, że lepiej tego ziemniaka wyrzucić, niż ratować za wszelką cenę.

Zatrucie glikoalkaloidami najczęściej objawia się dolegliwościami ze strony układu pokarmowego: skurczami brzucha, nudnościami, wymiotami i biegunką. W cięższych przypadkach mogą pojawić się gorączka, spadki ciśnienia i objawy neurologiczne, choć takie sytuacje są rzadkie. Objawy zwykle występują w ciągu kilku godzin, ale czasem mogą pojawić się dopiero po kilkunastu lub nawet około doby. Wniosek jest więc prosty: jak wytniesz zielone części nożem, nic ci to nie da. Ba, popełniasz błąd, przez który możesz cierpieć. Niektórzy robią to przez całą wiosnę.

Co zrobić, by nie wyrzucić połowy worka ziemniaków?

Ziemniaki z wyraźnymi kiełkami albo z zielonymi plamami powinny trafić do kosza. Odcięcie kiełków i zielonej skórki może zmniejszyć narażenie na glikoalkaloidy, ale nie daje gwarancji, że problem zniknie całkowicie. Co ważne, tych związków nie “zabijesz” w kuchni, bo gotowanie, smażenie, pieczenie czy mikrofalówka nie są w stanie ich wyeliminować.

Żeby ziemniaki nie kiełkowały, kluczowe są warunki przechowywania: chłodno, ciemno i przewiewnie. Bulwy trzymaj z dala od światła, bo światło sprzyja zielenieniu i narastaniu glikoalkaloidów. Nie wkładaj ziemniaków obok cebuli, bo cebula wydziela gazy, które przyspieszają kiełkowanie. Ziemniaki najlepiej przechowywać luzem w przewiewnym miejscu, a mycie zostawić na moment tuż przed gotowaniem, bo wilgoć skraca ich trwałość.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Podaj kurczaka i ziemniaki w ten sposób. Patent z papierem do pieczenia to prawdziwy hit
Źródło artykułu: kuchnia.wp.pl

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułTrzema medalami kończy Krawczyńska młodzieżowe starty w hali
Następny artykułALURON ACS W – RENOWACYJNE WPINKI NA RYNKI EKSPORTOWE