A A+ A++



fot. PressFocus


Jastrzębski Węgiel pokonał 3:0 PGE GiEK Skrę Bełchatów w 29. kolejce PlusLigi. Podopieczni Marcelo Mendeza mimo zmian w składzie, nie mieli większych problemów, żeby pokonać drużynę z Bełchatowa. Porażka z Jastrzębskim Węglem, mocno oddaliła Skrę od awansu do fazy play-off.

lider poza boiskiem

Bez Tomasza Fornala w wyjściowej szóstce zaczęli ten mecz jastrzębianie. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli bełchatowianie. Stracili je, gdy nie przyjęli zagrywki Jurija Gladyra. Chwilę potem kontrę skończył Jean Patry i prowadzący zmienił się. Obie drużyny nie zamierzały odpuszczać i wynik cały czas oscylował wokół remisu. Nawet jak ktoś miał dwa punkty więcej to nie potrafił tego utrzymać. Dopiero po zagraniu z szóstej strefy przez Rafała Szymurę na tablicy wyników zrobiło się 16:13. W tym fragmencie seta ekipie Andrei Gardiniego przytrafił się przestój, który sprawił, że przegrali premierową odsłonę spotkania. Przyjezdni dużo słabiej przyjmowali, a ponadto nie potrafili wykorzystać nadarzających się okazji do kontr. Ekipa mistrzów Polski świetnie grała blokiem i po powstrzymaniu Dawida Konarskiego było 19:13. Wprawdzie w samej końcówce siatkarze PGE GiEK Skry po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Bartłomieja Lemańskiego zbliżyli się na trzy ,,oczka”, ale to wszystko na co ich było stać w tej partii, którą ostatecznie przegrali 20:25.

Trzy pierwsze punkty drugiej części meczu zapisali na swoim koncie gospodarze. Dodatkowo kontrę wykorzystał Marko Sedlacek i ich przewaga jeszcze wzrosła. Kłopoty jakie mieli bełchatowianie w pierwszej partii zaczynały się pogłębiać i nie potrafili nawiązać wyrównanej walki z rywalem. W pewnym momencie mieli stratę siedmiu punktów i cały czas problemy z forsowaniem bloku rywali, co w dużej mierze wynikało z niedokładnego przyjęcia. Jastrzębianie grali natomiast swoje i nie zamierzali odpuszczać. Wprawdzie zryw bełchatowian w środkowym fragmencie seta sprawił, że po asie serwisowym Mateusza Poręby zmniejszyli straty do dwóch punktów, ale blok Ryana Sclatera spowodował, że zrobiło się 19:15. Końcówkę seta ponownie lepiej rozegrali miejscowi, którzy stopniowo zwiększali różnicę. Po trafieniu Rafała Szymury z szóstej strefy było 23:18. Do końca drugiej części meczu trwało naprzemienne zdobywanie punktów, a zakończył go atak Norberta Hubera.

trudna sytuacja bełchatowian

Dużo słabsza dyspozycja w ataku bełchatowian w drugim secie miała przełożenie na wynik. Obaj trenerzy dokonali roszad w składach i po stronie gości przyniosło to spodziewany efekt. Po asie serwisowym Iliji Petkowa prowadzili 9:6, a gdy kontrę skończył Dawid Konarski to trener Marcelo Mendez poprosił o czas dla swojego zespołu (7:11). Przyniósł on spodziewany efekt, gdyż całe straty odrobili w jednym ustawieniu. Po udanej kiwce Rafała Szymury zrobiło się bowiem po 12 i na tym miejscowi nie poprzestali. Dzięki zagrywce Ryana Sclatera wyszli na prowadzenie, które stopniowo zaczęli powiększać. Po raz kolejny ekipa Gardiniego utknęła w jednym ustawieniu i tracili punkty seriami. Zakończył ją dopiero Pierre Derouillon, ale jego drużyna przegrywała już 15:17. Jeżeli komuś wydawało się, że końcówka może być zacięta to się się mylił. Podopieczni Marcelo Mendeza wyraźnie przyspieszyli i po zablokowaniu Dawida Konarskiego mieli aż sześć ,,oczek” więcej. Do końca meczu nic się już nie zmieniło i po zepsutej zagrywce Mateusza Poręby to gracze Jastrzębskiego Węgla mogli się cieszyć z wygrania spotkania oraz powrotu na fotel lidera PlusLigi. Bełchatowianie w dalszym ciągu pozostają w walce o play-off, ale ich sytuacja jest trudna, gdyż póki co zajmują dziewiąte miejsce i muszą patrzeć na wyniki innych zespołów.

MVP: Marco Sedlacek

Jastrzębski Węgiel – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0
(25:20, 25:20, 25:19)

Składy zespołów:
JSW: Toniutti, Sedlacek (11), Patry (6), Gladyr (9), Szymura (7), Huber (11), Popiwczak (libero) oraz Sclater (9), Macionczyk (1).
SKRA: Konarski (11), Lemański (4), Łomacz (2), Poręba (6), Aciobanitei (6), Lipiński (9), Diez (libero) oraz Kupka (1), Petkov (2), Derouillon (1).

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułSerial zdobywa szczyt oglądalności! Twórcy pragną tylko jednej rzeczy
Następny artykułNBA: Kolejne zmiany w Charlotte. Najpierw Jordan, potem zarząd, a teraz trener