Wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie sprawił, że światowe rynki surowców znalazły się w stanie najwyższej gotowości. Atak USA i Izraela na Iran wywołał natychmiastową reakcję na giełdach – ceny ropy poszybowały w górę.
Sytuację dodatkowo zaogniła decyzja Iranu o zamknięciu Cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportowego, przez który przepływa około 20 proc. światowego transportu ropy naftowej.
Dodatkowo Iran przeprowadził ataki na infrastrukturę wydobywczą i przetwórczą ropy w Arabii Saudyjskiej i Katarze. Efekt? Kraje te zostały zmuszone do czasowego ograniczenia lub wstrzymania wydobycia ropy i gazu.
Prawo i Sprawiedliwość, korzystając z napiętej sytuacji, rozpoczęło w mediach społecznościowych kampanię, w której oskarża rząd o bierność i brak reakcji na zagrożenie.
W poniedziałek w sieci pojawiły się grafiki i wpisy, które mają sugerować, że Polakom grożą braki paliwa i gwałtowne podwyżki cen.
Na działania PiS natychmiast zareagował Orlen. Biuro Prasowe koncernu opublikowało w mediach społecznościowych mema, w którym oskarżyło Prawo i Sprawiedliwość o rozpowszechnianie rosyjskiej dezinformacji. W oficjalnym komunikacie Orlen stanowczo zapewnił, że sytuacja na polskim rynku paliw jest stabilna, a dostawy surowca przebiegają bez zakłóceń.
“Niczego bardziej rosyjsko-propagandowego nie zobaczycie w tym tygodniu. A jest dopiero poniedziałek. Dla porządku: to całkowita nieprawda, nasze rafinerie pracują normalnie, dostawy surowca przebiegają bez zakłóceń, mamy zdywersyfikowane źródła dostaw” – podkreślono w komunikacie.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS