A A+ A++

Sytuację w pasie objętym stanem wyjątkowym znamy powierzchownie i wycinkowo – wynika to z faktu, że dziennikarze zostali potraktowani jak intruzi i nie mają tam wstępu.

Jednak z okruchów informacji i obrazków pokazywanych przez wojsko, mieszkańców i imigrantów wynika, że na tym terenie wojsko ćwiczy warianty działania w sytuacji realnego zagrożenia wybuchem konfliktu zbrojnego.

Czytaj więcej

Zapora ściśle tajna

Szef resortu obrony Mariusz Błaszczak ogłosił, że na granicy polsko-białoruskiej służy ok. 3 tys. żołnierzy, ale ich liczba może wzrosnąć. Wojskowi określają stan, z którym mają do czynienia, jako wojnę hybrydową. Załóżmy, że to działania, których celem jest destabilizacja sytuacji w Polsce, NATO i UE poprzez celowy napływ imigrantów. Działaniom tym towarzyszą m.in. dezinformacja i manipulowanie migrantami.

Podczas panelu dotyczącego wojny hybrydowej zorganizowanego przez portal Defence24, gen. broni Tomasz Piotrowski, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, powiedział:

– W obliczu wojny hybrydowej w tej chwili nie ma już miejsca na tradycyjne ćwiczenia poligonowe, czyli w miejscach które dobrze znamy, lecz w środowisku naturalnym, czyli w miejscach, gdzie można współpracować z służbami i organizacjami pozarządowymi, by umieć zwalczać nowe zagrożenia.

Rozmowy z mieszkańcami mają ich przekonać, aby przekazywali informacje o migrantach służbom.

Wojsko zatem nie odgrywa tam tylko roli przypisanej policji, i nie buduje tylko płotu. W pobliżu obszaru objętego stanem wyjątkowym ćwiczyło już desant, granicę patrolują wojskowe śmigłowce, prowadzone jest rozpoznanie obrazowe oraz SIGINT (rozpoznanie radioelektromagnetyczne). Żołnierze nie tylko tworzą bazy logistyczne, ale też budują umocnione posterunki, tzw. bastiony hesco. W odwodzie są wojska specjalne, które szybko mogą podjąć interwencję w przypadku przełamania granicy przez białoruskie służby.

Od niedawna obrazy zebrane przez operatorów bezzałogowców pokazywane są przez Straż Graniczną. Sfilmowano np. punkt koncentracji migrantów kontrolowany przez białoruskie służby.


Autopromocja


CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Wojsko prowadzi też operacje informacyjne (INFOOPS).

Nie chodzi tylko o to, że armia wykorzystuje samochody z megafonami do ogłaszania komunikatów dla migrantów (jeżdżą one wzdłuż granicy) i wysyła do nich SMS.

Czytaj więcej

Budowa płotu na granicy z Białorusią ma być odpowiedzią na wojnę hybrydową

Warto również zwrócić uwagę na to, co robią żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. W oficjalnych komunikatach podkreślana jest ich pomoc dla społeczności lokalnej (chodzą od domu do domu i informują o potencjalnym zagrożeniu), ale też dla migrantów. W budowanej przez WOT narracji eksponowan…

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułSamorządowcy wspólnie protestują przeciwko Polskiemu Ładowi
Następny artykułLegia pisze o skandalu