A A+ A++

Mitsubishi Grandis – test

Japończycy wyciągnęli z szuflady mocno zakurzoną nazwę. Grandis produkowany od 2003 do 2011 był 4,7-metrowym minivanem z prawdziwego zdarzenia. Przepastne wnętrze mieściło 7 osób, a kształt nadwozia podyktowany był niemal wyłącznie praktycznością. Współczesny Grandis to zupełnie inna historia. Bagażnik nadal jest spory, ale 4,4 m długości oznacza przestrzeń tylko dla piątki. Mitsubishi chwali się też hybrydą i nowoczesnymi technologiami na pokładzie. Wszystkie znamy już z innego, obecnego na rynku od paru lat modelu.

Pod japońskim logo kryje się Renault Symbioz, poddany liftingowi stylistycznemu. Zmiany objęły niemal wyłącznie design, opracowany w europejskim studiu marki. Efekt? Samochód może i nie jest rewolucyjny, ale nadal trafia w potrzeby rodzinnych użytkowników. Grandis garściami czerpie z zalet Renault i dodaje do nich “wisienkę na torcie”. Jak sprawdza się taka receptura? Sprawdziliśmy model z miękką hybrydą.

Mitsubishi Grandis – wymiary

Grandis ma 4410 mm długości i 1580 mm wysokości, a jego szerokość to raczej skromne 1797 mm. Wizualnie wyróżnia się przede wszystkim przodem w stylu Dynamic Shield oraz tyłem określanym jako Sculptural Hexagon – w praktyce oznacza to przeprojektowany grill, inne lampy i własną paletę lakierów oraz felg.

Mitsubishi Grandis/MACIEJ LUBCZYNSKI

W kabinie zmiany są jeszcze bardziej oszczędne – każdy, kto siedział w nowych Renault, odnajdzie się tu od razu i choć nie ma mowy o japońskim charakterze, trudno uznać to za wadę. Materiały są solidne, ergonomia sensowna, a system multimedialny działa sprawnie. Centralny ekran ma 10,4 cala i obsługuje usługi Google – w tym Mapy, Asystenta i dostęp do sklepu Google Play. Cyfrowe zegary? Standardowo 7 cali, opcjonalnie 10 cali z możliwością wyświetlania nawigacji. Na pokładzie nie zabrakło też systemów wsparcia kierowcy – od MI-PILOT wspomagającego jazdę w trasie, po systemy monitorujące otoczenie auta przy manewrach. Ciekawostką jest kamera wewnętrzna, która rozpoznaje kierowcę i automatycznie ładuje jego ustawienia – od pozycji fotela po konfigurację klimatyzacji.

mitsubishi-grandis-39136611.jpg

Mitsubishi Grandis/MACIEJ LUBCZYNSKI

Mitsubishi Grandis – nadal rodzinny?

Choć o przestrzeni rodem z (formalnego) poprzednika nie ma mowy, Grandis nadal celuje w użytkowników rodzinnych. W praktyce jest to nieco wydłużony ASX – kluczowa jest przesuwana tylna kanapa (zakres 160 mm), która pozwala zdecydować, czy ważniejszy jest bagażnik, czy komfort pasażerów. Przy maksymalnym przesunięciu do przodu przestrzeń ładunkowa rośnie do naprawdę solidnych 624 litrów, a po złożeniu siedzeń do 1681 litrów.

W testowanym aucie znalazła się też elektrycznie otwierana klapa bagażnika, opcjonalny szklany dach z regulowaną przezroczystością i przydatne mocowanie isofix na przednim siedzeniu pasażera. Jest więc nadal rodzinnie – na tyle, na ile pozwalają kompaktowe wymiary zewnętrzne.

mitsubishi-grandis-39136628.jpg

Mitsubishi Grandis/MACIEJ LUBCZYNSKI

Mitsubishi Grandis – ile pali silnik MHEV?

Japończycy nie wprowadzili zmian w jednostkach napędowych. Grandis dostępny jest z oszczędną hybrydą, ale bazowy silnik 1.3 turbo z układem miękkiej hybrydy to testowana przez nas i zaskakująco sensowna opcja. Auto jest wystarczająco dynamiczne również w trasie, a spalanie w cyklu mieszanym bez problemu schodzi do poziomu około 6 l/100 km. Układ MHEV delikatnie wspiera silnik spalinowy i poprawia płynność jazdy. W mieście trzeba liczyć się ze zużyciem paliwa między 7 a 8 l/100 km.

Skrzynia biegów w testowanym aucie to automatyczna dwusprzęgłówka – pracuje rewelacyjnie. Z samochodem obcuje się jak z kilkuletnim modelem – i jest to komplement. Przewidywalna, harmonijna praca zespołu napędowego, setka w 9,4 s, cicha praca i przyjemne brzmienie – całość nie pozostawia wiele do życzenia.

mitsubishi-grandis-39136658.jpg

Mitsubishi Grandis/MACIEJ LUBCZYNSKI

Ile kosztuje Mitsubishi Grandis? Cena w dół

Nie da się ukryć, że Mitsubishi Grandis to praktycznie kopia francuskiego modelu – Japończycy nie pozostawiają jednak walki o klienta przypadkowi czy sentymentom. Mitsubishi Grandis potaniało i choć nie kosztuje wiele mniej od Renault, proponuje nieco inną gamę wersji wyposażenia i dodatkowączytaj dalej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułWęgry oddały Ukrainie skonfiskowaną w marcu fortunę
Następny artykułArtur Barciś ma za sobą wyjątkowo trudny okres. “Nigdy tego nie zapomnę”