-
Pan Sławomir, wulkanizator z Suwalszczyzny, został ukarany niemal 2 mln zł kary za przekazanie 82 zużytych opon na budowę ekologicznego ogrodu.
-
Początkowy mandat w wysokości 300 zł zamienił się w gigantyczną karę po wielomiesięcznych przepychankach urzędowych i sądowych.
-
Najbliższa rozprawa przed Naczelnym Sądem Administracyjnym może zadecydować o życiowych losach pana Sławomira.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pan Sławomir swój warsztat prowadzi od ponad 40 lat. W 2018 r. do drzwi zapukał przedstawiciel Fundacji Dziedzictwo Suwalszczyzny, który poprosił o przekazanie zużytych opon, mających posłużyć do budowy ekologicznego ogrodu na terenie zniszczonym przez bobry. Chociaż ogumienie powinno trafić do utylizacji, to zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z maja 2015 r. możliwe jest jego wtórne wykorzystanie, chociażby do stworzenia band na torach gokartowych, jako odboje w portach czy na placach zabaw.
Oddał opony na budowę ekologicznego ogrodu. Dostał 300 zł mandatu
Zaczęło się bardzo niewinnie, bo jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac związanych z budową ogrodu wulkanizator został ukarany mandatem w wysokości 300 zł przez kontrolerów z Inspektoratu Ochrony Środowiska. Powodem grzywny było przekazanie ogumienia firmie, która nie posiadała odpowiednich zezwoleń na przetwarzanie odpadów.
Z nałożoną karą nie tylko nie zgadzał się pan Sławomir, ale także wójt gminy Suwałki, który w 2019 r. wydał decyzję, że opony posłużą do umocnienia nadbrzeży stawu zdewastowanego przez bobry. Co istotne, decyzja wójta została zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego przez Inspektorat Ochrony Środowiska, jednak SKO ostatecznie przyznało rację Zbigniewowi Mackiewiczowi.
Milion złotych kary plus odsetki. To kara za przekazanie zużytych opon na budowę stawu
Urzędnicy nie dali jednak za wygraną i zaledwie kilka miesięcy później decyzja została uchylona. Jesienią 2020 r. wójt musiał nakazać usunięcie opon z ogrodu – odebrał je pan Sławomir, a następnie przekazał do utylizacji. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Wulkanizator w grudniu 2021 r. otrzymał list z Urzędu Marszałkowskiego, w którym poinformowano go o opłatach, jakie musi uiścić w związku ze składowaniem opon na własnej działce, znajdującej się na obszarze chronionym Wigierskiego Parku Narodowego. Kara wynosiła dokładnie 1 128 604 zł plus odsetki.
-
Źle pompujesz opony? Tak je zniszczysz i szybciej się zużyją
-
Chcą zakazać jednego rodzaju opon zimowych. Koszty napraw dróg są ogromne
Dostał dwa miliony zł kary za opony. Wygrał w sądzie, a urzędnicy dalej próbują
W październiku 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uchylił decyzję o naliczeniu opłat zarówno przez Urząd Marszałkowski, jak i miejscowe SKO, które miało zapłacić przedsiębiorcy 22 tys. zł kosztów sądowych. Wyrok nie był prawomocny, a do WSA wpłynęła skarga kasacyjna złożona przez SKO.
13 stycznia bieżącego roku odbędzie się kolejna rozprawa przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w Białymstoku, podczas której zostanie rozpoznana skarga wniesiona przez SKO na korzystny dla wulkanizatora wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Stawka jest ogromna, ponieważ w przypadku zmiany wyroku pan Sławomir będzie musiał zapłacić dokładnie 1 913 915,67 zł. Ponad 785 tys. zł stanowią same odsetki karne i zaległości podatkowe.
Pełnomocnik przedsiębiorcy podkreśla, że obowiązek zapłaty prawie 2 mln zł za przekazanie w dobrej wierze 82 zużytych opon, które finalnie i tak zostały zutylizowane zgodnie z prawem, jest rażąco krzywdzący.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS