Apple zawarło ugodę opiewającą na 250 milionów dolarów, kończąc tym samym głośny spór sądowy o wprowadzanie klientów w błąd. Choć technologiczny gigant oficjalnie nie przyznał się do żadnych uchybień, zdecydował się na wypłatę gigantycznej sumy, by zamknąć zbiorowy pozew złożony w ubiegłym roku – pisze Gazeta.pl.

Prawnicy reprezentujący oszukanych nabywców dowiedli, że firma prowadziła kampanię reklamową promującą funkcje sztucznej inteligencji, których w rzeczywistości nie było w urządzeniach w dniu premiery, a ich wdrożenie zaplanowano na daleką przyszłość.
Głównym punktem oskarżenia był marketing dotyczący odświeżonej wersji Siri oraz systemu Apple Intelligence. Reklamy sugerowały, że użytkownicy otrzymają zaawansowane narzędzia AI od razu po zakupie nowych iPhone’ów, co okazało się nieprawdą. W efekcie wprowadzające w błąd spoty zniknęły z emisji, a same innowacje zostały opóźnione na czas nieokreślony. Kancelaria Clarkson Law Firm, stojąca za pozwem, określiła ugodę jako historyczny sukces, który ma chronić konsumentów przed nieuczciwymi praktykami wielkich korporacji w dobie rozwoju nowej technologii.
Odszkodowania obejmą posiadaczy około 36 milionów smartfonów z serii iPhone 16 oraz najmocniejszych modeli iPhone 15, zakupionych w USA w ciągu ostatnich miesięcy. Jeśli sędzia Noël Wise ostatecznie zatwierdzi porozumienie w czerwcu, uprawnieni użytkownicy będą mogli ubiegać się o zwrot kwoty od 25 do 95 dolarów za każde urządzenie. Apple skomentowało sprawę krótko, deklarując chęć skupienia się na tworzeniu innowacyjnych produktów zamiast kontynuowania długotrwałego procesu sądowego.
Problem Apple z technologią AI sięga jednak znacznie głębiej niż tylko nieudany marketing. Mimo że Siri zadebiutowała już w 2011 roku, firma przez lata zaniedbała jej rozwój, pozwalając konkurencji takiej jak Google czy OpenAI na zdobycie ogromnej przewagi. Podczas gdy rywale trenowali potężne modele językowe, asystent Apple pozostał ograniczonym narzędziem opartym na sztywnych schematach.
Dziś Apple znajduje się w nietypowej dla siebie sytuacji. Producent, który zawsze stawiał na pełną niezależność, musiał ugiąć się przed rzeczywistością i podpisać kontrakt z Google. W efekcie to system Gemini będzie stanowił fundament nowej Siri. To jasny sygnał, że Apple, mimo ogromnych zasobów, nie zdołało samodzielnie dogonić czołówki – czytamy dalej na portalu Gazeta.pl.
oprac. WM
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS