A A+ A++

Fabio Di Giannantonio jest aktualnie w trudnej sytuacji. Nie ma kontraktu na sezon 2024. Jego miejsce w Gresini Ducati zajmie bowiem Marc Marquez.

Jest mało prawdopodobne, że dostanie angaż w zespole Hondy, na który miał szansę zaledwie kilka tygodni temu. W tych okolicznościach Di Giannantonio stoi przed niepewną przyszłością w czempionacie. Tym bardziej jego pierwsze zwycięstwo w MotoGP było emocjonalne, gdy pokazał podczas przedostatniej rundy na co go stać w królewskiej klasie.

Podążając za liderem przez większość wyścigu liczącego 22 okrążenia, Di Giannantonio otrzymał komunikat „mapping 8”, co w przeszłości oznaczało polecenie zespołowe Ducati. Jednakże wyprzedził Bagnaię w dwunastym zakręcie na dziewiętnastym okrążeniu i uzyskał sporą przewagę, gdy rywal chwilę później wyjechał poza tor w jedynce, przy próbie rewanżu.

Bagnaia zadowolił się drugim miejscem, a jego przewaga w mistrzostwach wzrosła z siedmiu do 21 punktów, gdy Jorge Martin z Pramac Ducati miał sporo kłopotów podczas zawodów i finiszował na dopiero dziesiątej pozycji.

Zasiadając na Ducati zespołu VR46, Luca Marini, po starcie z pole position, ukończył zmagania na trzecim miejscu.

Bagnaia świetnie wystartował z czwartego pola na swoim fabrycznym Ducati, wychodząc na prowadzenie w pierwszym zakręcie, podczas gdy Martin ruszył fatalnie i spadł na ósmą pozycję.

Walka o drugie i trzecie miejsce toczyła się przez pierwsze okrążenia. Di Giannantonio wyprzedził swojego kolegę z zespołu, Alexa Marqueza, na czwartym kółku, a na kolejnym uporał się z Marinim.

W tym czasie Bagnaia wypracował przewagę osiemdziesięciu setnych sekundy, podczas gdy Martin nie prezentował konkurencyjnego tempa i był atakowany przez Mavericka Vinalesa z zespołu Aprilia.

Bagnaia i Di Giannantonio oddalili się od reszty stawki. Na czternastym okrążeniu mieli w zapasie już blisko dwie sekundy, Martin natomiast podążał na ósmej pozycji.

Di Giannantonio nigdy nie pozwolił Bagnai na ucieczkę. Na początku osiemnastego okrążenia różnica między nimi wynosiła zaledwie dwie dziesiąte sekundy.

To w tym momencie wyświetlono komunikat „mapping 8” dla Di Giannantonio, ale jeśli był to bezpośredni rozkaz od Ducati, Włoch nie zastosował się do niego. Pomyślnie zaatakował po wewnętrznej dwunastego zakrętu na dziewiętnastym kółku i zamknął rywalowi drzwi przed ewentualną ripostą.

Bagnaia zbliżył się do Di Giannantonio na prostej startowej na początku dwudziestego okrążenia, ale nie zdołał odpowiednio wytracić prędkości motocykla i prawie wjechał w tył jeźdźca formacji Gresini.

To spowodowało, że Bagnaia wyjechał poza tor, a Di Giannantonio odskoczył na ponad dwie sekundy. Mimo błędu Włoch utrzymał drugą lokatę.

Di Giannantonio ostatecznie przeciął linię mety 2,734 s przed Bagnaią. Marini był trzeci i okazał się jedynym zawodnikiem spośród pierwszej szóstki, który używał miękkiej przedniej opony.

Vinales przebił się na czwarte miejsce na jedynym fabrycznym motocyklu Aprilii na mecie, po tym jak kontuzjowany kolega z zespołu, Aleix Espargaro, wycofał się na siódmym okrążeniu.

Brad Binder był piąty na fabrycznym KTM-ie, przed Alexem Marquezem i Fabio Quartararo z zespołu Yamahy, podczas gdy Enea Bastianini (Ducati) i Jack Miller (KTM) zepchnęli Martina na dziesiąte miejsce.

Marc Marquez finiszował między zawodnikami zespołu Pramac, Johann Zarco stracił 2,4 do Hiszpana. Marco Bezzecchi z VR46, Joan Mir z Hondy i Augusto Fernandez z Tech3 GasGas uzupełnili pierwszą piętnastkę.

Iker Lecuona z LCR Honda wycofał się z powodu problemów technicznych już na pierwszym okrążeniu.

WYNIKI

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułWjechał w słup przy przepompowni. Trzeźwy dawno nie był
Następny artykułStella wyjaśnił powody nietypowej kraksy Norrisa