Infradźwięki emitowane przez turbiny wiatrowe masowo uszkadzają ludzkie serca – wynika z badań naukowców związanych z Uniwersytetem Medycznym w Moguncji. W gęsto naszpikowanych wiatrakami regionach ryzyko niewydolności serca i groźnych arytmii rośnie nawet o 68 procent.
Badanie w Niemczech: Wiatraki źle wpływają na zdrowie serca
Na 132. Kongresie Niemieckiego Towarzystwa Medycyny Wewnętrznej (DGIM) w Wiesbaden w kwietniu 2026 r. prof. dr med. Christian-Friedrich Vahl – szef Arbeitsgruppe Infraschall przy Universitätsmedizin Mainz – oraz Oliver Dietz przedstawili poster P-15-07 (Abstract ID 85384) pt. “Deutlich erhöhte Inzidenz von Herzinsuffizienz und Rhythmusstörungen in Kommunen mit erheblichem Ausbau der Windenergie”.
Badanie to retrospektywna, ślepa diagnostycznie analiza danych z kasy chorych (Kassenärztliche Vereinigung Westfalen-Lippe) z lat 2015–2024. Na czym polegało? Zestawiono cztery podobne gminy w jednym okręgu. Chodzi o okręg Paderborn (NRW): Borchen i Lichtenau (224 turbiny, 533 MW mocy, ok. 25 550 mieszkańców) kontra Delbrück i Hövelhof (8 turbin, 14 MW, ok. 49 700 mieszkańców). Identyczna struktura wieku, płci i warunków socjoekonomicznych, zero innych czynników ryzyka.
Co się okazało? Według badania w gminach z wiatrakami zapadalność na niewydolność serca (ICD I50) eksplodowała o 21–68 proc. rocznie w latach 2021–2024, a na groźne zaburzenia rytmu (ICD I49) również lawinowo – różnica statystyczna p < 0,0001.
Wcześniejsze eksperymenty tej samej ekipy na izolowanym ludzkim mięśniu sercowym pokazały, że infradźwięki obniżają siłę skurczu i rozregulowują metabolizm wapnia w kardiomiocytach. Serce słabnie, a rytm pracy mięśnia jest zaburzany. Pojawia się kołatanie serca, bezsenność i chroniczne zmęczenie.
Koalicja Tuska chce stawiać nawet 500 m. od zabudowań
Wiatraki są nakazane przez Komisję Europejską i wprowadzane także w Polsce. Bruksela dąży bowiem do tzw. neutralności klimatycznej Europy do 2050 roku. Energia wytwarzana z paliw kopalnych ma stopniowo odejść w niebyt na rzecz wiatraków i fotowoltaiki.
W 2023 r. władze PiS znowelizowały ustawę wiatrakową, zmniejszając minimalną odległość farm wiatrowych od domów z 1 km do 700 m. Obecnie rządząca koalicja pod wodzą Donalda Tuska chciałaby jeszcze zredukować ten dystans – do zaledwie 500 metrów. Premier Tusk zapowiedział też, że wieże wiatrowe to “przyszłość naszej energetyki”.
Czytaj też:
Ślepa transformacjaCzytaj też:
Tucholski: Wiatraki to produkt, który nam się wciska, choć go nie potrzebujemy
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS