A A+ A++

Liczba wyświetleń: 61

Kongres USA usłyszał od swojego prezydenta — deklarującego w kampanii wyborczej, że interes Ameryki jest dla niego najważniejszy — iż wszelkie zachowania buntownicze będą surowo karane. Oznajmił to światu za pośrednictwem mediów zwanych społecznościowymi. Senator Chris Murphy zareagował niemal błyskawicznie, apelując do rodaków: „Prezydent nawołuje do egzekucji opozycji, mówiąc, że trzeba będzie ich wieszać!” Senator Murphy uzmysławia, że życie każdego demokraty jest teraz w niebezpieczeństwie. Miałoby się to przede wszystkim odnosić do tych, którzy przywoływali przepis mówiący o tym, że nawet żołnierz, dostrzegając bezprawnie wydany rozkaz — sprzeczny z Konstytucją — ma prawo odmówić jego wykonania. Taki stan rzeczy mobilizuje do jasnego opowiedzenia się po jednej ze stron.



Myślenie pana senatora nie pozwala mu dostrzec, że rządzące ich państwem ekipy same zgotowały Amerykanom los, który dziś ich przeraża. Mając wielkie państwo stanowe, nie mają oni poczucia więzi z nim — tej, która właściwa jest państwom narodowym, tworzonym przez tysiąclecia w Europie. Dla Amerykanów — mieszańców ulepionych z reszty świata — bożkiem stała się kariera, zdobywana według reguł dżungli: przeżywają najsilniejsi, choćby byli najgłupsi. Dominacja tak wyłanianych jednostek w zarządzaniu polityką wewnętrzną i międzynarodową doprowadziła do stanu, który stworzyli wszędzie tam, gdzie tylko postawili swój żołnierski bądź agenturalny bucior.

Słusznie zatem ktoś w komentarzach uzmysłowił panu senatorowi, że dzieląc, by rządzić, sami stali się ofiarą własnej polityki. Jak bumerang wraca do nich los serwowany innym na Starym Kontynencie przez ostatnich osiemdziesiąt lat.

Egzekucje zgodne z literą prawa, w postaci zarządzeń prezydenckich, dokonywane są z żelazną konsekwencją i z całkowitym pominięciem najwyższego aktu prawnego, za jaki dotąd uchodziła Konstytucja. W roznegliżowanym bezprawiu gangi polityczne, dzielące społeczeństwo, wydają się zaskoczone, dając tym dowód własnej krótkowzroczności oraz przekonania, że dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji czeka je nietykalność — a może nawet nieśmiertelność na kartach historii.

Skala obszaru niesnasek pogrąża chory kontynent w pełzającej wojnie domowej. Niebanalną rolę odgrywa w tym rzep, który, sycąc każdego prezydenta — głupca i próżniaka — kupuje jego względy, szczerbiąc i dewastując mocarstwowość. Każda z kolejnych podpowiadanych wojen ukazuje rządzących jak ćmy: jak one lecą do światła, tak politycy patetycznie angażują ludzi w kolejne zarzewia konfliktów.

O tym, jakim wrakiem jest dzisiejsza Ameryka, świadczy wystąpienie Jeffreya Sachsa. Oceniając je, nie można pominąć jego zasług w procesie upadku Europy w ramach promowania globalizmu. Za jego sprawą zapłaciliśmy wysoką cenę solidarnościowej terapii szokowej w gospodarce. Przyłożył swoją rękę i nimb skuteczności do rozpadu Jugosławii. Obsypany doktoratami honoris causa polskich uczelni w Krakowie i Łodzi, dziś w ONZ wygłasza mowę na podobieństwo pogrzebowej dla Stanów Zjednoczonych.

Sachs, jako były dyrektor Projektu Milenijnego ONZ oraz doradca Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, OECD, WHO i Programu Rozwoju Narodów Zjednoczonych, oskarża dziś skutki wszystkiego, w czym sam maczał ręce. Tak brzmi jego najnowsze wystąpienie…

Treść przemówienia Jeffreya Sachsa

„Panie Przewodniczący, Dostojni Członkowie Rady Bezpieczeństwa, problemem oceny dzisiejszego posiedzenia Rady nie jest rząd Wenezueli. Problemem jest pytanie czy jakikolwiek kraj członkowski stosując siłę i przymus, albo narzędzia dławienia gospodarki ma prawo decydować o politycznej przyszłości Wenezueli, lub decydować o jej przyszłości. Pytanie odnosi się bezpośrednio do Art.2 w rozdziale 4 »Karty Narodów Zjednoczonych«, który zakazuje korzystania z gróźb. Kwestionując niezależność, czy niepodległość dowolnego państwa. Rada musi zdecydować, czy ten zakaz ma pozostać w mocy, czy być uchylony.

Odrzucenie go skutkować może nieobliczalnymi konsekwencjami. Proponuję pewne wyjaśnienie. Od roku 1947 polityka zagraniczna USA ustawicznie wykorzystywała siłę, tajne operacje i manipulacje polityczne, aby wprowadzać zmiany rządów innych państw. Ten schemat potwierdza historyczna dokumentacja. W książce „Tajne Zmiany Rządów”, jej autor – Lindsey O’Rourke, poddaje analizie tylko 70 przypadków zmian rządów w latach 1947 – 1989. Praktyki te nie zakończyły zimnej wojny, a podejmowane były bez zgody Rady Bezpieczeństwa. Objęły one działania w Iraku w 2003 roku, Libii w 2011, Syrii – zapoczątkowana w 2011 r., Hondurasu – w 2009 r, na Ukrainie w 2014 r., Wenezueli – od 2002 r. Metody wykorzystywane w tym celu są dobrze opracowane i udokumentowane. Należą do nich: otwarta wojna, tajne operacje wywiadowcze, podżeganie do niepokojów, udzielanie wsparcia grupom zbrojnym, manipulowanie mediami społecznościowymi, przekupstwo urzędników wojskowych i cywilnych, celowe zabójstwa, operacje fałszywej flagi i wojna ekonomiczna. Środki te uznane są za bezprawne w świetle »Karty Narodów Zjednoczonych«, gdyż skutkują długotrwałą przemocą, śmiertelnymi konfliktami, destabilizacją polityczną wywołując głębokie cierpienia ludności cywilnej.

Najnowsze działania dotyczące Wenezueli są także jednoznaczne. W kwietniu 2002 roku Stany Zjednoczone dowiedziały się o próbie zamachu przeciwko rządowi i wyraziły na to zgodę. W roku 2010 Stany Zjednoczone wsparły działaczy środowisk organizujących protesty antyrządowe. Rząd (Wenezueli) zareagował brutalnie tłumiąc je. Po ich zakończeniu, Stany Zjednoczone nałożyły szereg sankcji. W roku 2015 prezydent Barack Obama stwierdził, że Wenezuela stanowi nadzwyczajne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej USA.. Podczas kolacji z przywódcami Ameryki Łacińskiej w roku 2017, na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, prezydent Trump otwarcie dyskutował możliwość dokonania inwazji na Wenezuelę celem obalenia rządu. W okresie 2017-2020 USA nałożyły szerokie sankcje na państwową spółkę naftową PDVESA. Produkcja ropy spadła o 70%. W latach 2016 -2020 realna wartość PKB spadła o 62%. Zgromadzenie Ogólne w głosowaniach sprzeciwiało się tym praktykom zdecydowaną większością, jak też stosowaniu przymusu. Zgodnie z prawem międzynarodowym, wyłącznie Rada Bezpieczeństwa ma prawo narzucić takie środki.

23 stycznia 2019 roku Stany Zjednoczone uznały jednostronnie pana Juana Guido tymczasowym prezydentem, a kilka dni później zamroziły 7 miliardów dolarów – wenezuelskich środków państwowych przechowywanych za granicą i udzieliły wyznaczonej władzy dostępu do nich. Działania te stanowią część kontynuowanego procesu wymiany władzy na przestrzeni 20 lat. W zeszłym roku USA przeprowadziły bombardowania w 7 państwach. Żadne z nich nie miało autoryzacji Rady Bezpieczeństwa. Żadne z nich nie wynikało z potrzeby podjęcia samoobrony, która byłaby zgodna z prawem określonym w Karcie Narodów.

Tymi państwami były: Iran, Irak, Nigeria, Somalia, Syria, Jemen, a teraz Wenezuela. W zeszłym miesiącu prezydenta Trump bezpośrednio zagroził 6 państwom członkowskim ONZ, wśród nich: Kolumbii, Danii, Iranowi, Meksyku, Nigerii i oczywiście Wenezueli. Członkowie Rady nie są powołani do osądzenia Nicolasa Maduro. Nie są powołani do oceny czy niedawny atak amerykański i trwająca kwarantanna marynarki wojennej skutkują wolnością czy zniewoleniem. Zadaniem członków tej Rady jest obrona prawa międzynarodowego ze szczególnym uwzględnieniem »Karty Narodów Zjednoczonych«.

Realistyczna szkoła stosunków międzynarodowych, najdobitniej wyrażana przez Johna Mearsheimera, trafnie przedstawia stan anarchii międzynarodowej jako tragedii wynikłej z polityki wielkich mocarstw. Realizm jest opisem, ale nie rozwiązaniem pokojowym. Płynący stąd wniosek jest taki, że anarchia prowadzi do tragedii. Po I wojnie światowej stworzona Liga Narodów miała zadanie zakończyć tragedię przez zastosowanie prawa międzynarodowego, jednak w latach 1930., państwa wiodące zawiodły, czym doprowadziły do II wojny światowej.

ONZ – powołana w rezultacie tej katastrofy, była drugą próbą ludzkości postawienia prawa międzynarodowego ponad anarchię. Zgodnie z brzmieniem »Karty«, ONZ powołane zostało w celu ochrony przyszłych pokoleń przed nieszczęściem wojny, która dwukrotnie przysporzyła ludzkości niewypowiedzianych cierpień. Biorąc pod uwagę, że żyjemy w epoce nuklearnej, fiasko nie może powtórzyć się. Ludzkość zagrożona byłaby wyginięciem, bo trzeciej szansy nie będzie.

Pełniąc zadanie wynikające z »Karty«, Rada Bezpieczeństwa powinna niezwłocznie zatwierdzić następujące działania:

– zobowiązać USA do natychmiastowego zaprzestania wszelkich jawnych i ukrytych gróźb, lub siły w przypadku Wenezueli;

– zobowiązać USA do zaprzestania kwarantanny morskiej i wszelkich środków przymusu wojskowego, jeśli zostały one podjęte bez upoważnienia Rady Bezpieczeństwa ONZ;

– zobowiązać USA do natychmiastowego wycofania swoich wojsk z całego obszaru Wenezueli, w tym sił wywiadu, morskich i powietrznych i innych wcześniej tam rozmieszczonych w celach przymusu;

– zobowiązać Wenezuelę do przestrzegania »Karty Narodów Zjednoczonych« w celu ochrony praw obywateli zgodnie z »Deklaracją praw człowieka«.

Zalecam, by Sekretarz Generalny niezwłocznie wyznaczył specjalnego wysłannika, którego zadaniem będzie nawiązanie kontaktów z odpowiednimi przedstawicielami Wenezueli i interesariuszami międzynarodowymi, oraz przedstawienie Radzie Bezpieczeństwa w terminie 14 dni sprawozdania z realizacji zadania wynikającego z »Karty«, zgodnego z zaleceniami. Rada Bezpieczeństwa powinna na bieżąco śledzić ten problem. Wszystkie państwa członkowskie powinny powstrzymać się od stosowania jednostronnych gróźb, środków przymusu, działań zbrojnych podejmowanych bez nadzoru Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Kończąc, szanowni zgromadzeni, pokój i przetrwanie ludzkości zależą od tego czy »Karta Narodów Zjednoczonych« pozostanie żywym instrumentem polityki prawa międzynarodowego, czy doprowadzona zostanie do pozbawienia jej wszelkiego znaczenia. Taki wybór stoi dziś przed tą Radą w dniu dzisiejszym”.

Wnioski

Przeważająca większość komentarzy niewątpliwie słusznie z entuzjazmem chwali wystąpienie Jeffreya Sachsa. Mówca w żadnym z wytkniętych grzechów głównych Ameryki nie dostrzega jednak inspiracji i finansowych interesów środowisk, które wyreżyserowały i sfinansowały kampanię samego Trumpa, a następnie zaczęły dyrygować — z pozoru — jego ekspansjonistycznymi poczynaniami. Milionerzy o mało szlachetnych życiorysach, lecz dobrze urodzeni, zasiadający w najbliższym kręgu administracji Trumpa i USA, od lat pozostają w cieniu.

Dawni zwolennicy prezydenta, cytując deklaracje wyborcze i zestawiając je z aktualnymi wypowiedziami, głośno mówią: to nie ten sam człowiek. Miał stawiać na Amerykę, a robi to samo co inni przed nim. Rozpatrując jednak szeroki kontekst, można stwierdzić, że Jeffrey Sachs napisał i odczytał z najwyższego podium epitafium dla USA.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com, pl.Wikipedia.org, Academia.edu
Źródło: WolneMedia.net

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć „Wolne Media” finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy autorów i użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji „Wolnych Mediów”. Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne TUTAJ, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym e-mailem.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułNBA: Wembanyama jest pewny. Chce rekordu świata!
Następny artykułBencic i Wawrinka doprowadzili Szwajcarię do finału United Cup