A A+ A++

Tegoroczna zielonogórska impreza sylwestrowa spotkała się z krytyką mieszkańców w mediach społecznościowych. Zamiast tradycyjnej potańcówki z głośną muzyką, zorganizowano tzw. Silent Party – dźwięk był słyszalny jedynie przez rozdawane uczestnikom słuchawki.

Wielu mieszkańcom ten pomysł nie przypadł do gustu. Podobne zdanie ma prezydent Marcin Pabierowski.

Nie było to fajne. Nie oceniam tego pozytywnie. ZOK zaproponował taki cichy Sylwester. W innych miastach takie imprezy wywoływały entuzjazm, w Zielonej Górze tego entuzjazmu nie było. W kolejnych latach wrócimy do tej tradycyjnej formy – dużych, głośnych wydarzeń. Wyciągamy wnioski.

Cały tegoroczny Sylwester odbył się w cichy sposób – zamiast głośnej muzyki były słuchawki, pokaz laserów zastąpił fajerwerki, a zamiast strzelających korków od butelek pojawiło się kolorowe konfetti.

Zobacz więcej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułHunter
Następny artykułZenek Grabowski, Czarny Bez