10 stycznia odbędą się wybory przewodniczącego Polski 2050. Jeżeli nie zostanie on wyłoniony w pierwszej turze, konieczna będzie druga. Szymon Hołownia zrezygnował z ubiegania się o stanowisko. Zarejestrowani uczestnicy głosowania otrzymają e-mailem formularz do wypełnienia, gdzie wskażą swojego faworyta.
Jak donosi Onet, jeden z kandydatów na szefa formacji, Ryszard Petru, domaga się uczestnictwa w całym procesie specjalnych obserwatorów, którzy mieliby czuwać nad prawidłowym przebiegiem głosowania. Wystosował w tej sprawie pismo. – System jest tak zbudowany, że już w trakcie wyborów ci, którzy mają dostęp do wyników, mogą śledzić ich przebieg właściwie online. A to stwarza zagrożenie, że ktoś może próbować wpływać na działaczy, gdyby proces nie przebiegał po myśli konkretnego kandydata – mówi portalowi jeden z działaczy Polski 2050.
Jednak najwięcej emocji budzą personalia. Kilka dni temu z ubiegania się o stanowisko zrezygnował europoseł Michał Kobosko, który był postrzegany jako największy rywal minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Europoseł napisał specjalny list do działaczy partii. “Pisał w nim o ‘szorowaniu po dnie’ w sondażach, osłabionych strukturach i potrzebie ‘zmiany totalnej’ na szczytach. Nie wskazał jednego nazwiska, ale przyznał, że szczególnie trzyma kciuki za Paulinę Hennig-Kloskę, Joannę Muchę i Ryszarda Petru” – opisuje Onet.
Wszyscy przeciw Pełczyńskiej-Nałęcz
– Michał wystartował, bo chciał zaznaczyć swoją pozycję, dać sygnał, że jest w grze, ale realnie nie chciał być szefem, bo zdawał sobie sprawę z tego, że ciężko łączyć sprawowanie mandatu w Parlamencie Europejskim z kierowaniem partią tworzącą koalicję rządzącą. Jego kampania wewnętrzna była słaba. Niektórzy koledzy wręcz oczekiwali od niego rezygnacji z posady w Brukseli, na co on nie chciał się zgodzić – mówi polityk ugrupowania.
O funkcję przewodniczącego walczy sześć osób. To Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska, Joanna Mucha, Ryszard Petru oraz posłowie Rafał Kasprzyk i Bartosz Romowicz.
“Według nieoficjalnych informacji rywale Pełczyńskiej-Nałęcz mieli zawiązać taktyczny sojusz, by zablokować jej zwycięstwo. Kwartet miał obejmować układ Petru–Hennig-Kloska–Mucha z poparciem Koboski. Hennig-Kloska odpowiada jednak, że to ‘mit’ i narracja ‘stworzona przez sztab koleżanki’ dla polaryzacji. Kampania zaczyna jednak przypominać plebiscyt ‘za’ lub ‘przeciw’ jednej osobie” – czytamy.
Czytaj też:
Kulisy walki w Polsce 2050. “Kwartet” przeciwko Pełczyńskiej-Nałęcz
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS