A A+ A++

Minionej nocy Kevin Durant po raz pierwszy od przenosin do Houston Rockets wrócił do Phoenix, by zmierzyć się ze swoim byłym zespołem. Dillon Brooks chciał skorzystać z okazji do sprowokowania swojego rywala, ale szybko pożałował tej decyzji, a ostatecznie jego zespół roztrwonił komfortową przewagę.


Houston Rockets do samego końca rozgrywek zasadniczych będą walczyć o jak najlepszą pozycję w tabeli Konferencji Zachodniej. Ekipa z Teksasu próbuje wykorzystać nieobecność kontuzjowanych Luki Doncicia i Austina Reavesa, by wskoczyć do czołowej czwórki i zapewnić sobie tym samym przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play-offów.

Zwycięstwo nad Phoenix Suns minionej nocy sprawiło, że podopieczni Ime Udoki zrównali się z Los Angeles Lakers bilansem (50-29), ale cały czas plasują się za ich plecami z uwagi na porażkę w bezpośredniej serii pomiędzy zespołami (1-2). Do końca rozgrywek pozostały jeszcze jednak trzy mecze, w których wszystko może się wydarzyć.

Skupmy jednak swoją uwagę na wspomnianym starciu w Arizonie. Dla Kevina Duranta był to dopiero pierwszy powrót do Phoenix on momentu transferu do Houston, bo w pierwszym starciu obu ekip w Mortgage Matchup Center zabrakło go w aktywnej rotacji.

— Już mi niemal całkowicie przeszło. W tamtym momencie to było trudne, bo było to miejsce, w którym chciałem być, ale liga i koszykówka to biznes. Nie będziesz w jednym miejscu cały czas. Jest, jak jest — powiedział Durant o swojej przeszłości w Phoenix.

Rockets po raz czwarty w tym sezonie zdołali pokonać Suns, choć po pierwszej kwarcie przegrywali różnicą aż 16 oczek (37:21). Kevin Durant w końcowym rozrachunku zapisał na swoim koncie 24 punkty, cztery zbiórki, trzy asysty, a także dwie straty (8/20 z gry, 5/9 za trzy).

— Nie ma pomiędzy mną a tym miejscem zbyt wielkiej wartości sentymentalnej. To świetne miejsce do życia. Mi z pewnością podobało się życie tutaj. Byłem tu jednak tylko przez krótki okres — podkreślił KD.

Do ciekawego starcia doszło już w drugiej kwarcie spotkania. Durant próbował uwolnić się spod krycia, by piłka trafiła w jego ręce, ale miał za sobą Dillona Brooksa, który „wplątał” się w rywala i doprowadził do jego upadku. Kilka sekund później panowie mieli sobie do powiedzenia kilka słów i już wtedy jasne było, że atmosfera zrobi się gorąca.

Durant nie miał zamiaru przeciągać jednak tej małej sprzeczki i już w kolejnej akcji wziął się za działanie. Kiedy dostał w końcu piłkę, szybkim zwodem minął Brooksa, który z kolei potknął się i tym razem to on wylądował na parkiecie. To trzeba zobaczyć na własne oczy:

— Czy spodziewaliśmy się po Dillonie Brooksie czegoś innego? To właśnie robi! W kogo celuje? Najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej, a to właśnie jest KD. KD miał kiepski start, ale to jest KD. Musisz znów przeciwko niemu bronić, a stało się to. Mamy rannego! Dwukrotnie! — żartował po meczu Tracy McGrady.

To nie pierwszy raz, gdy Brooks prowokuje swojego rywala, po czym w brutalny sposób zostaje „wyjaśniony”. Trzeba jednak przyznać, że od momentu przeprowadzki do Phoenix prezentuje on wyśmienity poziom, co sugerują również średnie na poziomie 20,4 punktu, 3,6 zbiórki oraz 1,8 asysty na mecz przy 43,7% skuteczności z gry (rekord kariery).

Szansa, że obie ekipy spotkają się ze sobą w play-offach, jest bliska zeru. Porażka z Houston oznacza, że Suns na pewno zagrają w turnieju play-in, czyli walkę o najwyższe laury mogą rozpocząć rozstawieni jedynie jako „siódemka” bądź „ósemka”. To z kolei oznacza konieczność gry z Oklahoma City Thunder lub San Antonio Spurs.


Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułЦе 2 найдешевші острови для відпочинку у Греції, а пляжі тут – найгарніші в Європі
Następny artykułKonferencja biznesowa „Partnerstwo dla rozwoju” zgromadzi przedsiębiorców